Moja Ojczyzna!
Kiedy rano przecieramy oczy i spoglądamy przez okno, nie zastanawiamy się nad tym, czym jest ta Ziemia, która malowniczo rysuje się przed nami. Nie myślimy, że by była Ona „naszą” – Ktoś musiał za Nią ginąć.
Dzień Niepodległości jest tą chwilą w roku, która przypomina o tym, Kim jesteśmy i dzięki Komu jesteśmy Polakami. Często narzekamy na Ojczyznę, jesteśmy źli, bo przecież trudno się żyje, trudno utrzymać dom, mieszkanie, trudno płacić rachunki. Jednak człowiek bez historii – nie istnieje. My, Polacy – mamy piękną historię. Mamy prawdziwych bohaterów, których nie zawsze potrafimy docenić. Mamy wspaniałą literaturę, którą spycha się na dalszy plan, a w zamian za nią promuje się zagraniczną twórczość – najczęściej nie najwyższych lotów.
Błogosławiony Jan Paweł II o Ojczyźnie zawsze wyrażał się z wielką Miłością i troską o Jej dobro. Przypominał, że: „Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna.”
Pojawia się kolejny termin – wolność. To o nią walczyli nasi rodacy, to za wolność przelewali krew i dzięki temu my możemy 11 listopada świętować Dzień Niepodległości.
W całej Polsce w intencji Ojczyzny sprawowane są Msze Święte, organizowane są Marsze i składane kwiaty pod pomnikami zasłużonych dla kraju Polaków. Poprzez takie wydarzenia przypomina się o rzeczach ważnych. O tym co miało decydujące znaczenie dla sprawy Polski. Wiele istotnych kwestii ma szanse być na nowo poruszonych. Ludziom, którzy będą przypadkowymi uczestnikami, może myśli choć prze krótką chwilę popłyną w kierunku Tych, którym zawdzięczają tożsamość.
Może rzeczywiście w obecnych czasach trudno być patriotom. Często słyszy się, że Polska już nie jest taka jak była kiedyś, że ludzie już nie mają takich ideałów jak w czasach objętych wojną czy zagrożeniem. Mówi się, że Ojczyzna znaczy dziś co innego – że nie jest już takie ważne „pamiętać”…
Wydaje mi się, że tak jest łatwiej. Staliśmy się leniwi i pozwalamy by inni za nas myśleli. My mamy tylko chodzić do pracy, zarabiać, płacić rachunki i jeść. Pytanie, czy naprawdę tak chcemy żyć.
Polska się nie zmieniła, Ojczyna nie straciła nic na swej wartości – to raczej my zawodzimy. Pozwalamy pluć na naszą historię, na wartości, tradycję. Nie bronimy dobrego imienia kraju, który daje nam dom.
Czasem zamknijmy oczy i pomyślmy razem: Moja Ojczyna! W końcu kiedyś trzeba zacząć brać odpowiedzialność za nasze życie. Przecież w kwestiach dotyczących jutra nie możemy pozwolić sobie na lenistwo i nieodpowiedzialność. Musimy także zdać sobie sprawę z tego, że ziemię pożyczyliśmy tylko od naszych dzieci – zatem co im zostawimy?
Urszula Koszarek
