Interesuję się modą

Z Agnieszką Radwańską, tenisistką, najwyżej notowaną Polką w tenisowej historii rankingu WTA, rozmawia Anna Zalech


Wciąż słyszymy, że Pani życie to tylko tenis. Jest Pani młodą osobą, czy zatem ma Pani również inne hobby, czy interesuje się np. modą?


– Pomimo że tenis zajmuje mi dużo czasu, to jednak staram się żyć w miarę normalnie, chociaż rzeczywiście mam mało czasu na rozwijanie swoich zainteresowań poza tenisem. Interesuję się modą. Staram się być na bieżąco z nowościami. Mój styl to sportowa elegancja, a najbardziej lubię ubierać się w stroje w kolorze niebieskim i fioletowym.


Czy sława, rozgłos w jakiś sposób pomagają Pani w życiu, zmieniły Panią?


– Przyznam, że nie odczuwam żadnych radykalnych zmian, oprócz tego, iż częściej udzielam wywiadów. Sama się nie zmieniłam, po prostu staram się robić swoje, a więc trenować tak, aby osiągać jak najlepsze wyniki.


Tenis to chyba jedna z nielicznych dyscyplin sportowych, w której dominują typowo kobiece stroje. Czy istnieje coś takiego, jak tenisowa moda?


– Na korcie obowiązują nas przepisy dotyczące ubioru – dla tenisistek są to bluzki i spódniczki. Ubiór nie może być zbyt ciasny ani za szeroki. W tenisowej modzie nadal króluje biel, chociaż coraz częściej zastępuje się ją innymi kolorami. Podstawą stroju tenisisty są jednak wygodne buty, które zmniejszają ryzyko kontuzji i zapobiegają otarciom. Nieodłącznym elementem ubioru są również opaski, daszki lub czapeczki – chronią od słońca, ale również pomagają ujarzmić długie włosy tenisistek.


Jak Pani dba o swoją figurę i kondycję?


– Nie stosuję żadnej diety, tenis pomaga mi utrzymać sylwetkę na zadowalającym poziomie. Trenuję 4-5 godz. dziennie i tak jest już od 13 lat, a więc kondycyjnie trzymam się dobrze.


Wiele osób marzy o tym, aby coś osiągnąć w życiu, ale bez zbytniego wysiłku. Czy w Pani przypadku sportowy sukces okupiony został ciężką pracą, czy może wystarczył talent?


– Chyba potrzebne było jedno i drugie. Bardzo ciężko pracowałam, żeby znaleźć się na obecnej pozycji. Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń i żelaznej dyscypliny. Ale warto realizować swoje marzenia i konsekwentnie dążyć do celu.


Jakie zatem są Pani plany na przyszłość?


– Tenis, tenis, jeszcze raz tenis i osiąganie w nim jak najlepszych wyników – oto moje plany na przyszłość.


Dziękuję za rozmowę.

drukuj