Euromanifestacja we Wrocławiu

„Tak – dla europejskiej solidarności, tak – dla miejsc pracy i praw pracowniczych, nie – dla polityki cięć” pod takim hasłem 30 tys. związkowców z całej Europy będzie protestować we Wrocławiu. W tym samym czasie we wrocławskiej Hali Stulecia obradować będą szefowie narodowych banków i ministrowie finansów wszystkich państw europejskich.

Manifestacja, której organizatorem jest Europejska Konfederacja Związków Zawodowych wyruszy o godz. 13.00 ze Stadionu Olimpijskiego. Następnie uda się w kierunku ulicy Adama Mickiewicza. Potem protestujący przejdą w stronę Hali Stulecia, gdzie będą obradować ministrowie finansów państw europejskich.

Następnie manifestacja przejdzie ulicą Marii Curie-Skłodowskiej, rondem Reagana, mostem Grunwaldzkim, ulicą Oławską, Kazimierza Wielkiego, Szewską. Na Rynek protestujący dojdą ok. godz. 15.00. Tam rozpoczną się przemówienia liderów central związkowych z całej Europy.

Związkowcy będą protestować przeciwko polityce Unii Europejskiej, która nie traktuje równo obywateli poszczególnych państw i warstw społecznych. Będą protestować przeciwko pogarszającym się warunkom życia, będą występować w obronie miejsc pracy, zatrudnienia, praw pracowniczych i związkowych.
Związkowcy nie zgadzają się na odejście od Europy socjalnej i tworzenia w zamian Europy dwóch prędkości. Są przeciwni koncepcji, że odpowiedzią na kryzys ma być zaciskanie pasa. Nie chcą półśrodków i rozwiązań cząstkowych. Żądają inwestycji w przyszłość, nowych miejsc pracy i szans na rozwój.

W manifestacji wezmą udział związki zawodowe z całej Europy: z Niemiec, Belgii, Słowacji, Czech, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Polski. Jak zapowiedział Karol Guzikiewicz wiceprzewodniczący Solidarności stoczni Gdańsk na manifestacji obecni będą także związkowcy zrzeszeni w NSZZ Solidarność. Polscy związkowcy nie zgadzają się na ograniczenie dialogu społecznego, na wyłączenie związków z zarządzania gospodarką oraz na brak zainteresowania ludźmi biednymi.

 

 

Szef saksońskiego Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych DGB Markus Schlimbach wyraził obawę, że niemieccy politycy będą chcieli przenieść na grunt europejski politykę rządu kanclerz Merkel. „W ostatnich latach nie mieliśmy w Niemczech wzrostu płac, nie mamy ustawowej płacy minimalnej, wiek emerytalny podniesiono do 67 lat, a są pomysły, aby podnieść tę granicę do 69 lat” – wyliczał Schlimbach. Niemieccy związkowcy domagają się m.in. regulacji rynków finansowych, zmniejszenia oprocentowania długów zadłużonych państw, wprowadzenia podatku od transakcji finansowych oraz zniesienia rajów podatkowych.

Podobne manifestacje, jak dziś we Wrocławiu odbyły się w Berlinie, Budapeszcie i Pradze. Protest jest także głosem poparcia dla manifestacji w Grecji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Organizator europrotestu Europejska Konfederacja Związków Zawodowych działa od 1973 r., skupia ponad 80 związków zawodowych i 12 federacji branżowych.

 

RIRM

drukuj