Ewangelia
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej
Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił.
A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus
zbliżył
się do nich i przemówił tymi słowami: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie
i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w
imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.
A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".
Mt 28, 16-20
Tajemnica Trójcy Świętej
Dzisiejsza uroczystość stawia nas w obliczu wielkiej tajemnicy – tajemnicy
Boga jedynego w Trzech Osobach. Mimo wielu teologicznych rozpraw na temat
Trójcy Świętej zrozumienie tej prawdy jest poza zasięgiem naszego umysłu.
Jeden Bóg – ale trzy różne Osoby, równe sobie w bóstwie i majestacie. Bóg
Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.
Słowo "tajemnica" często traktujemy jak wyzwanie. Wynika to z naszej
ciekawości, pragnienia wiedzy i poznawania prawdy o świecie. Współczesna nauka
podjęła wiele wyzwań rzucanych przez tajemnice przyrody, kosmosu, ludzkiego
ciała i ducha. Wiele bastionów tajemnicy zostało tryumfalnie zdobytych przez
ludzki umysł. Tym trudniej pogodzić się z autorytatywnym i bezwzględnym stwierdzeniem,
że tej tajemnicy ludzki umysł nigdy nie zgłębi. Takie postawienie sprawy rodzi
coś w rodzaju buntu, chęci udowodnienia, że jednak się uda…
Tymczasem istnienie tajemnicy jest wpisane w sam fakt wiary. Tam, gdzie kończy
się tajemnica – zaczyna się wiedza, a zatem oznacza to również koniec wiary.
Gdy nie ma tajemnicy, nie musimy już ufać. Tak więc tajemnica Trójcy Świętej
w jakiś sposób pomaga nam ustawić wszystko na właściwym miejscu. Stawia nas
w prawdzie i uczy pokory: przypomina o naszej ludzkiej ograniczoności i małości
oraz zestawia ją z wielkością i potęgą Boga.
Nie starajmy się rozwikłać za wszelką cenę tej tajemnicy. Pogódźmy się z jej
istnieniem: z tym, że nie da się jej zgłębić. Nie wszystko musimy rozumieć,
nie wszystko jest wytłumaczalne. Tajemnicy Trójcy Świętej nie da się wytłumaczyć,
podobnie jak nie da się wytłumaczyć istoty piękna. Nie można opowiedzieć poezji,
zamknąć w słowach piękna przyrody czy dzieła sztuki. Można je tylko kontemplować
i zachwycać się nimi. Ale czy ta kontemplacja czyni je w jakiś sposób uboższymi?
Wprost przeciwnie – tam, gdzie nie mają dostępu słowa, pojęcia i racjonalne
myślenie, zaczyna się działanie niewypowiedziane i przekraczające nasze ludzkie
wyobrażenia. Tak właśnie chce działać w nas Pan Bóg…
Odkryjmy w dzisiejszej uroczystości zaproszenie do kontemplacji – do trwania
w obliczu Boga bez słów. Zechciejmy zachwycić się Bogiem – Jego tajemniczością,
wielkością, a jednocześnie dobrocią i miłością – bo nas, słabych i ograniczonych
ludzi, zaprasza do poznawania siebie. Prośmy Go, abyśmy w wieczności mogli
poznawać Go, kontemplować i zachwycać się życiem i przenikającą Miłością Trzech
Osób Boskich: Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
ks. Andrzej Adamski
