Kto tak naprawdę chce likwidacji „demokratycznych” neofaszystów?

Socjaldemokraci podczas hamburskiego zjazdu swojej partii postanowili, że jeszcze raz złożą wniosek o delegalizację neofaszystowskiej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec – NPD. Nieoczekiwanie wszystkie landy rządzone przez chadecję zdecydowanie odrzuciły ten projekt, twierdząc, że każdą demokratycznie wybraną partię należy zwalczać jedynie metodami politycznymi.

Podczas dyskusji w gronie krajowych ministrów spraw wewnętrznych okazało się, że w Niemczech raczej nie ma woli politycznej, aby zdelegalizować neofaszystowską partię NPD. Przedstawiciele landów rządzonych przez polityków CDU i CSU zdecydowanie odrzucili tego typu plany. Koordynator do spraw wewnętrznych tzw. landów unijnych Volker Bouffier (szef MSW w Hesji) stwierdził, że chadecy są zdecydowanie przeciwni ponownym próbom prawnej delegalizacji NPD, gdyż każdą demokratycznie wybraną partię należy zwalczać jedynie na drodze politycznej. Politycy CDU nie wzięli jednak pod uwagę opinii Urzędu Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz), który uznał, że NPD nie jest zwykłą demokratyczną partią jak wiele innych w Niemczech, lecz organizacją o charakterze neofaszystowskim, a jej działania są niezgodne z obowiązującą konstytucją.

Już raz próbowano zdelegalizować NPD, lecz proces ten się nie udał, gdyż Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe odrzucił w marcu 2003 r. taki wniosek, uznając wtedy, że materiał dowodowy był nieformalny, bowiem oparty na zeznaniach policyjnych konfidentów działających w strukturach tego ugrupowania. Teraz sytuacja jest bardzo podobna, ponieważ chadecy twierdzą, że nie można wycofać tajnych agentów rządowych z szeregów NPD, a to z kolei uniemożliwia jej delegalizację. Nie ma wątpliwości, że politycy CDU i CSU nie mają woli politycznej, aby zlikwidować partię neofaszystowską, która cały czas świetnie prosperuje, korzystając na dodatek z państwowych dotacji.

Skrajnie radykalna Narodowo-Demokratyczna Partia Niemiec otrzymuje od państwa rokrocznie kwoty sięgające milionów euro. NPD jako całość otrzymała w roku 2005 z budżetu łącznie 1 mln 233 tys. 779 euro. Zgodnie zatem z obowiązującym w Niemczech prawem, podatnicy finansują ugrupowanie, którego działalność Urząd Ochrony Konstytucji oficjalnie uznaje za sprzeczną z niemiecką konstytucją, a duża część polityków w tym czasie ciągle zastanawia się, w jaki sposób postępować z neofaszystami. Oby nie było za późno.

Waldemar Maszewski, Hamburg

drukuj