Koalicja przeciw Radiu Maryja

Nowy członek KRRiT, Stefan Pastuszka z PSL, jest zwolennikiem odebrania
Radiu Maryja statusu nadawcy społecznego. Takie zachowanie krytykuje senator PiS
Stanisław Kogut, który wczoraj w wypowiedzi dla "Aktualności dnia" toruńskiej
rozgłośni podkreślił, że istniejącej medialnej koalicji PO – SLD – PSL nie
podoba się Radio Maryja, bo "mówi prawdę i staje w obronie RP oraz ludzi świata
pracy".

Jak zaznacza senator Kogut, wypowiedzi nowego członka Rady świadczą o jego
skrajnym partyjnictwie. Przypomina, że Pastuszka to działacz byłego
Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Jego enuncjacje zaskoczyły senatorów PiS. –
Pan Pastuszka stwierdził, że nie ma już instytucji nadawcy społecznego, że ona
upadła, ale chyba zapomniał, że wiele instytucji ma status takiego nadawcy, a
należą do nich rozgłośnie akademickie czy studenckie, a także rozgłośnie
parafialne – mówił senator Kogut. Pastuszka jest zwolennikiem likwidacji takiego
statusu. Pytania w tej sprawie zadawali mu senatorowie PiS. Według senatora
Koguta, polityk PSL odpowiedział, że rozgłośnie akademickie rzeczywiście mają
taki status, ale wobec Radia Maryja istnieją "jakieś zastrzeżenia, są jakieś
formalne względy".
Senatorowie dopytywali się polityka PSL, o jakie "względy" chodzi. – Przecież
status taki ma rozgłośnia, która nie uzyskuje pieniędzy z reklam i ich nie
emituje. Radio Maryja nie pobiera pieniędzy z reklam. I nalegaliśmy na
odpowiedź, bo sprawa ma dotyczyć też TV Trwam, która ma rzekomo z góry ustalony
program, a według pana Pastuszki powinien być "pluralizm" – zaznaczył senator
Kogut. – Przecież w Telewizji Trwam bywali nie tylko przedstawiciele PiS, ale
też PSL i PO. Odpowiedzi pana Pastuszki były jednak wymijające – kontynuował.
Odebranie takiego statusu miałoby daleko idące konsekwencje, bo oznaczałoby
konieczność uiszczania przez Radio Maryja wielomilionowej opłaty koncesyjnej.
Kogut podkreślił, że upartyjnianie publicznych mediów trwa w najlepsze. – Już
nastąpił podział, według którego "Jedynkę przejmuje PO, Dwójkę SLD, a Trójkę,
programy regionalne – PSL". Dodał, że przejęcie mediów to m.in. kontrolowanie
środków z reklam, a są to ogromne pieniądze, rzędu 6 mld złotych. –
Zawłaszczanie instytucji państwa nastąpiło zaraz po tragedii smoleńskiej –
skwitował Kogut.

Paweł Tunia

drukuj