Media nie dla religii

Stanowczy sprzeciw wyrazili księża biskupi Kraju Basków w Hiszpanii
po usunięciu z publicznego radia i telewizji baskijskiej EITB (Euskal Irrati
Telebista – Baskijskie Radio i Telewizja) spotu, który przypominał o "prawie
rodziców do wolnego wyboru przedmiotu religii w publicznych ośrodkach
szkolnych". Spot został usunięty po sprzeciwie jednego z "doradców politycznych"
zarządu Euskal Irrati Telebista.

W specjalnym komunikacie biskupi podkreślają, że pierwotny projekt spotu
został dostosowany do norm EITB na polecenie departamentu komercyjnego. Po
przyjęciu wymaganych poprawek spoty radiofoniczne wreszcie zaczęły być emitowane
po dwóch dniach opóźnienia. Jednak 1 lutego, po sprzeciwie jednego z "doradców
politycznych" spółki spot został usunięty jako "niezgodny z zasadami reklamowymi
zatwierdzonymi przez ten sam Zarząd Administracyjny".

Usunięcie spotu jest "restrykcyjnym" zastosowaniem własnych norm EITB,
stwierdzają biskupi. "W spocie mówi się o wolności wyboru, zgodnie z
obowiązującym ustawodawstwem, o obecności kultury religijnej, której treści są
zatwierdzone przez Ministerstwo i Wydział Edukacji, ponieważ stanowią część
szkolnego curriculum".

Wobec odmowy dyrekcji EITB, aby rozważyć kwestię usunięcia spotu, "wyrażamy
nasz sprzeciw wobec decyzji podjętej przez baskijski podmiot publiczny, który w
tym wypadku nie broni podstawowych praw, jak wolność słowa i wolność religijna",
piszą biskupi. Podjęty krok jest "właściwy dla laicyzmu wykluczającego element
religijny z życia społecznego i niestosowny dla instytucji publicznej, która
służy wszystkim", czytamy w komunikacie.

o. Marek Raczkiewicz CSsR, Madryt

 

***

KTO też ma problemy

 

Francuska katolicka telewizja KTO ma podobne trudności, jak Telewizja
Trwam w otrzymaniu częstotliwości w TNT (Télévision Numérique Terrestre),
naziemnej telewizji cyfrowej. Ubiega się o nią już od 2002 roku.

W marcu br. CSA – Wyższa Rada Audiowizualna, ponownie ma zająć się
rozdzieleniem dodatkowych częstotliwości. Stara się o nie aż 30 nowych stacji.
Czy tym razem katolicka telewizja otrzyma miejsce na TNT?

Decyzja Rady Państwa w grudniu ub.r. umożliwiła KTO ponowne złożenie prośby o
umieszczenie w TNT, gdyż rada audiowizualna w marcu tego roku ma zająć się
rozdzieleniem dodatkowych sześciu częstotliwości. Zdaniem Marca Baudrillera,
autora książki "Les Réseau Catho", a także inicjatora internetowej akcji "My
chcemy KTO", domagającej się dostępu tej stacji do TNT, otrzymanie jednej z nich
nie będzie wcale łatwe, ponieważ ubiega się o nie aż 30 stacji. – To wcale nie
oznacza, że KTO nie ma szans. – Dużo będzie zależeć od tego, na ile stacja
zmodyfikowała swoją ofertę, by rozszerzyć ją na większą liczbę odbiorców – mówi
Baudriller, wskazując, że wejście na antenę krajową umożliwiłoby KTO zwiększenie
apeli o dotacje i ofiary, tak jak dzieje się to już podczas niedzielnej emisji "Jour
du Seigneur" na France 2. Od lat funkcjonuje też w ten sposób katolicka stacja
Can÷ao Nova w Brazylii.

"Mam, szczerze mówiąc, poważne obawy co do kandydatury KTO w kontekście tego,
że Francja wciąż jest przewrażliwiona na punkcie laickości" – napisał internauta
Christophe. Dywaguje, co byłoby, gdyby kandydatura KTO została zaakceptowana.
"Co wtedy powiedzą nasi bracia Żydzi lub muzułmanie? Ponadto KTO to stacja,
która nie kryje swojej nazwy: "catho", to w zasadzie oznacza ewangelizację. Kto
na to się zgodzi?" – pyta Christophe. Pozostaje mieć nadzieję, że jego obawy
okażą się płonne.

Starania o miejsce w TNT

Doświadczenia rozmów prowadzonych już od 2002 r. niestety dają podstawy do
pesymistycznych wizji. Wówczas to nieżyjący już ks. kard. Jean-Marie Lustiger,
twórca KTO, starał się, by telewizja była dostępna w TNT. Osobiście prowadził
rozmowy z CSA (Wyższą Radą Audiowizualną). Jej odpowiedź za każdym razem była
negatywna, ale ks. kard. Lustiger nie poddawał się. Po anulowaniu przez Radę
Państwa (Conseil d´Etat) autoryzacji umieszczenia sześciu kanałów w TNT,
należących do grupy Canal+ (I-télé, Sport+, Planřte, Ciné-Cinřma Premier, Canal
J i MCM), CSA ogłosiła w marcu 2004 r. konkurs zgłoszeń do rozdzielenia
oswobodzonych częstotliwości. KTO ponownie złożyła swoją kandydaturę, ale i tym
razem bez sukcesu. Odpowiedzią na tę decyzję było ogłoszenie przez dziennikarza
Marca Baudrillera petycji w internecie "My chcemy KTO" domagającej się dostępu
tej stacji do TNT. Akcja spotkała się z niebywałym odzewem widzów tej telewizji.
Pod protestem o przyznanie częstotliwości podpisało się wówczas 150 tys.
internautów. Akcja zyskała też poparcie licznych francuskich osobistości. Nieco
później CSA motywowała swoją decyzję tym, że "KTO zajmuje się tylko tematyką
wyznaniową i skierowana jest do ograniczonej widowni". Dało to impuls do nowej
kampanii na rzecz KTO. Na płaszczyźnie politycznej stworzono prawdziwy lobbing:
sześćdziesięciu parlamentarzystów, w tym kilku byłych ministrów, wsparło tę nową
inicjatywę. Wystosowano pismo do Nicolasa Sarkozy´ego, ówczesnego ministra spraw
wewnętrznych i kultu, który 13 grudnia 2005 r. przysłał swą odpowiedź na ręce
senatora Huberta Haenela. Napisał w niej, iż kwestia przyznania częstotliwości w
TNT leży w kompetencji CSA i że właśnie do tej instytucji skierował sprawę.
Jednocześnie zastępca szefa gabinetu prezydenta republiki poinformował, że
Jacques Chirac zapoznał się z petycją "My chcemy KTO" i poinformował o niej
ministerstwo kultury. Po spotkaniu z przedstawicielami stacji telewizyjnych o
zasięgu krajowym i TNT szef państwa wyraził życzenie modyfikacji prawa z 1986 r.
dotyczącego radia i telewizji, by wpisać w nim "walkę przeciw dyskryminacji i na
rzecz kohezji socjalnej jako misji i obowiązku CSA". Również ówczesny
przewodniczący UDF Fran÷ois Bayrou, sojusznik KTO w TNT, opowiadał się za
reformą CSA, "by jej członkowie byli proponowani bezpośrednio przez obywateli i
zatwierdzani podczas głosowania w parlamencie".

W obliczu tej mobilizacji dyrektor KTO Vincent Redier złożył skargę do Rady
Państwa. Kilka miesięcy później, 21 września 2007 r., anulowała ona decyzję CSA
z lipca 2005 roku. Rada Państwa stwierdziła: "Wskazywanie jedynie na charakter
wyznaniowy tematyki proponowanej przez stację KTO i na to, że jej oferta
adresowana jest do małej społeczności, nie może być wystarczającym argumentem
odmowy, bo zgodnie z ustawą z 30 września 1986 r. musi ona być uzasadniona
licznymi argumentami. Dlatego Rada Państwa uważa, że zgodnie z prawem zasadna
jest prośba KTO o anulowanie decyzji CSA". Stanowisko Rady Państwa dziennik "La
Croix" określił "zwycięstwem moralnym", które będzie stanowić jurysprudencję dla
mediów wyznaniowych: jest dzisiaj niemożliwe twierdzenie, że tzw. media
wyznaniowe adresowane są do ograniczonej ilościowo i specyficznej publiczności.

Franciszek L. Ćwik, Caen

drukuj