Gen. Roman Polko, były dowódca GROM:NATO stało się stroną konfliktu
Główną przyczyną zwiększającej się liczby ataków ze strony talibów jest brak przejrzystej strategii, celu działania i skupienie się na militarnych aspektach budowania demokracji w Afganistanie przy jednoczesnym braku realizowania jakichkolwiek skoordynowanych działań, które pozwoliłyby zbudować pozycję gospodarczą tego kraju. Kolejny aspekt, który jest lekceważony, to mentalność ludzi tamtego obszaru. Należy ich najpierw zrozumieć, czego oni chcą, i dopiero z ich pomocą, ich rękami budować normalny kraj. Tymczasem wojska NATO zbudowały tam wieżę Babel, jako że większość krajów wysłała kontyngenty z ograniczeniami narodowymi. Mamy 42 kraje zaangażowane w misje, ponad 60 tys. żołnierzy, z których znaczna część siedzi zamknięta w swoich bazach. Polska nie jest takim krajem – nie uciekamy od ryzyka, ale brakuje wspólnego działania jako koalicji.
NATO stało się kolejną stroną tego konfliktu, tzn. nie stanęło po żadnej stronie, a w pewnym momencie wprowadziło dodatkowe zamieszanie. Samymi działaniami militarnymi tej wojny się nie wygra. Tu mamy sytuację o wiele trudniejszą niż w Iraku. Poza tym skoro działamy w ramach struktur NATO, to kiedy w polskiej strefie dzieje się źle, oczekiwałbym natychmiastowej reakcji odwodu, ale odwodu dowódcy sił, który już ćwiczył na miejscu i zna sytuację. Wysłanie do Afganistanu 200 żołnierzy jest działaniem tylko i wyłącznie propagandowym. Żeby się zaadaptowali i byli zdolni do wykonywania zadań, potrzeba przynajmniej dwóch tygodni, a wtedy będzie już po wyborach.
not. AW
