Marszałek to nie prezydent
Pełniący obowiązki prezydent marszałek Sejmu powinien podejmować
wyłącznie te decyzje, które są niezbędne dla zachowania ciągłości państwa, a
powstrzymywać się od tych niekoniecznych – stwierdzają
konstytucjonaliści.
– Marszałek Sejmu, pełniący obowiązki prezydent, ma wszystkie te uprawnienia
z wyłączeniem jednego – rozwiązania Sejmu przed upływem kadencji. Konstytucja
mówi o tym jasno
– stwierdza konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek (UW). –
Nie ma tutaj podstawy do domniemywania dalszego prawnego ograniczenia
kompetencji osoby wykonującej zadania głowy państwa – podkreśla inny
konstytucjonalista, dr Ryszard Piotrowski (UW).
Prawnicy akcentują w tym
aspekcie element konieczności zachowania ciągłości państwa. – Do marszałka Sejmu
pełniącego obowiązki prezydenta należy dbanie o to, aby zachować ciągłość
funkcjonowania organów władzy publicznej – mówi prof. Winczorek. To pełnienie
obowiązków ma co prawda charakter zastępczy, ale jak zwraca uwagę prof. Marek
Zubik, właśnie o to tu chodzi, żeby zastąpić w wykonywaniu zadań zmarłego
prezydenta.
Jednocześnie prawnicy zwracają uwagę na odmienną sytuację prawną
marszałka, który czasowo pełni urząd głowy państwa. – Prezydent pochodzi z
wyborów powszechnych, natomiast osoba wykonująca zadania prezydenta nie ma
pełnej legitymacji demokratycznej – wskazuje Piotrowski.
– Jeżeli mówimy o
prezydencie, że może on być arbitrem, inspiratorem, kreować pewne koncepcje czy
wizje, to wydaje się, że jeśli chodzi o osobę wykonującą obowiązki prezydenta,
tego rodzaju zadania nie byłyby możliwe do zaakceptowania – ze względu na brak
legitymacji demokratycznej. Marszałek Sejmu raczej stabilizuje sytuację, w
jakiej znalazło się państwo – dodaje.
Konstytucjonaliści wskazują także na
element tymczasowości w pełnieniu obowiązków głowy państwa. – Jest tu pełna
zgoda, że oczywiście powinno dojść do jak najszybszego wyboru nowego prezydenta
w takiej sytuacji – mówi prof. Zubik.
Według prawników, biorąc pod uwagę
m.in. te argumenty, zastępujący prezydenta marszałek Sejmu powinien kierować się
pewnym obyczajem politycznym i podejmować decyzje niezbędne dla funkcjonowania
państwa.
– Powinien podejmować te czynności, które są niezbędne dla
zachowania ciągłości państwa, a powstrzymywać się od tych, które nie są
niezbędne
– ocenia prof. Winczorek. – Nie ma wątpliwości, że powinien unikać
podejmowania decyzji, które można byłoby bez szkody dla państwa odłożyć –
stwierdza. – Nie zawsze to, co jest dopuszczalne prawnie, powinno być czynione,
jeżeli nie ma szczególnej potrzeby – akcentuje konstytucjonalista.
Piotrowski
dodaje, że marszałek powinien zachować „powściągliwość” zwłaszcza w takich
sytuacjach, w których jego rozstrzygnięcia miałyby charakter trwały.
Również
prof. Zubik uważa, że marszałek powinien zwracać uwagę na to, czy w danym
aspekcie „państwo funkcjonuje, czy można poczekać, tak żeby nie krępować
następcy”. Dodaje jednak, że niektóre sprawy czy nominacje wymagają działania i
nie można w tym względzie zwlekać z ich podjęciem.
– Najlepiej byłoby się
ograniczyć do rzeczy niezbędnych, tylko jest pytanie, jak na to patrzeć – co
jest niezbędne, a co jest zbędne – zauważa konstytucjonalista. Zaznacza, że
należy rozstrzygać to przy każdej konkretnej decyzji.
Jak podkreśla, nie
można jednak dopuścić do sytuacji, kiedy swego rodzaju „samoograniczenie”
marszałka byłoby „szkodliwe dla państwa”. Jako przykład takiej decyzji, gdzie
marszałek mógłby podjąć decyzję, wskazuje na wakującą funkcję prezesa Naczelnego
Sądu Administracyjnego. W przypadku Rady Bezpieczeństwa Narodowego prawnicy
uważają, że jej skład może być swobodnie zmieniany przez prezydenta, więc nie ma
tutaj problemu z jej zwoływaniem przez marszałka Sejmu.
Zenon Baranowski
