Godność starości

Laboratorium wiary – Dekalog

IV Przykazanie Boże nakazuje szanować rodziców, nauczycieli i wychowawców. Pismo Święte dwojako spogląda na starość: z jednej strony jest w nim wiele tekstów ukazujących czcigodność i wielkość osób starszych, z drugiej jednak pokazuje, że starość ma swe przykre ograniczenia i jest momentem prawdy ukazującym, kim jest człowiek.

Każdy z nas zgodzi się ze stwierdzeniem Koheleta: „Młodość jak zorza poranna szybko przemija” (Koh 11, 10). Starzenie się jest naturalnym procesem życiowym. Chcielibyśmy być młodzi, silni, zdrowi, samowystarczalni. Jednak czas nieubłaganie płynie dla wszystkich i zaczynamy doświadczać mocy prawa przemijania. Autorzy biblijni z realizmem patrzą na to zjawisko. Realistycznie i przejmująco pisze Kohelet: „…bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu i kręcić się już będą po ulicach płaczki; zanim się przerwie srebrny sznur i stłucze czara złota, i dzban się rozbije u źródła, i w studnię kołowrót złamany wpadnie; i wróci się proch do ziemi tak, jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał” (Koh 12, 5-7).

Autorzy biblijni dostrzegają ujemne strony starości. Są nimi choroby, poczucie samotności, słabość fizyczna, utrata kontaktu z rzeczywistością. W literaturze światowej z trudnością znajdziemy tak przejmujące opisy starości jak w Biblii. Starość bywa czasem niedoli i smutku (Rdz 42, 38; 44, 29). Człowiek traci siły fizyczne i słabnie jego intelekt (Za 8, 4), słabnie też wzrok (Rdz 21, 7; 48, 10), tępieją pozostałe zmysły (2 Sm 19, 36 nn.). Stąd też kierują prośbę do Boga: „Nie odtrącaj mnie w czasie starości; gdy siły ustaną, nie opuszczaj mnie” (Ps 71, 9). A Bóg ustami proroka Izajasza zapewnia: „Aż do waszej starości Ja będę ten sam, i aż do siwizny Ja was podtrzymam” (Iz 46, 4). Końcowe lata życia ukazują całą prawdę o człowieku. Odsłaniają jego piękno duchowe albo pokazują jego deprawację. Widzimy bowiem wielu wspaniałych starców, których prawość, pobożność i wierność objawiają się pod koniec ich życia i którzy do śmierci pozostali wierni przymierzu z Bogiem. Lista ich jest bardzo długa. Wspomnijmy tylko mało znanego Eleazara, uczonego w Piśmie, którego przykład do naśladowania daje 2 Księga Machabejska. Podczas prześladowania religijnego za czasów Antiocha IV powszechnie szanowany starzec został zmuszony do spożywania wieprzowiny. Było to zabronione przez Torę. Ponieważ wysłannicy Antiocha chcieli ocalić mu życie, namawiali go, aby udawał, że spożywa zakazane mięso. „On jednak powziął szlachetne postanowienie, godne jego wieku, powagi jego starości, okrytych zasługą siwych włosów i postępowania doskonałego od dzieciństwa, przede wszystkim zaś świętego i od Boga pochodzącego prawodawstwa. Dał im jasną odpowiedź, mówiąc, aby go zaraz posłali do Hadesu. Udawanie bowiem nie przystoi naszemu wiekowi. Wielu młodych byłoby przekonanych, że Eleazar, który już ma dziewięćdziesiąt lat, przyjął pogańskie obyczaje. Oni to przez moje udawanie, i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia, przeze mnie byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym swoją starość. Jeżeli bowiem teraz uniknę ludzkiej kary, to z rąk Wszechmocnego ani żywy, ani umarły nie ucieknę. Dlatego jeżeli mężnie teraz zakończę życie, okażę się godny swojej starości, młodym zaś pozostawię piękny przykład ochotnej i wspaniałomyślnej śmierci za godne czci i święte Prawa. To powiedziawszy, natychmiast wszedł na miejsce kaźni” (2 Mch 6, 23-28).

Niestety, w starości dochodzą do głosu grzechy i słabości nagromadzone w ciągu całego życia, ujawniają się skrywane namiętności i odradza egoizm. Prawdziwe okazuje się ludowe przysłowie: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Przykładem jest chociażby historia dwóch starców, którzy próbowali nakłonić do grzechu niewinną Zuzannę, a gdy ta opierała się ich zamiarom, przewrotnie ją oskarżyli (Dn 13, 5-28). Starsi, zamiast być przykładem uczciwości i pobożności dla młodych, mogą stać się przyczyną zgorszenia. Stąd też zasługują na surowe potępienie: „Trzech rodzajów ludzi znienawidziła moja dusza, a życie ich szczególnie mnie gniewa: żebraka pysznego, bogacza kłamcy, starca cudzołożnego, ogołoconego z rozumu” (Syr 25, 2).

ks. Zbigniew Sobolewski
drukuj