Mogił jest więcej

Z Andrzejem Przewoźnikiem, sekretarzem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, rozmawia Anna Ludwig

Czy po odnalezieniu w Kobryniu szczątków polskich żołnierzy, którzy zginęli we wrześniu 1939 roku, zostały podjęte działania w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności ich śmierci?

– Oczywiście. Szczątki te zostały odnalezione już jakiś czas temu. Nasi specjaliści w ciągu ostatnich trzech tygodni wspólnie ze specjalistami białoruskimi prowadzili poszukiwania w rejonie Kobrynia. W efekcie znaleźliśmy kilka miejsc, gdzie leżą szczątki żołnierzy polskich poległych w walce z Niemcami, lecz także tych, którzy później, po wkroczeniu Armii Czerwonej, zostali zamordowani przez Sowietów i działające na tamtym terenie grupy komunistyczne. To dotyczy żołnierzy, a także ochotników, którzy bronili Kobrynia przed wejściem Niemców. Po wycofaniu się z miasta zostali dopadnięci przez te bandy i zamordowani. Odnaleźliśmy taką mogiłę w miejscowości Podziemienie koło Kobrynia. W grobie zbiorowym znajdowały się szczątki 42 osób. Byli to głównie policjanci, żołnierze i osoby cywilne biorące udział w walkach w rejonie Kobrynia.

Przeprowadziliśmy również ekshumację zwłok w drugim wskazanym miejscu, tzn. na dawnym cmentarzu katolickim w Kobryniu. Na podstawie zgromadzonych przez nas dokumentów, m.in. relacji ks. Jana Wolskiego, proboszcza parafii kobryńskiej, a także dokumentacji przekazanej przez stronę białoruską, wiedzieliśmy, że powinna się tam znajdować mogiła co najmniej kilkunastu żołnierzy, którzy zginęli w walkach z Niemcami. Rzeczywiście udało się nam trafić na tę mogiłę. Odnaleźliśmy szczątki 13 żołnierzy w pełnym oporządzeniu. Pierwszy etap prac terenowych już się zakończył. Będziemy je kontynuować w ciągu najbliższych tygodni.

Wiemy, że są także inne miejsca. Chcemy pozbierać szczątki poległych wówczas żołnierzy WP i przenieść na jeden cmentarz, gdzie zostanie urządzona kwatera polska. Cały czas jesteśmy w kontakcie z władzami Białorusi, z naszym odpowiednikiem z Ministerstwa Obrony RB, z którymi współpracujemy. Ta współpraca przynosi dobre efekty i we wrześniu powinniśmy zakończyć poszukiwania grobów polskich żołnierzy.


W jakich innych miejscach na Białorusi znajdują się szczątki polskich żołnierzy?


– To są miejsca w rejonie Kobrynia i w samym Kobryniu. Na razie sprawdzamy różne dane, weryfikujemy je, dlatego za wcześnie, by o tym mówić. Miejsc, w których znajdują się mogiły żołnierzy WP i Polaków poległych we wrześniu 1939 r., jest jeszcze bardzo wiele. O wielu z nich niestety nic nie wiemy. Liczymy na to, że współpraca z białoruskimi specjalistami pozwoli na ich lokalizację.


Czy polskich żołnierzy zamordowali Niemcy czy inne formacje?


– Część poległych to żołnierze i osoby biorące udział w obronie Kobrynia przed niemieckim Korpusem Pancernym gen. H. Guderiana. Są też obywatele RP biorący udział w obronie miasta ze sformowanej wówczas Kompanii Ochotniczej. Część jednak to żołnierze zamordowani przez grasujące wówczas bandy komunistyczne, które uaktywniły się po wejściu Sowietów w granice RP. W wielu przypadkach mordów dokonywano prawdopodobnie z udziałem wojsk sowieckich czy funkcjonariuszy sowieckich służb bezpieczeństwa, którzy wyłapywali i mordowali polskich żołnierzy. Dzieje walk w okolicach Kobrynia i losów ludzi zmuszonych do walki z dwoma wrogami są bardzo dramatyczne i do dziś właściwie nieznane, więcej, zupełnie nieobecne w świadomości historycznej i pamięci Polaków.


Jakie przeszkody napotykają historycy, śledczy przy tego typu sprawach?


– Nasi historycy nie zajmują się takimi sprawami w ogóle. Nie ma ludzi, którzy by je badali i dokumentowali. Istniejące instytuty naukowe nie prowadzą dziś właściwie żadnych systemowych badań nad problemem walk z Sowietami na Kresach Wschodnich RP we wrześniu 1939 roku. Warto podkreślić, że materiał informacyjny gromadziliśmy przez wiele lat. Są to głównie relacje osób pochodzących z tamtych terenów i pamiętających tamte czasy, dzisiaj w większości już nieżyjących. Poza tym zgromadziliśmy różne relacje z wywiadów, które prowadziliśmy w Kobryniu i okolicy. Także teraz podczas prac terenowych rozmawialiśmy z wieloma starszymi osobami, które nam wskazywały mogiły Polaków.

Sytuacja wymaga od nas nieszablonowych działań, które albo dadzą efekt, albo nie. Zgromadziliśmy już sporą dokumentację, która pozwoliła nam na podjęcie poszukiwań. Dzięki współpracy z Białorusinami można było uzyskać takie efekty.


Ile spraw dotyczących polskich grobowców na Białorusi nie zostało dotychczas wyjaśnionych?


– Takich spraw jest całe mnóstwo, można liczyć je w setkach. Są związane głównie z II wojną światową oraz z powstaniami narodowymi czy wojną polsko-bolszewicką. Jeżeli chodzi o ostatnią wojnę, to są to mogiły Polaków, którzy walczyli na tym terenie z Niemcami, a później z Sowietami. To miejsca zbrodni, egzekucji, różnego rodzaju pacyfikacji i rozstrzeliwań, mordów dokonywanych przez okupanta niemieckiego i sowieckiego. W ostatnim czasie przez półtora miesiąca prowadziliśmy z Białorusinami pierwsze po wielu latach rozmowy dotyczące współpracy mającej na celu realizację umowy dwustronnej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji. Te rozmowy przynoszą pierwsze efekty. Mam nadzieję, że to jest dobry prognostyk tego, że wreszcie zastój panujący w tej sferze zostanie przełamany i będzie można podjąć konkretne działania w odniesieniu do wielu miejsc pamięci narodowej Polaków. Już rozmawiamy ze stroną białoruską na temat remontów dużych cmentarzy w rejonie brzeskim, ale przygotowujemy się również do innych inicjatyw. Chcę podkreślić dobrą atmosferę rozmów i współpracę przy realizacji zaplanowanych konkretnych działań.


Czy orientuje się Pan, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o groby polskich żołnierzy w innych byłych republikach Związku Sowieckiego? Ile spraw nie zostało tam wyjaśnionych?


– To są tysiące spraw. Na tym obszarze historia działa się nadzwyczaj intensywnie i dramatycznie. To były bardzo złożone i skomplikowane kwestie. Przez kilkadziesiąt lat nie można było o nich dyskutować i nie można było gromadzić dokumentacji. Dzisiaj wydarzenia, które rozegrały się na tym terenie w latach ostatniej wojny, właściwie nie istnieją w świadomości Polaków. To są sprawy, o których dopiero się dowiadujemy. Musimy je zatem badać i do nich dochodzić. Dopiero w momencie posiadania określonej wiedzy możemy ujawniać kulisy tych spraw.


Jakich spraw jest więcej: wyjaśnionych czy niewyjaśnionych?


– Mogę zaryzykować stwierdzenie, że niestety tych ostatnich. Są sprawy, które są jasne i dobrze udokumentowane. Takich spraw jest niestety mniej. Aby podjąć konkretne działania mające na celu upamiętnienie Polaków, ta wiedza musi być większa. Zdajemy sobie sprawę, że wiele wydarzeń i osób już nigdy nie zostanie upamiętnionych. Czas i system komunistyczny zrobiły swoje.


Dziękuję za rozmowę.

drukuj