Niepodległość
"Nie ma Europy sprawiedliwej, bez Polski niepodległej na jej mapie (…).
Polska jest stale oskarżana w innych państwach. Jest w tym wyraźna i
niedwuznaczna chęć posiadania w środku Europy państwa, którego kosztem można
byłoby załatwić wszystkie porachunki europejskie". To tylko niektóre spośród
licznych myśli Józefa Piłsudskiego na temat polskiej niepodległości, a które
zawsze warto przypominać przy okazji święta 11 Listopada. Niepodległość,
suwerenność i wolność w przypadku wielu państw i narodów to były na ogół różne
pojęcia, chociaż bardzo do siebie zbliżone. W historii Polski ostatnich trzystu
lat (!) to synonimy. Bowiem właśnie tyle lat Polska była "podległa", nie
mieliśmy niepodległości przez dużo większy okres, niż się powszechnie wie.
Przypomnijmy: Polska 11 listopada 1918 r. odzyskała niepodległość, wolność i
suwerenność po 123 latach niewoli, licząc od daty III rozbioru w 1795 roku.
Natomiast licząc od daty I rozbioru, czyli 1772 r., to już jest 146 lat utraty
niepodległości, wolności i suwerenności. Ale ewidentna utrata suwerenności
Rzeczypospolitej nastąpiła już w 1717 r., kiedy to niesławnej pamięci tzw. Sejm
Niemy uznał, że "gwarantem praw" Polski jest car Rosji. W tym przypadku to już
jest ponad dwieście lat do 11 listopada 1918 r., kiedy byliśmy jako państwo i
Naród "podlegli" obcemu, wrogiemu mocarstwu. A warto przypomnieć, że jeszcze
wcześniej, w 1704 r., armia rosyjska wkroczyła do Polski i stacjonowała w niej z
małymi przerwami aż do 1920 roku! Dwudziestoletni okres niepodległej II
Rzeczypospolitej zakończył się tragicznie we wrześniu 1939 r., kiedy Niemcy
zwane wtedy III Rzeszą i Rosja zwana Związkiem Sowieckim po raz kolejny dokonały
agresji na Polskę i zlikwidowały niepodległe państwo w wyniku tzw. IV rozbioru
Polski. Utworzona na rozkaz i z inspiracji Stalina Polska Ludowa istniała od 22
lipca 1944 r. do 1990 r., przy czym rosyjscy sołdaci – okupacyjna Armia Czerwona
– stacjonowali w Polsce aż do końca 1993 roku. PRL była całkowicie pozbawiona
suwerenności przy zachowaniu jedynie pozorów niepodległości. Kolejni
komunistyczni przywódcy PRL: Bierut, Gomułka, Gierek, Kania, Jaruzelski i inni
pomniejsi, byli targowiczanami XX wieku. Byli podlegli, uzależnieni od Rosji
sowieckiej tak samo, jak król Stanisław August od carycy Katarzyny w wieku
XVIII. Ten bilans jest straszny, pokazuje bowiem, że kilkanaście pokoleń Polaków
od początku XVIII wieku nie miało własnego niepodległego państwa, a ci, którzy
je mieli, byli wyjątkami. I właśnie kimś tak wyjątkowym jest obecne młode
pokolenie Polaków, pokolenie przełomu XX i XXI wieku, przełomu Polski
"podległej" i "niepodległej". Czy to pokolenie zrozumie i będzie pamiętać, jak
strasznie wysoką cenę zapłaciliśmy za to, aby być tu, gdzie jesteśmy dzisiaj, że
kilka milionów Polaków zginęło, było więzionych, mordowanych, zsyłanych na
Syberię w imię niepodległości wolności Ojczyzny? A przecież to tylko część tej
tragicznej ceny, bo przecież zaborcy i okupanci zabrali nam niepodległość, także
po to, aby eksploatować ekonomicznie i rabować Polskę bez litości. Po tych
stratach nie możemy się pozbierać do dzisiaj!
Marszałek Piłsudski stale przestrzegał, że wolność nie jest dana Polakom raz na
zawsze: "Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość
kosztowała dwa grosze i dwie kropelki krwi. A niepodległość jest nie tylko
dobrem cennym, ale bardzo kosztownym". Od 11 listopada 1918 roku mija już prawie
sto lat, minęło kilka epok, żyjemy w XXI wieku w zupełnie innej Europie, w
zupełnie innej sytuacji geopolitycznej. Zadziwia jednak bierność organów państwa
polskiego, policji, odpowiednich służb wobec krzykaczy, awanturników i otwartych
wrogów Polski, którzy chcą manifestować przeciw Świętu Niepodległości Polski.
Gorsi od otwartych wrogów są ukryci wrogowie Polski. To przed nimi przestrzegał
Piłsudski.
Józef Szaniawski
