Nie oddaje się pereł w koronie

W 29. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego prezydent Lech Kaczyński odznaczył wczoraj najwyższymi państwowymi odznaczeniami kilkunastu działaczy solidarnościowych. W swoim przemówieniu prezydent bardzo ostro skrytykował obecne działania rządu, które zaprzepaszczają dziedzictwo „Solidarności” sprzed prawie 30 lat. – Dziedziny strategiczne, takie jak górnictwo czy energetyka, muszą pozostać pod kontrolą państwa. Nie oddaje się pereł w koronie, bo tych pereł nic nie zastąpi. Pospieszna prywatyzacja nie może być sposobem na uzupełnienie dziur w budżecie – podkreślił prezydent Kaczyński.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła, której przewodniczył metropolita katowicki ks. abp Damian Zimoń. Hierarcha podkreślił, że protest robotników Wybrzeża znalazł swoje skuteczne dopełnienie w proteście robotników z Górnego Śląska, zwłaszcza górników, i przypomniał, iż wydarzenia 1980 roku zmieniły bieg historii i nadały inny kształt nie tylko Polsce, ale i całej Europie.
Dalsza część uroczystości odbyła się pod pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego przy kopalni „Zofiówka” (dawniej „Manifest Lipcowy”), gdzie 29 lat temu podpisano historyczny dokument. Prezydent Lech Kaczyński uhonorował działaczy związkowych z tamtych lat wysokimi odznaczeniami. W imieniu odznaczonych podziękował Ryszard Nikodem, pierwszy wiceprzewodniczący Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”. Podkreślił, że tak wysokie odznaczenia państwowe to niezmiernie wysokie dowody uznania, a zarazem pamięci. – Być może ktoś powie, że to, co się działo na Śląsku, to tylko mała cząstka dziedzictwa „Solidarności”. Ale trzeba pamiętać, że to setki tysięcy tych cząstek doprowadziły do tego, że mamy dzisiaj wolną Polskę – przypomniał Nikodem.
Prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że nie wolno zapomnieć o tym, co 29 lat temu działo się na Śląsku, bo jego rola w odzyskaniu wolności przez Polskę jest nie do przecenienia. – Czekaliśmy na Śląsk, bo było wiadomo, że bez Śląska pełnego sukcesu nie będzie. Taka była jego rola w tamtej Polsce, taka rola jest i – mam nadzieję – będzie w przyszłości – stwierdził. Zauważył, iż to właśnie w Jastrzębiu nastąpiło dopełnienie, które pozwoliło odnieść sukces całej Polsce, chociaż kosztem wielu cierpień, gdyż komunistyczne represje były szczególnie ciężkie na Śląsku.
Prezydent odniósł się też do próby deformowania historii i umniejszania dziedzictwa „Solidarności”. – Nie gódźmy się, żeby ci, którzy dołączyli na ostatniej prostej, trzysta metrów przed metą, stawali się bohaterami. Kiedy padał mur w Berlinie, w Polsce od kilku miesięcy działał już pierwszy wolny rząd. Dlatego to „Solidarność” powinna być symbolem tego, co nazywamy jesienią ludów – zaznaczył prezydent.
Wyraził swój głęboki sprzeciw wobec wyprzedawania majątku narodowego, zwłaszcza w tak strategicznych dziedzinach jak górnictwo czy energetyka. – Ci, którzy sądzą, że Polska może funkcjonować bez jedynego surowca energetycznego, którego ma pod dostatkiem, czyli węgla, mylą się bardzo. Ci, którzy sądzą, że dobrze by było kopalnie prywatyzować, też mylą się bardzo – zaznaczył prezydent. Z mocą podkreślił, iż absurdem są takie prywatyzacje, które oznaczają przeniesienie własności z państwa polskiego na inne. – Dziedziny strategiczne, takie jak górnictwo czy energetyka, muszą pozostać pod kontrolą państwa. Nie oddaje się pereł w koronie, bo tych pereł nic nie zastąpi. Droga pospiesznej prywatyzacji nie może być sposobem na uzupełnienie dziur w budżecie – zaapelował prezydent.
– Są takie trzy miejsca, w których w sposób szczególny 29 lat temu walczono o wolność naszej Ojczyzny. Walczono z wielkim heroizmem i bohaterstwem o wolne związki zawodowe, ale przede wszystkim o prawa pracownicze. Stoczniowcy Gdańska i Szczecina oraz górnicy z Jastrzębia byli na ustach całej Polski, Europy i świata. Byli dla nich bohaterami. Dziś, po 29 latach, cóż takiego się stało, że ci sami stoczniowcy w ciszy walczą o swoje miejsca pracy, o swoje zakłady pracy, niejednokrotnie nazywani chuliganami lub rozrabiakami? – pytał podczas rocznicowych uroczystości Piotr Duda, szef „Solidarności” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.


Maria S. Jasita, Jastrzębie Zdrój
drukuj