Komisja potępia za „Nergala”

Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu potępiła zatrudnienie w TVP
Adama Darskiego ps. "Nergal" w roli jurora w telewizyjnym show muzycznym.

Posłowie skrytykowali bierność, jaką w tej sprawie wykazuje Krajowa Rada
Radiofonii i Telewizji. Ich zdaniem, brak reakcji sankcjonuje nieprzestrzeganie
prawa i samo w sobie jest jego łamaniem. Prawo łamie też kierowany przez
Juliusza Brauna zarząd TVP. Choć podczas komisyjnego głosowania na sali
większość powinni mieć posłowie PO, PSL i SLD, to z powodu ich absencji udało
się przegłosować projekt uchwały o treści, jaką w tej sprawie złożył klub Prawa
i Sprawiedliwości. "Zgoda na promowanie satanizmu i profanowanie symboliki
chrześcijańskiej to zaprzeczenie istocie misji publicznej oraz rażące naruszenie
prawa, godzące w fundament wspólnoty narodowej" – czytamy w uchwale komisji. Co
ciekawe, szefowa Komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska uznała, że żadna uchwała
nie została przyjęta, bo zarówno ona, jak i jej nieliczni koledzy nie dostali
tekstu do ręki. – To jakieś stanowisko grupy posłów, którzy ją przyjęli –
skomenowała, przekonując, że nic się nie stało. Sama po przegranym głosowaniu
wyszła z sali i przekazała prowadzenie Elżbiecie Kruk. Uchwała bardzo mocno
piętnuje zdominowaną przez nominatów Platformy KRRiT, jak i władze telewizji
publicznej.
– Ciekawe, czy władze telewizji publicznej zatrudniłyby człowieka, który
wołałby: "Żydzi szli do gazu"? – pytał poseł Jan Dziedziczak. – Żądamy tego, by
w TVP nie było pozwolenia na obrażanie chrześcijan za nasze pieniądze –
podkreślał.
Sprawa Darskiego została postawiona w Sejmie jasno: TVP promuje osobę, która
otwarcie deklaruje się jako wróg chrześcijaństwa, lekceważy chrześcijan i której
"piosenki" podżegają do zabójstw i prześladowań.
Posłowie wskazywali na inny wątek. TVP pod kierownictwem Juliusza Brauna, za
pieniądze podatników zawarła kosztowny kontrakt z Darskim i podjęła się promocji
satanisty w czasie największej oglądalności. Jednocześnie po raz pierwszy w
historii nie transmitowała orędzia Papieża Benedykta XVI ze Światowych Dni
Młodzieży. – Stało się to w roku beatyfikacji Jana Pawła II, który był ich
pomysłodawcą – przypomniała Dziedziczak, podkreślając, że sygnał telewizyjny z
Hiszpanii był dostępny za darmo. – TVP musi respektować wartości
chrześcijańskie. Od lat jest wyraźny zapis, że TVP musi respektować i promować
wartości chrześcijańskie – podkreśliła Elżbieta Kruk, wiceszefowa komisji.
W tekście uchwały autorzy wyliczają zapisy konstytucyjne i ustawowe, które
opinii chrześcijańskiej i konserwatywnej w Polsce gwarantują poszanowanie jej
wrażliwości i przekonań. – Domagamy się tylko respektowania obowiązujących już
przepisów – dodał Jan Dziedziczak.
Zgodnie z Konstytucją Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinna stać na straży
interesu publicznego w radiofonii i telewizji, a ustawa o radiofonii i telewizji
nakazuje jej obronę interesów odbiorców. – Programy radiowe i telewizyjne nie
mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i
poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, a audycje powinny
szanować uczucia religijne odbiorców, a zwłaszcza respektować chrześcijański
system wartości – przypomniała Kruk. Uchwała wskazuje również, że media
publiczne powinny respektować "chrześcijański system wartości, za podstawę
przyjmując uniwersalne zasady etyki". – W prawie żadnego państwa demokratycznego
nie ma zgody na propagowanie satanizmu – podkreśliła Elżbieta Kruk.
Poza tym – jak przypomnieli posłowie opozycji – w TVP SA w ostatnich miesiącach
doszło do bezprecedensowego ograniczenia wolności słowa i swobody debaty
publicznej. "Wielomilionowe audytorium o światopoglądzie konserwatywnym zostało
pozbawione oferty programowej, a opinia publiczna dostępu do pełnego spektrum
poglądów. Jest to stan niezgodny z konstytucyjnymi zasadami równości wobec prawa
oraz swobodnego dostępu do informacji" – czytamy w uchwale.

 

Maciej Walaszczyk

drukuj