Józef Ignacy Kraszewski – człowiek instytucja

Józef Ignacy Kraszewski to wielki pisarz, poeta, dramaturg, publicysta, badacz dziejów Polski, działacz patriotyczny i społeczny, autor niezliczonych powieści, prac i artykułów. Źródła podają tu różne dane. Według Wikipedii jego twórczość obejmuje 600 tomów, w tym 232 powieści.

Kraszewskiego współcześni nazywali człowiekiem instytucją. Miał wielki wpływ nie tylko na rozwój polskiej literatury i szerzej kultury, ale w znacznej mierze stymulował aktywność patriotyczną i społeczną w XIX w. w Polsce. „Sytuacja – jak pisze Julian Krzyżanowski – w której znalazły się po roku 1830 kultura polska, nauka polska i literatura polska, była nie do pozazdroszczenia. Po zamknięciu, tytułem represji, uniwersytetów w Warszawie i Wilnie pozostał z trudem wegetujący w tzw. Rzeczypospolitej Krakowskiej stary Uniwersytet Jagielloński. Prasa właściwie przestała istnieć, literatura zaś przesunęła się na emigrację. W tych warunkach wystąpiło zjawisko niezwykle ciekawe – funkcje mianowicie zlikwidowanych instytucji życia społecznego wzięła na swe barki powieść, reprezentowana przez jednego człowieka, wokół którego rychło miał się pojawić spory zastęp współpracowników”.


Podział twórczości


W jego twórczości literackiej da się wyodrębnić kilka nurtów: współczesno-obyczajowy, o tematyce wiejskiej, historyczny. W swoich powieściach obyczajowych kreśli obraz dziewiętnastowiecznego życia społecznego, przede wszystkim ziemiaństwa i mieszczaństwa, prezentuje obyczaj i kulturę tego czasu. Skupia się tu często na krytyce wad poszczególnych środowisk, przede wszystkim arystokracji i bogatszej szlachty. Wykpiwa ich egoizm klasowy, ślepe zauroczenie Zachodem, nieróbstwo, brak otwarcia na sprawy innych grup społecznych i sprawy narodowe, traktowanie ludzi tylko pod kątem ich pochodzenia, a nie zasług. W powieściach tego typu Kraszewski ujawnia się raz jako konserwatysta, strażnik tradycyjnych wartości, innym razem jako liberał i demokrata. Jego liberalizm i „demokratyczne ciągoty” wpisane są jednak zawsze w świat wyznaczony przez katolickie normy i zasady, w polską tradycję i obyczajowość.

W powieściach o tematyce wiejskiej przedstawia w sposób bardzo drobiazgowy, realistyczny, często wręcz dokumentalny obraz życia polskiej wsi, domagając się poprawienia doli chłopa, prezentując (również w publicystyce) swoje rozwiązania problemów wsi, np. sposoby jej uwłaszczenia. Część środowisk konserwatywnych uznaje go z tego powodu za „niebezpiecznego utopistę”. W ostatnim okresie życia skupia się na problematyce historycznej, pisząc 88 powieści, głównie z dziejów Polski. Przed podjęciem pracy literackiej przeprowadza liczne studia historyczne i analizy dotyczące właściwego kształtu powieści historycznej. W swoich szkicach teoretycznych postuluje zastosowanie fikcji literackiej tylko w odniesieniu do losów nieznanych nikomu jednostek i ścisłe powiązanie fabuły powieści z historią. Najwięcej uwagi poświęca wiekowi XVIII (trylogia saska – „Hrabina Cosel”, „Brühl”, „Z siedmioletniej wojny?, „Sto diabłów”, „Macocha”, „Warszawa w 1794 r.”). Tworzy też wielki cykl 29 powieści w 79 tomach obejmujących całą historię Polski (od „Starej Baśni” do „Saskich ostatków”). W powieściach tych akcentuje przede wszystkim stałe zagrożenie dla bytu polskiego Narodu ze strony Niemiec. Polemizuje w ten sposób nie wprost z bardzo popularnym ówcześnie w Niemczech powieściopisarzem – G. Freutagiem, który w cyklu powieści historycznych sławił zwycięstwa Niemców nad „dzikimi Słowianami”.


Historycy literatury o Kraszewskim


Dziś ocena wartości tych powieści jest jednoznaczna. Wyraża ją najlepiej jeden z najlepszych historyków literatury polskiej Julian Krzyżanowski: „Wśród czytelników, którzy dzięki niemu zapoznali się z historią Polski(…)miał Kraszewski zapamiętałych wielbicieli, a stanowisko ich znajduje potwierdzenie dziś właśnie, gdy w jego cyklu historycznym dostrzega się cenne walory ideowe i duże wartości artystyczne. Do pierwszych należy jego trzeźwe i wolne od rocznicowych entuzjazmów spojrzenie na dawne wieki, do drugich – plastyka ukazywania wybitnych osobistości i ich wkładu w budowę kultury polskiej. W rezultacie bowiem w swej spokojnej i z wiedzy naukowej wyrastającej prozie Kraszewski zrealizował to, co wizyjnymi pomysłami cwałowało w wyobraźni twórcy „Króla Ducha”, dał bowiem, na innym oczywiście poziomie, obraz czynników, które w ciągu stuleci kształtowały życie polskie i kulturę polską”. Stanisław Burkot w pracy pt. „Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny” stwierdza: „Twórczość powieściowa Kraszewskiego ma przełomowe znaczenie dla rozwoju powieściopisarstwa polskiego. Uczeń wielkich realistów europejskich przeszczepił ich zdobycze na grunt polski, stworzył wzorce fabularne i kompozycyjne, udoskonalił charakterystykę środowisk, wykształcił dialog. Dzięki przyjętej koncepcji powieściopisarza, który ma podpatrywać i odtwarzać rzeczywistość, nie kreować nowe światy, zamknął w 223 utworach powieściowych obraz społeczeństwa swoich czasów i własną wizję dziejów narodu.(…)Nie ulega wątpliwości jego rola „wielkiego nauczyciela czytania”, twórcy polskiej powieści masowej. Przekonany o doniosłym powołaniu społecznym pisarza przejął i zmodyfikował w zmienionych warunkach rolę wielkich poetów romantycznych, pełnił ją wszystkimi dostępnymi mu środkami; w okresie drezdeńskim stał się jednym z przywódców ideowych narodu, co wyraziście ukazał jego krakowski jubileusz 1879, zamieniony w ogólnonarodową manifestację. Trafnie nazwany „człowiekiem-instytucją” wykonał na polu kultury pracę wielokrotnie przekraczającą zadania jednostki”.

Podsumowując swoją ocenę twórczości Kraszewskiego, Julian Krzyżanowski pisze: „I tak – przez pół wieku przeszło był on źródłem wiedzy w sprawach najrozmaitszych, rodzajem uniwersytetu powszechnego dla swych czytelników; w dziedzinie literatury zapoznawał ich z przeszłością narodu, o której nie mówiła im szkoła ówczesna, i to zapoznawał w sposób daleki od jarmarcznych łatwych ujęć popularnych; w powieściach z życia bieżącego trafnie chwytał i oświetlał zjawiska istotnie doniosłe, zachodzące w życiu ówczesnym; poruszane i omawiane problemy ujmował w sposób głęboki, a jednocześnie przystępny, obliczony nie na wtajemniczonych i specjalistów, lecz na szeroki ogół czytelników; dzięki temu stał się pisarzem powszechnym, autorem ogromnej ilości powieści, które swej wymowy społecznej nie straciły po stu z okładem latach, zarówno dzięki poruszanej w nich problematyce, jak dzięki problematyki tej ujęciu artystycznemu”.


Waga dzieł autora „Starej baśni”


Tak więc niekwestionowana jest rola Kraszewskiego w historii Polski i w polskiej kulturze. Czy jednak jego twórczość może i dziś spełniać taką rolę, jak spełniała w XIX wieku? Czy Kraszewski, mówiąc inaczej, może być również teraz naszym nauczycielem i przewodnikiem? Odpowiedź na te pytania wydaje się być oczywista. Warto i trzeba sięgać dziś po jego dzieła. Tak jak był „nauczycielem czytania” może nim być i obecnie. Jego powieści są napisane w taki sposób, że czyta się je łatwo, z zainteresowaniem, nawet z zapartym tchem. Kraszewski, reprezentując tzw. powieść masową, dociera do każdego czytelnika, każdego potrafi zauroczyć i dając mu godziwą rozrywkę, wciągnąć w obszar historii, tradycji i polskości. Kto pragnie czytać lekkie kryminały, może znaleźć je wśród utworów Kraszewskiego. Tylko że w jego wydaniu będą one nie tylko bawić, ale niejako mimochodem uczyć i wychowywać. Kto szuka powieści „romansowych”, nie zawiedzie się na Kraszewskim, odnajdując przy okazji wartości i dane, których w zwykłym romansie nie odnajdzie. Kto lubi opowieści przygodowe, awanturnicze, znajdzie je tak wśród utworów historycznych, jak i obyczajowych wielkiego polskiego pisarza. Po lekturze zaś stwierdzi, że lepsze to niż najlepszy przygodowy film. Kto szuka dobrej powieści obyczajowej, znajdzie ją łatwo i szybko na półce z książkami Kraszewskiego. Na pewno nie będzie zawiedziony. Miłośnicy historii mogą wędrować całymi latami wraz z Kraszewskim po czasach starożytności i po dziejach Polski. Taka wędrówka będzie dla nich źródłem radości i wiedzy historycznej.

Czytając Kraszewskiego, trzeba tylko, jak się wydaje, brać jedną drobną poprawkę – mieć świadomość, że jego obraz polskiej szlachty został ukształtowany jako pewne pedagogiczne narzędzie. Pisarz przeakcentowuje jej wady, wyolbrzymia je, skupia na nich swoją uwagę, by je uświadomić ówczesnym, by je raz na zawsze usunąć. Podążając więc za nim po polskich pałacach i dworach, pamiętajmy o tym i zwracajmy uwagę na wszystkie te pełne mądrości i miłości do Polski i Polaków uwagi pisarza, które pozwolą nam do końca patrzeć jego oczami. Dziś o Kraszewskim nie mówi się w „wielkim świecie”, w wielkich mediach i na głośnych sympozjach. Dla wielu, choć kiedyś nazywano go liberałem czy demokratą, jest za bardzo konserwatywny i za bardzo polski, jest jednym z tych „nacjonalistów”, „ksenofobów”, reprezentantów „zaścianka” i „ciemnogrodu”. Nie pozwólmy, by usunięto go z naszej zbiorowej świadomości.

Stanisław Krajski
drukuj