Nie czekali na łaskę rządu

Izba Pamięci Przemysława Gosiewskiego, który zginął w katastrofie samolotu
pod Smoleńskiem, została wczoraj uroczyście otwarta w Kołakach Kościelnych (woj.
podlaskie). Rodzice parlamentarzysty zorganizowali izbę, ponieważ nie chcieli
czekać w nieskończoność, aż władze państwowe godnie upamiętnią dzieło życia ich
syna, oddanego służbie Polsce.

W uroczystościach otwarcia wzięli udział m.in. rodzina posła, przedstawiciele
władz samorządowych z województw świętokrzyskiego i podlaskiego oraz wielu
parlamentarzystów PiS na czele z premierem Jarosławem Kaczyńskim, który jako
nowy eksponat do izby przywiózł projekt Konstytucji redagowany pod kierownictwem
Przemysława Gosiewskiego. – Pracował nad tym projektem z oddaniem wszystkich
swoich sił, dzięki temu udało się zakończyć prace nad nim 9 kwietnia 2010 roku,
tuż przed katastrofą, w której zginął. To jest dzieło, które symbolizuje sens
jego życia – czyli służbę Ojczyźnie do końca – powiedział podczas uroczystości
otwarcia izby pamięci prezes PiS Jarosław Kaczyński. Były premier nazwał
Przemysława Gosiewskiego "swoim przyjacielem" i "wiernym towarzyszem broni w
walce o lepszy kształt Polski".
W ramach uroczystości została odprawiona Msza św. w intencji śp. Przemysława
Gosiewskiego oraz posadzono dęby pamięci. – Po powrocie z Katynia syn miał
sadzić dęby w Kielcach. Niestety, nie było mu to dane. Dlatego postanowiłem
uczcić jego pamięć posadzeniem dębów niedaleko izby pamięci – powiedział nam Jan
Gosiewski.
Izba powstała z inicjatywy i ze środków rodziców śp. Przemysława Gosiewskiego.
Jest ulokowana w jednym z budynków na terenie gospodarstwa domowego państwa
Gosiewskich w Kołakach Kościelnych, rodzinnych stronach ojca wicepremiera, gdzie
ród Gosiewskich zamieszkuje co najmniej od wieku XV. W Izbie Pamięci Przemysława
Gosiewskiego umieszczono m.in. zdjęcia, dary od wyborców, przyjaciół i
wdzięcznych ludzi.
Jak poinformował nas Jan Gosiewski, docelowo izba pamięci ma być przeniesiona do
regionu świętokrzyskiego. – Jeśli prezydent Kielc wyznaczy odpowiednie
pomieszczenie, przeniesiemy tam izbę, bo wiemy, że ludzie z ziemi, gdzie
posłował, kochają go i chcieliby mieć po nim pamiątkę – powiedział nam Jan
Gosiewski. Podkreślił, że jego syn zawsze mówił, iż nie można budować
teraźniejszości bez poznania przeszłości, dlatego m.in. powstała ta izba.
Dlaczego właśnie w Kołakach Kościelnych? – Nie mogliśmy czekać w nieskończoność,
aż władze państwowe godnie upamiętnią naszego syna. Dlatego nie prosząc o łaskę,
izbę założyliśmy na terenie własnym – powiedziała nam Jadwiga Gosiewska.
 

Adam Białous, Kołaki Kościelne

drukuj