Kresowiacy nie jadą do Sahrynia

Kresowy Ruch Patriotyczny skrytykował zamiar uczczenia przez prezydenta
ofiar prewencyjnej akcji zbrojnej AK i BCh w Sahryniu
Kresowiacy przygotowali również program centralnych obchodów 70. rocznicy
apogeum ludobójstwa na Kresach Wschodnich II RP w latach 1939-1947. Od wczoraj
Biblioteka Publiczna w Warszawie nosi imię Zygmunta Jana Rumla.

Rumel był oficerem Armii Krajowej, który w geście dobrej woli udał się do
dowództwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na Wołyniu, by zapobiec
mordowaniu ludności polskiej i opracować plan wspólnej walki z Niemcami. Został
przez nich bestialsko zamordowany 10 lipca 1943 roku. Jego imię nosi od wczoraj
Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy. Zorganizowana w
tym celu uroczystość była częścią programu obchodów 70. rocznicy apogeum
banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Według płk. Jana Niewińskiego,
przewodniczącego Kresowego Ruchu Patriotycznego, jego poszczególne punkty
zostały rozłożone na 3 lata, aż do 2013 roku. Zalicza do nich m.in.
zintensyfikowanie jeszcze w 2011 r. starań o utworzenie Instytutu Kresów
Wschodnich RP i Muzeum Kresów RP w Warszawie, uroczyste poświęcenie symbolicznej
mogiły ofiar ludobójstwa na cmentarzu Wojskowym na Powązkach oraz wzniesienie i
uroczyste odsłonięcie pomnika ofiar banderowskiego ludobójstwa w Warszawie –
przewidziane na lipiec-wrzesień 2012 roku. Centralne uroczystości 70. rocznicy
ludobójstwa na Kresach nastąpią 11 lipca 2013 roku. – Mamy nadzieję, że odbędą
się one w Warszawie przed pomnikiem ku czci ofiar, który do tego czasu powinien
nareszcie powstać – mówi Niewiński.
Program obchodów został zatwierdzony na wspólnym posiedzeniu Komitetów
Honorowego i Organizacyjnego Obchodów 70. Rocznicy Banderowskiego Ludobójstwa na
Ludności Polskiej Kresów Wschodnich II RP w latach 1939-1947 w dniu 10 września.
Jego uczestnicy przyjęli również uchwałę, w której zwracają uwagę, że mimo
upływu prawie siedemdziesięciu lat od ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na
Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz deklarowanego strategicznego partnerstwa
Polski i Ukrainy szczątki pomordowanych Polaków poniewierają się w nieznanych i
nieoznaczonych miejscach.
Kresowiacy zaapelowali do władz i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa o
czynne włączenie się w uroczystości oraz intensyfikację prac poszukiwawczych i
ekshumacyjnych oraz dokonanie godnego pochówku ofiar.
Plany oddania hołdu ofiarom Sahrynia z 10 marca 1944 r. przez prezydenta
Bronisława Komorowskiego razem z Wiktorem Janukowyczem, prezydentem Ukrainy,
były wielokrotnie krytykowane przez środowiska kresowe.
"Protestujemy przeciwko organizowaniu uroczystego odsłonięcia pomnika
przypadkowych ofiar cywilnych akcji wojskowej polskiego podziemia w Sahryniu i
obecności tam prezydentów RP i Ukrainy. Ich obecność będzie legitymizowała
fałszerstwa głoszone przez szowinistów ukraińskich – pogrobowców Bandery.
Sprzeciwiamy się gloryfikacji ludobójców z UPA, policji ukraińskiej w służbie
niemieckiej i SS-Galizien, poległych w walkach w Sahryniu. Kategorycznie żądamy
odwołania tych uroczystości" – czytamy w uchwale.

 

Jacek Dytkowski

drukuj