Niewygodna prawda

Refleksje na temat książek Jana T. Grossa „Strach” i Jerzego R. Nowaka „Nowe kłamstwa Grossa”

Otrzymałem od Aarona R. z USA, który przed kilku laty był u mnie przez jeden semestr stażystą, książkę Jana T. Grossa „Fear” („Strach”), „Anti-semitism in Poland after Auschwitz. An essay in historical interpretation”, starannie wydaną przez Random House w Nowym Jorku. Na stronie redakcyjnej podano, do jakich działów powinna być zakwalifikowana: 1. Anti-semitism – Poland – History – XXth century; 2. Pogroms – Poland – Kielce – History – XXth century; 3. Jews – Persecutions – Poland – Kielce; 4. Holocaust – Jewish (1939-1945) – Influence; 5. Communism – Poland; 6. Poland – History – 1945-1980; 7. Kielce (Poland) – Etnic relations.

Czyli jeśli ktoś chce się dowiedzieć czegokolwiek o najnowszej historii Polski, ale i historii Żydów, oraz ogólnie o stosunkach społecznych, to musi się natknąć na książkę Grossa. Na ostatniej stronie obwoluty zamieszczono wypowiedzi czterech amerykańskich historyków i politologów – pełne zachwytu nad „pasjonującą, dobrze udokumentowaną, pełną siły argumentacji” książką.

O tym, jak J.T. Gross jest „bezstronny”, czytelnik może się dowiedzieć już z obwoluty książki. Oto ten tekst przetłumaczony w całości:

„Polska doznała niezmiernie brutalnej nazistowskiej okupacji podczas drugiej wojny światowej, w której miliony polskich obywateli straciły życie. Druga pod względem wielkości społeczność żydowska w świecie – tylko amerykańskie żydostwo było liczniejsze w tym czasie – więcej niż trzy i pół miliona polskich Żydów – zostało wyniszczone. Ponad 90 procent tej liczby zostało zabitych w holokauście. A mimo tej bezprecedensowej katastrofy, która dotknęła Żydów i nie-Żydów, ci Żydzi, którzy wrócili do swoich domów, doznali powszechnej wrogości, włączając morderstwa z rąk swoich sąsiadów. Najkrwawszy w okresie pokojowym pogrom w XX-wiecznej Europie miał miejsce w polskim mieście Kielce, rok po zakończeniu wojny, w lipcu 1946 r.

Książka Grossa próbuje odpowiedzieć na kłopotliwe pytanie: jak był możliwy antysemityzm w Polsce po wojnie? W centrum tych badań jest szczegółowa rekonstrukcja pogromu kieleckiego i reakcje, które on wywołał w różnych środowiskach polskiego społeczeństwa. Jak polski Kościół katolicki, robotnicy, komunistyczna partia i intelektualiści zareagowali na ten spektakl mordowania Żydów przez ich współobywateli w kraju, który właśnie został wyzwolony z pięcioletniej nazistowskiej okupacji. Gross dowodzi, że okazywany w Polsce powojennej antysemityzm nie może być rozumiany po prostu jako kontynuacja przedwojennych postaw. Raczej rozwinął się on w kontekście holokaustu i przejęcia władzy przez komunistów. W końcu komunizm stał się czynnikiem porozumienia („wspólną walutą”) pomiędzy reżimem komunistycznym a społeczeństwem, w którym wielu dołączyło do nazistowskiej kampanii rabunku i mordu, a dla których Żydzi, którzy przeżyli, byli wyrzutem sumienia.

Żydzi nie przynieśli komunizmu do Polski, jak niektórzy wierzą, w rzeczywistości oni sami byli w końcu wypędzeni z Polski przez reżim komunistyczny z doraźnych powodów politycznych. Polskie władze komunistyczne spełniły marzenie polskich nacjonalistów poprzez powołanie do życia etnicznie czystego państwa. Ponad pół wieku to, co stało się z Żydami, którzy przeżyli holokaust w Polsce, było otoczone atmosferą winy i wstydu. Pisząc z pasją, błyskotliwością i niezłomną (fierce) jasnością J.T. Gross wydobywa prawdę na światło dzienne”.

Kłamstwa Grossa

Zastanówmy się, co amerykański czytelnik – nic albo niewiele wiedzący o historii Europy – dowiaduje się z tej obwoluty.

Dwukrotnie, że byli jacyś „naziści”. Ale kto to był? „Naziści” i koniec. Po co drażnić silnych i bogatych Niemców? Dopiero wewnątrz książki czytelnik się orientuje, że chodzi o Niemców. Za to Polacy, jako zbrodniarze, są wymienieni tu kilkakrotnie.

„Największy pogrom w czasach pokoju w XX wieku” – to wierutne i ordynarne kłamstwo.

„Żydzi nie przynieśli komunizmu do Polski”. Żydzi nie, bo byli różni w nastrojach politycznych, często nienawidzący komunizmu, podobnie jak prawie wszyscy Polacy, ale komuniści żydowscy – zdecydowanie tak.

„Wolność w 1945 roku”. Piękna to była wolność, szczególnie dla tysięcy aresztowanych i mordowanych najlepszych polskich patriotów, a mordercami, często nie bezpośrednimi, ale przeważnie kierującymi i nadzorującymi, byli komuniści żydowscy ulokowani w komitetach: Centralnym i Wojewódzkich PPR (PZPR), i rządzący pod nadzorem Rosjan w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Wreszcie to my – etniczni Polacy i antykomunistyczni Polacy pochodzenia żydowskiego – odczuwaliśmy strach przed komunistycznymi władcami typu: Berman, Minc, Kasman, Fejgin, Różański, Brystygierowa i setek innych, a nie odwrotnie.

Być może ktoś z czytających te stwierdzenia mógłby je uznać za gołosłowne. Na szczęście są setki, a nawet tysiące spisanych relacji świadków tych wydarzeń znajdujące się w opublikowanych wspomnieniach w Polsce czy w Archiwum Hoovera w USA. Na szczęście pojawiła się wreszcie grupa historyków badających te sprawy na podstawie dokumentów zawartych w zbiorach IPN, są prace m.in. Marka Chodakiewicza, kilku autorów anglojęzycznych, a przede wszystkim publikacje Jerzego Roberta Nowaka.

Jego książka „Nowe kłamstwa Grossa” jest pracą, którą powinna poznać cała świadoma część społeczeństwa, a także młodzież nieznająca tych zagadnień z autopsji. Jest to praca świetnie udokumentowana, syntetyzująca dotychczasowe poglądy świadków historii oraz historyków pokazujących bezstronnie sprawy wojennych i powojennych stosunków polsko-żydowskich. Za wielki atut książki prof. Nowaka uważam zamieszczenie dużej liczby świadectw żydowskich, pokazujących bohaterstwo Polaków ratujących życie Żydom, często za cenę własnego. Przedstawia on też poglądy historyków żydowskich lub Polaków pochodzenia żydowskiego widzących te sprawy kompletnie inaczej niż Gross.

Dlaczego milczy „Wyborcza”

Jerzy Robert Nowak, w przeciwieństwie do Grossa, widzi Żydów polskich jako grupę niejednolitą. Wyróżnia wśród nich lojalnych obywateli Polski – przeciwników komunizmu, grupę obojętnych wobec Polski, ale i część, która była niechętna naszemu państwu z pobudek syjonistycznych (w mniejszym stopniu), a przede wszystkim wrogą Polsce grupę kosmopolitów komunistycznych czy wręcz fanatycznych zwolenników tego ustroju.

W kolejnych rozdziałach J.R. Nowak pisze o oczernianiu Polski i Polaków. Dotyczy to przede wszystkim postawy wobec Żydów polskiego Kościoła, tak umęczonego i mordowanego w czasie okupacji i po 1945 r., wybielania obrazu Żydów (zupełny brak informacji o judenratach i policji żydowskiej w gettach), wreszcie spór, w nawiązaniu do sformułowania Grossa, o roli „żydokomuny” w Polsce. W tym ostatnim rozdziale prof. Nowak pisze o Żydach w UB, zbrodniach bezpieki i ówczesnego sądownictwa, roli komunistów żydowskich w aparacie partyjnym, mediach, literaturze i nauce. Autor zwraca też uwagę na dość pomijaną rolę adwokatów żydowskich w procesach politycznych, gdzie, obok chlubnych wyjątków, było wielu agentów UB, czy o ich dominacji w gospodarce – szczególnie w handlu wewnętrznym i zagranicznym, MSZ i aparacie politycznym, wywiadowczym i sądowniczym wojska.

Dla mnie szczególnie interesujący jest rozdział książki dotyczący roli komunistów żydowskich w sowietyzacji Rosji (m.in. na podstawie świetnej książki Sołżenicyna „Dwiesti liet wmiestie” – dlaczego dotychczas nieprzetłumaczonej na język polski?), w zainstalowaniu najbardziej krwawego stalinizmu na Węgrzech czy wybitnego udziału w komunizowaniu Czechosłowacji, Rumunii, NRD, a nawet Jugosławii. Całej pracy prof. Nowaka nie da się w pełni omówić, trzeba ją przeczytać.

O tym, że „Nowe kłamstwa Grossa” to książka rzetelnie udokumentowana, świadczy fakt, że tak wyczulona na te zagadnienia „Gazeta Wyborcza” pominęła ją zupełnym milczeniem, mimo zachęt ze strony samego autora. Widocznie nie znalazła argumentów, by się jej przeciwstawić. Dlatego lepiej skazać ją na medialny niebyt. Bardziej zdumiewające jest pomijanie J.R. Nowaka w dyskusjach telewizyjnych czy prasowych na te tematy. Obowiązuje tu nadal absolutna „polityczna poprawność”.

Oczywiście obowiązuje ona tylko w odniesieniu do negatywnej oceny postępowania Żydów. Bo o Polakach można pisać, że wysysają antysemityzm z mlekiem matki – jak niegdyś stwierdził premier Izraela Icchak Szamir. Czy snuć w bardzo podobnym stylu uogólnienia – wypowiedzi byłego przewodniczącego izraelskiego Knesetu. Jakby w nagrodę za to wkrótce potem zaproszono go do udzielenia wywiadu „Polityce”. Podobnie postępują TVP, TVN, „Wprost” i „Tygodnik Powszechny”. Oczywiście, łamy tego ostatniego są otwarte zarówno dla Jana Tomasza Grossa, jak i Romana Graczyka, który antysemityzmem wymachuje jak maczugą, co osobiście odczułem. Dlatego zachęcam, by książka J.R. Nowaka trafiła do wszystkich sieci księgarskich, a także bibliotek szkół licealnych i wyższych.

Pytania do MSZ

Uważam, że tę publikację trzeba przetłumaczyć na język angielski i sprzedawać w Stanach Zjednoczonych. Ze zdziwieniem przyjmuję wiadomość, że MSZ, wzorem swych poprzedników, rozsyła skrajnie stronniczą progrossową publikację, w której brylują niektórzy pracownicy Żydowskiego Instytutu Historycznego, pełni uprzedzeń wobec Polski i Polaków. To samo MSZ nie wykorzystało dotąd tak mocno udokumentowanych polskich racji zawartych w książce prof. J.R. Nowaka czy w publikacjach polskich historyków zza oceanu – prof. Johna Radziłowskiego lub Marka J. Chodakiewicza. Sądzę, że ministerstwo powinno odpowiedzieć, dlaczego tak się dzieje, dlaczego nie przetłumaczy książki prof. J.R. Nowaka i dlaczego nie poleca jej do wykorzystania w polskich placówkach dyplomatycznych.

Autorowi proponuję, by w dodrukach oraz wydaniu angielskim (wierzę, że takie się ukaże), zamieścił dwa niezwykle potrzebne uzupełnienia: indeks nazwisk oraz wykaz literatury cytowanej i zalecanej. Wprawdzie w książce są bogate przypisy, ale te dwa uzupełnienia z naukowego punktu widzenia są niezbędne.

Post scriptum 1

Na zakończenie jeszcze jedno zdziwienie dotyczące publikowania pewnych prac w Polsce. Książkę prof. Normana G. Finkelsteina „Przedsiębiorstwo holocaust” wydano u nas z opóźnieniem, byle jak i praktycznie jest niedostępna, podczas gdy w całej Europie było to wydarzenie edytorskie. Tam się nie boją posądzenia o antysemityzm.

Obecna książka Grossa do tej pory nie jest jeszcze dostępna w języku polskim. Przecież „Strach” Grossa, podobnie jak poprzednia jego publikacja o Jedwabnem, mocno wpływa na antypolskie nastroje w USA. Otrzymuję sygnały, że niektórzy studenci w Stanach Zjednoczonych nie chcą się przyznać, że są Polakami, aby nie spadło na nich odium „zwierzęcego antysemityzmu”. W listopadzie 2006 r. przeczytałem w „Rzeczpospolitej”: „Wydawnictwo Znak informuje, że w trosce o rzetelność przekładu i wierność poglądom autora Jan T. Gross opracowuje polski tekst. Ponieważ jest to zadanie bardzo czasochłonne, książka ukaże się najwcześniej w połowie 2007 r.”. Pojawia się podejrzenie, że dla „głupich Polaków” tekst zostanie spreparowany, jak to już bywało w innych przypadkach. Chciałem zapowiedzieć Grossowi i wydawnictwu, że w przypadku wprowadzenia zmian w stosunku do wydania amerykańskiego zostanie im solidarnie wytoczony proces sądowy.

Czytając zakończony przed chwilą tekst, zauważyłem, że słowo „fierce” użyte na obwolucie książki Grossa przetłumaczyłem jako „niezłomną” jasność. Tymczasem w słowniku Collinsa słowo „fierce” jest tłumaczone jako: „dziki, zawzięty, zaciekły”, a dopiero na czwartym miejscu „niezłomny”. Teraz, po przeczytaniu zarówno książki Grossa, jak i polemizującej z nią książki prof. Nowaka, mogę stwierdzić, że źle przetłumaczyłem ten przymiotnik. Tak, rzeczywiście, J.T. Gross pisze o Polakach z „dziką, zawziętą i zaciekłą” jasnością.

Post scriptum 2

Jerzy Robert Nowak zamieszcza w zakończeniu cytat z pięknego listu 120 izraelskich Żydów do Żydów w Polsce z listopada 1946 roku. List ten stwierdza m.in.: „Nie możemy jednak oprzeć się stwierdzeniu, że rządzące dziś w Polsce komunistyczne sfery żydowskie nie nauczyły się niczego od czasu rewolucji carskiej. Nie nauczyły się wielkiej i praktycznej prawdy, że do szczęścia i niepodległości własnego narodu nie można zdążać przez nieszczęście i niewolę drugiego narodu. Żydzi rządzący w Polsce, a należący do partii komunistycznej, myślą o sobie, a nie o ludności żydowskiej w Polsce i dlatego powiązali się z tymi obcymi czynnikami, którym zależy na tym, aby Polska pozostała krajem małym, słabym i bezwolnym narzędziem w ich ręku. Niech nad tym postępowaniem komunistycznej żydowskiej góry w Polsce zastanowią się prawdziwi żydowscy patrioci. (…) Może przyjść zawierucha i zamieszanie w Europie i Żydzi będą tak przyparci do muru, że nie znajdą innego wyjścia, jak szukać schronienia w Polsce i u Polaków. Wtedy może być za późno” (s. 296).

Myślę, że list ten pozostał aktualny.

prof. Janusz Rulka

Książkę „Nowe kłamstwa Grossa”

można zamawiać w wydawnictwie MARoN:

tel. 0608 854 215, 0503 538 606,

oraz nabyć w księgarniach „Naszego Dziennika”: w Warszawie, al. Solidarności 83/89

(w pobliżu placu Bankowego), tel. 22 850 60 20,

e-mail: [email protected];

w Krakowie, ul. Starowiślna 49, 31-038 Kraków,

tel. 12 431 02 45, e-mail: [email protected].

drukuj