Formacja i misja Radia Maryja

Temat formacji chrześcijan, zarówno biskupów, kapłanów, osób życia
konsekrowanego, jak i wszystkich wiernych, pojawił się po Soborze Watykańskim II
jako zadanie numer jeden w Kościele. Jak słusznie zaznaczył ks. Kazimierz
Wójtowicz CR: "zadanie to wynika zarówno z potrzeby odnowy Kościoła, jak i z
konieczności "dotrzymania kroku" dzisiejszym przemianom w świecie". Warto jednak
zauważyć, że pojęcia takie jak "formacja" czy "formator" nie mają dzisiaj wstępu
do słowników, skoro "Słownik współczesnego języka polskiego", wydany w Warszawie
w roku 1996, zawierający ponad 62 tys. haseł, spycha te pojęcia w "niebyt
słownikowy". A przecież związane z nimi zadania: nauczanie, kształcenie,
wychowanie, odkrywają najważniejsze cechy w każdym człowieku.

Duch wiary
Jest on pierwszym wymiarem, który – jak podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian
– "rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest Słowo Chrystusa
(10, 17). Temu podstawowemu zadaniu głoszenia Ewangelii Chrystusa służy od 20
lat Radio Maryja, spełniając misję Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela –
redemptorystów – według słów apostoła Pawła z Listu do Koryntian: "Świadom
jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii" (9,
16). Trzeba zauważyć, że sytuacja duchowa ludzi, do których zwracał się św.
Paweł, była bardzo podobna do naszej, a to znaczy, że współcześni nam ludzie nie
mają głębszego zrozumienia wartości duchowych. Dlatego zagłuszają w sobie
naturalną potrzebę wiary w Boga, od którego bierzemy początek, i nie potrafią
odczuć sercem Dobrej Nowiny o zbawieniu. Bardzo trafną diagnozę współczesnego
świata przeprowadził błogosławiony Jan Paweł II w encyklice "Redemptoris missio":
"Dzisiejszą pokusą jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości czysto
ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć. W świecie silnie
zsekularyzowanym nastąpiło stopniowe "zeświecczenie zbawienia", dlatego walczy
się, owszem, o człowieka pomniejszonego, sprowadzonego jedynie do wymiaru
horyzontalnego" (nr 11). Mamy więc do czynienia z jakąś nową propozycją
pogańskiej religii humanizmu.
Nie sposób nie zauważyć i nie usłyszeć, że Radio Maryja jest jedynym nośnikiem
medialnym w Polsce i poza jej granicami – który wiernie i w całości przekazuje
głos Następców św. Piotra. Niezależnie od miejsca pielgrzymek Papieża Polaka czy
Benedykta XVI zarówno Radio Maryja, jak i Telewizja Trwam są obecne w dziele
nowej ewangelizacji.
Niezwykle cenne są – ośmielę się to tak nazwać – "papieskie powroty", które
poprzez głos radiowy czynią "obecnymi" słowa z pielgrzymek bł. Jana Pawła II do
Polski. Odczytywanie ich umysłem i sercem jest zadaniem bardzo aktualnym dla
dziś i przyszłości Kościoła i Narodu. Stają się one swoistym rachunkiem
sumienia, czy przyjęliśmy i jak realizujemy ten program wiary w naszych
wspólnotach poprzez osobistą odpowiedź.
Pragnę przypomnieć, że w czasie pielgrzymki w 1987 r. Jan Paweł II wołał w
Warszawie: "Wiek XX stał się w dziejach Kościoła również – może zwłaszcza na
ziemi polskiej – czasem nowego wyzwania. Po tysiącu lat chrześcijaństwo w Polsce
musiało podjąć to wyzwanie, jakie zawiera się w ideologii dialektycznego
materializmu, gdzie wszelka religia zostaje zaklasyfikowana jako czynnik
alienujący człowieka, który pozbawia go pełni jego człowieczeństwa (…). Cała
Europa stała się kontynentem nowego wielkiego wyzwania dla Ewangelii. I Polska
też" (14.06.1987 r.).
Dostrzegamy więc, jak bardzo potrzebne były i są katechezy czy "Rozmowy
niedokończone", które telefonicznie dopełniają głosy słuchaczy – przedstawicieli
wszystkich stanów Kościoła. Treścią nowej ewangelizacji są i muszą być
najbardziej podstawowe zasady wiary i moralności chrześcijańskiej. Wiele lat
zorganizowanego ateizmu państwowego, a dziś postmodernizmu i liberalizmu,
przyniosło w efekcie wśród nowych pokoleń Polaków częściowe, a nawet całkowite
wymazanie z ich świadomości pojęć i języka religijnego. Jakże bowiem
wytłumaczyć, że młodzi ludzie podczas spotkań przedślubnych nie tylko nie
rozumieją spraw związanych z "posłuszeństwem wiary" w zagadnieniach moralnych,
ale nie potrafią wypowiedzieć wyznania wiary: "Wierzę w Boga Ojca". A cóż
dopiero powiedzieć o Dziesięciu Przykazaniach Bożych czy przykazaniach
kościelnych, które w mentalności współczesnej odbierane są jako zagrożenie dla
ludzkiej wolności. Zwracał na to uwagę bardzo dobitnie bł. Jan Paweł II, który
podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1991 r. stwierdził: "Człowiek musi znaleźć w
Kościele przestrzeń do obrony poniekąd przed sobą samym, przed złym użyciem swej
wolności, przed zmarnowaniem wielkiej historycznej szansy dla narodu" (9
czerwca). To jest wciąż aktualne wezwanie – realizowane na co dzień w misji
Radia Maryja – aby człowiek rozpoznawał prawdę w Chrystusie, który daje
prawdziwą wolność dzieci Bożych. To Jego Duch sprawia, że nie jesteśmy
niewolnikami prawa i grzechu, lecz dziedzicami Boga, do którego wołamy: "Abba,
Ojcze".
Ważnym wymiarem prawdziwie ewangelicznej służby jest duszpasterstwo rodzin,
którego znakiem odpowiedzialności są modlitwy z pierwszoczwartkowych Eucharystii
z sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Głos Papieża Jana Pawła II w tym mieście z 4
czerwca 1997 r. wciąż się rozlega: "Naród, który zabija własne dzieci, jest
narodem bez przyszłości". A w innym miejscu Ojciec Święty mówił: "Kościół
zdradziłby człowieka, gdyby mu nie głosił orędzia o rodzinie, o nierozerwalności
małżeństwa i o miłości ludzkiej owocującej życiem".

Duch modlitwy
W adhortacji apostolskiej "Ecclesia in Europa" bł. Jan Paweł II wołał: "Kościele
Boży żyjący w Europie, powinieneś być wspólnotą, która się modli, głosząc
swojego Pana sakramentami, liturgią i całym życiem" (nr 66). Powód tego
wezwania, na które od początku odpowiadają Radio Maryja i Telewizja Trwam, jest
jeden: w modlitwie Kościół jako wspólnota odkrywa na nowo ożywiającą obecność
Boga, który przez Ducha Świętego prowadzi go do wiecznych przeznaczeń. Trzeba
mocno zaznaczyć, że w posłudze tej w sposób wyjątkowy uczestniczą ludzie chorzy,
samotni i potrzebujący pomocy. Ta obecność modlitewna i możliwość bezpośrednich
rozmów z miejsc cierpienia, jakimi są hospicja, szpitale i domy rodzinne, jest
nieocenionym skarbem. Już sam znak krzyża czyniony na początku audycji i
pozdrowienie chrześcijańskie są nie tylko swoistą uwerturą wejścia w tajemnicę
więzi z Bogiem, ale wyznaniem wiary, dokonującym się z pomocą Ducha Świętego,
który przyczynia się za nami w naszych błaganiach (Rz 8, 26). To spojrzenie na
wychowanie człowieka do modlitwy i poprzez modlitwę – Godzinek do Najświętszej
Maryi Panny, brewiarza, Różańca Świętego, Koronki do Miłosierdzia Bożego i
wreszcie Eucharystii – jest najistotniejszym przesłaniem i misją katolickiego
Radia Maryja. Dla nas, chrześcijan, jest to zadanie równie ważne jak oddychanie
i życie. Jest w niej bowiem sposób zdobywania sił i łaski Bożej, aby w
codziennym życiu opowiadać się po stronie Boga i świadczyć, że On jest i nas
kocha. O tym darze i zadaniu modlitwy pięknie zaświadczają biskupi polscy,
mówiąc, że przekaz misyjny Radia Maryja i Telewizji Trwam – zwłaszcza poprzez
Apel Jasnogórski – "rozmodlił Polskę i Polaków poza granicami Ojczyzny" (ks. abp
Sławoj Leszek Głodź, ks. bp Andrzej Suski, ks. abp Andrzej Dzięga, ks. bp
Kazimierz Ryczan). Nie można też zapominać o tym, co związane jest z tzw.
bogactwem pobożności ludowej, której głębokim wyrazem są wielotysięczne
pielgrzymki na Jasną Górę Rodziny Radia Maryja, młodzieży czy dzieci skupionych
przy charyzmatycznej Magdalenie Buczek. Rolą Radia jest oddziaływać
pedagogicznie, wyjaśniając, że owa pobożność – przejawiająca się w różnorodności
miejsc parafialnych czy sanktuariach – musi być przeniknięta i przeżywana w
harmonii z liturgią i w powiązaniu z sakramentami. Obserwuje się bowiem w
Europie – i w Polsce również – takie zjawiska, jak: prywatyzacja wiary,
synkretyzm religijny o obliczu pseudoekumenicznym, dążenie za wszelką cenę do
przeżyć nadzwyczajnych, które prowadzą na bezdroża wiary. Te z kolei przejawiają
się w prowokacyjnych apostazjach i odejściach od Kościoła aż po utworzenie
nowych sekt i doświadczeń pseudoreligijnych.
Powiedzmy to bardzo wyraźnie: żeby posługa ewangelizacyjna katolickich środków
przekazu była skuteczna, musi być chrystocentryczna, albowiem przedmiotem
przepowiadania jest sam Chrystus, który został ukrzyżowany, umarł i
zmartwychwstał. Przepowiadanie jego Słowa ma na celu – z pomocą Ducha Świętego –
szczere i pełne przylgnięcie do Niego i Jego Kościoła. To Chrystus żyjący w
Kościele jest naszą "mądrością i mocą"(1 Kor 1, 23-24). Dlatego tak ważnym
zadaniem było i jest eucharystyczne wychowanie człowieka, które realizuje się na
drodze nawrócenia i uznania siebie za grzesznika w sakramencie pokuty. Temu
służą w sposób bezpośredni rekolekcje święte na antenie Radia. W czasach
powszechnego zaniku "pojęcia grzechu i szerzenia się subiektywizmu moralnego"
jest to jedno z najważniejszych dzieł formacji sumień.
Przeżywamy tajemnicę własnych powołań i misji w Kościele, który jest "naszym
domem i szkołą jedności z Bogiem i ludzi pomiędzy sobą". Dzięki Radiu Maryja –
po dwudziestu latach – i wzrastającej współpracy pasterzy, osób konsekrowanych i
laikatu Kościół na ziemi polskiej i poza jej granicami ma szansę ukazywać
wszystkim oblicze bardziej wiarygodne i zgodne z Ewangelią. Dlatego trzeba nam
wyjść z podniesioną głową i mocnym głosem poza granice kościelnej wspólnoty, by
dotrzeć do ludzi, którzy zagubili wartość chrztu świętego i więzi z Bogiem i
Kościołem. Nie możemy się lękać wejść na areopagi neopogan i świadczyć, że Bóg
jest i że jest Miłością Miłosierną. Ona nie zniewala nikogo, ale zaprasza i
dźwiga każdego, przywracając mu utraconą godność dziecka Bożego.
W rocznicę misji Radia Maryja i Telewizji Trwam składam życzenia w duchu św.
Pawła: Bądźmy nadal współpracownikami Boga w służbie Prawdzie i źródłem nowej
nadziei dla świata.

Ks. bp Wacław Depo ordynariusz zamojsko-lubaczowski
 

drukuj