Kancelaria jak szwajcarski zegarek

Z nowo mianowanym ministrem Kancelarii Prezydenta Jackiem Sasinem rozmawia Anna Ambroziak



Panie Ministrze, przed Panem ogrom pracy….

– Mam zamiar skupić się przede wszystkim na pracy administracyjnej. Kancelaria Prezydenta nie jest dużym urzędem w porównaniu z wielkimi ministerstwami czy urzędem wojewódzkim, którym kierowałem, ale jest placówką dość złożoną. Dzieje się tu wiele rzeczy, nasze działania są często niestandardowe. Żeby zapewnić sprawne wykonywanie zadań, Kancelaria musi pracować jak szwajcarski zegarek. Nad tym wszystkim trzeba panować i tak widzę swoją rolę. Chciałbym się skupić nie tyle na reprezentowaniu Kancelarii na zewnątrz, ile poświęcić swoją uwagę części administracyjnej, by zapewnić sprawne działanie urzędniczego aparatu.

Czy sugeruje Pan, że praca Kancelarii wymaga reform?

– Zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma instytucji, która by działała idealnie, i do takich zalicza się też Kancelaria Prezydenta, która nie jest ani lepsza, ani gorsza od innych instytucji państwowych. Mają one to do siebie, że jest w nich ciągle coś do naprawienia. Chciałbym, by ta Kancelaria działała bardzo dobrze. Dlatego od dawna bardzo uważnie analizuję wszelkie uwagi, jakie tu napływają. Zapewniam też, że tak właśnie będę traktował wszelką korespondencję ze strony obywateli, którzy oczekują od prezydenta interwencji w wielu sprawach. Chciałbym położyć duży nacisk na to, by każdy obywatel miał świadomość, że jego sprawa została przez nas gruntownie zbadana.

Czy liczy Pan na dobrą współpracę z Kancelarią Rady Ministrów i poszczególnymi resortami? Słychać komentarze, że otrzymał Pan awans, gdyż zaszedł Pan za skórę PO…

– Jeśli chodzi o współpracę z kancelarią premiera Donalda Tuska to zależy ona od obu stron. Ale zakładam, że powinna być na ogół dobra. A co do tego typu wypowiedzi to uważam, że mimo wszelkich różnic politycznych to głównie instytucje, które są po tej czy po innej stronie barykady politycznej, muszą ze sobą współpracować. Na wszystkich poziomach. Tego wymaga przecież dobro i sprawne funkcjonowanie całego naszego państwa. Nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Deklaruję to w mojej pierwszej wypowiedzi prasowej, której udzieliłem właśnie „Naszemu Dziennikowi”.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj