Nie wystarczy rzeczoznawca
Prokuratorzy badają prywatyzację PZL Mielec. Amerykański koncern nabył 100-procentowy pakiet udziałów od Agencji Rozwoju Przemysłu za 250 mln złotych
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu prowadzi śledztwo w sprawie sprzedaży zakładów PZL Mielec amerykańskiej firmie Sikorsky Aircraft Corporation. Prokuratura chce sprawdzić, za jaką kwotę w rzeczywistości sprzedano polską fabrykę i czy przy sprzedaży nie doszło do zaniżenia jej wartości.
Prokuratura podjęła czynności sprawdzające. Dotyczy to umowy zbycia PZL Mielec zagranicznemu podmiotowi United Technology Corporation. Został przyjęty protokół z zawiadomienia o przestępstwie od redaktora, który opublikował artykuł na ten temat w miesięczniku „Skrzydlata Polska” – potwierdził nam wczoraj Janusz Woźnik, prokurator okręgowy w Tarnobrzegu. Prokuratura nie dysponuje na razie żadnymi dokumentami w tej sprawie. – Zwróciliśmy się o stosowną dokumentację do Agencji Rozwoju Przemysłu, Ministerstwa Skarbu Państwa i Ministerstwa Gospodarki – poinformował prokurator. Dodał, że prokuratura działa nie tylko na podstawie artykułu prasowego, ale również informacji uzyskanych od BBN. – Sygnał był też z Biura Bezpieczeństwa Narodowego – oświadczył Woźnik, dodając, że „dalsze kroki będziemy uzależniać od tego, co znajduje się w dokumentach”.
Szef BBN, minister Władysław Stasiak, poinformował, że są „wątpliwości dotyczące sprzedaży PZL Mielec” i dlatego przekazał posiadane informacje do prokuratury.
– Prokuratura sprawdza, czy nie popełniono jakiegoś przestępstwa – powiedział w rozmowie z nami prezes ARP Paweł Brzezicki. Potwierdził także, że śledczy zwrócili się do Agencji o dokumenty. – Do mnie zwracali się bezpośrednio, oczywiście przekażemy im – mówi Paweł Brzezicki.
Według Stanisława Głowackiego, przewodniczącego sekcji krajowej przemysłu zbrojeniowego NSZZ „Solidarność”, „trudno powiedzieć, czy te informacje o zaniżonej sprzedaży są uprawnione i czy z tego zrodzi się jakiś zarzut, czy nie”. – Jeśli koledzy z Mielca będą zadowoleni z tej prywatyzacji, to ja też. Wartości zakładu nie da się zmierzyć przy pomocy rzeczoznawcy. Wartość tej prywatyzacji wyraża się także w tych pieniądzach, których nie trzeba będzie przeznaczać z budżetu państwa na kolejną restrukturyzację – zauważa Głowacki i dodaje, że „gdyby zsumować wszystkie kwoty przeznaczone na restrukturyzację tego zakładu, to można by zrestrukturyzować całą branżę, a nie tylko Mielec”. – W tej prywatyzacji upatrywaliśmy szansę dla pracowników i dla całego Mielca – mówi Głowacki.
Sikorsky Aircraft Corporation jest właścicielem PZL Mielec od 16 marca br. Amerykański koncern miał nabyć 100-procentowy pakiet udziałów PZL Mielec od Agencji Rozwoju Przemysłu za 250 mln złotych. Czy tak było naprawdę sprawdzi prokuratura.
Nowy właściciel zobowiązał się zainwestować w modernizację fabryki 100 mln USD. Sikorsky Aircraft Corporation to spółka należąca do amerykańskiego koncernu zbrojeniowego i przemysłowego United Technologies Corporation (UTC), który jest jednym z największych na świecie producentów śmigłowców. Do UTC należą też inne polskie spółki z branży lotniczej i systemów budowlanych, w których pracuje 7 tys. osób. Na Podkarpaciu UTC jest także właścicielem WSK w Rzeszowie.
