Jedziemy badać wrak

Jak informuje prokuratura, jutro do Moskwy uda się "dwóch prokuratorów
Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie oraz dwóch biegłych z zakresu pracy
automatyki lotniczej, osprzętu lotniczego i badania wypadków lotniczych".
Kolejna grupa uda się do Rosji w środę. – W dniu 21 września 2011 r. planujemy
wyjazd kolejnej grupy prokuratorów i biegłych do Smoleńska. W jej skład wejdzie
dwóch prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, sześciu biegłych
z zakresu badania wypadków lotniczych i techniki lotniczej oraz dwóch ekspertów
z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji – informuje kpt. Marcin
Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

– Prognozujemy, że zakończenie czynności w Moskwie możliwe będzie po
tygodniu, natomiast w Smoleńsku czynności potrwają do końca września, o ile nie
zajdą okoliczności, które spowodują ich przedłużenie – powiedział Maksjan.
Pierwsza grupa ma uczestniczyć w "oględzinach elementów wyposażenia samolotu
Tu-154M nr 101, które znajdują się w Moskwie". Natomiast członkowie drugiej będą
uczestniczyć w oględzinach wraku samolotu, a eksperci z Centralnego Laboratorium
Kryminalistycznego Policji wykonają sferyczną dokumentację fotograficzną wraku
oraz jego poszczególnych elementów".
– Poinformujemy opinię publiczną o wynikach i efektach wyjazdu po jego
zakończeniu. W chwili obecnej nie będziemy wypowiadać się szczegółowo o tym,
jakie badania przeprowadzą tam biegli – powiedział nam Maksjan.
Badania będą przeprowadzone w ramach tzw. pomocy prawnej, czyli formalnie wykona
je prokuratura rosyjska. Jak podkreślają pełnomocnicy rodzin smoleńskich, niesie
to za sobą duże ograniczenia. – Idziemy w dobrą stronę, ale absolutnie nie
zastąpi to przebadania tego wraku przez nas w zakresie, w jaki uznamy za
stosowny – podkreśla mecenas Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława
Kaczyńskiego.
Czy polscy śledczy będą tam mieli dużą swobodę?
– Wszystkiego dowiemy się na miejscu, w tej chwili nie mam o tym wiedzy – mówi
kpt. Maksjan. – Jesteśmy umówieni na określone badania, zostało to wskazane we
wniosku o pomoc prawną, jedziemy i będziemy realizować te czynności – dodaje.

Wyniki tych prac mają zostać wykorzystane przez zespół biegłych powołany przez
wojskową prokuraturę prowadzącą śledztwo smoleńskie. – Efekt czynności
zaplanowanych w trakcie pobytu polskich biegłych i prokuratorów w Moskwie i
Smoleńsku wykorzystany będzie przez zespół biegłych, który prokuratura powołała
w dniu 3 sierpnia 2011 r. w celu wydania kompleksowej opinii stwierdzającej
okoliczności, przyczyny i przebieg katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 r. –
stwierdza Maksjan.

 

Zenon Baranowski
 


O możliwość zbadania wraku przez polskich ekspertów działających na zlecenie
prokuratury strona polska występowała od dawna. Od 12 stycznia, kiedy MAK
oficjalnie zakończył postępowanie, wszystkie dowody rzeczowe, to jest wrak,
zabrane z niego rejestratory i wybrane elementy osprzętu znajdują się w
dyspozycji Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Obietnicę dopuszczenia
Polaków do tych przedmiotów złożył Andrzejowi Seremetowi przewodniczący Komitetu
Śledczego Aleksandr Bastrykin podczas wizyty polskiego prokuratora generalnego w
Moskwie 18 maja. Kolejna rozmowa obu urzędników, tym razem telefoniczna, miała
miejsce 1 września. Wówczas jednak donoszono o opóźnieniu w rozpoczęciu prac
przez polskich specjalistów z powodu prowadzenia własnych prac przez Rosjan i
mówiło się o drugiej połowie października. Według wczorajszego komunikatu termin
ten został przyspieszony.

PF

drukuj