Islamski premier na Wyspach?

Brytyjski minister Shahid Malik przewiduje islamizację Wysp Brytyjskich. Prognozuje, że za 30 lat w gabinecie premiera na Downing Street 10 zasiądzie pierwszy muzułmanin.

Shahid Malik jest deputowanym do parlamentu Wielkiej Brytanii z Partii Pracy od 2005 roku. Od czerwca 2007 do maja 2009 roku był podsekretarzem stanu do spraw rozwoju, a następnie sprawiedliwości, z kolei od czerwca 2009 roku jest podsekretarzem stanu do spraw lokalnych. Islamską Wielką Brytanię za 30 lat Malik „przepowiedział” podczas Konferencji na rzecz Jedności i Światowego Pokoju (Global Peace and Unity Conference), która odbyła się w Excel Centre w Londynie. I choć do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku, to ze względu na cenzurę, jakiej oficjalne materiały ze spotkania zostały poddane, dopiero teraz umieszczona w internecie relacja ujawnia pełną treść wystąpienia ministra. – Jestem dumny, jako muzułmański minister, z tego, co osiągnęliśmy w tym kraju od 1997 roku – powiedział Malik. – W 1997 mieliśmy naszego pierwszego muzułmańskiego deputowanego, w 2001 roku mieliśmy już dwóch muzułmańskich deputowanych. W 2005 roku mieliśmy ich czterech, w 2009 będziemy mieć ośmiu muzułmańskich deputowanych, a w 2014 szesnastu. W takim tempie cały parlament będzie muzułmański – mówił.
– Jako pierwszy muzułmański minister Wielkiej Brytanii ufam, że za mniej więcej 30 lat premierem zostanie człowiek, który podziela moją wiarę – podsumowuje. W maju ubiegłego roku Shahid Malik zrezygnował z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jego decyzję spowodowały ujawnione przez „Daily Telegraph” informacje, według których Malik nielegalne wydawał państwowe pieniądze. W czerwcu 2001 roku minister został aresztowany za udział w zamieszkach w Burnley w hrabstwie Lancashire. „Daily Telegraph” pisze również o dużym wzroście muzułmańskiej populacji na Wyspach. Wzrastająca liczba imigrantów z krajów arabskich oraz niska liczba urodzeń wśród Europejczyków mogą doprowadzić do ponaddwudziestoprocentowego odsetka wyznających islam do 2050 roku. „DT” sytuację powiększającej się liczby imigrantów nazywa „demograficzną bombą zegarową”. „Liczby są wstrząsające” – pisze dziennik. – W 1998 roku urodzeni za granicą w hiszpańskim społeczeństwie stanowili tylko 3,2 procent. W 2007 roku było to już 13,4 procent. Populacja europejskich muzułmanów zdublowała się w ciągu ostatnich 30 lat i jeszcze raz podwoi się do 2015 roku. W Brukseli pięcioro spośród siedmiorga noworodków nosi arabskie imiona. Jak pisze dziennik, każdy ma świadomość, że niektóre dzielnice poszczególnych miast w Europie są coraz bardziej muzułmańskie i że zmiany te nabierają tempa. Europejczycy często podczas sondaży mówią, że mają dość imigracji, ale politycy unikają tego tematu. Według węgierskiego ekonomisty Karoly Loranta, który sporządził raport dla PE, obecnie muzułmanie stanowią 25 proc. populacji Marsylii i Rotterdamu, 20 proc. Malmo, 15 proc. Brukseli i Birmingham. W Londynie, Paryżu i Kopenhadze jest 10 procent wyznawców islamu.


Wojciech Kobryń
drukuj