Dziennikarzom trudno się pogodzić z wyborem uczniów
Pierwsza w Polsce szkoła – podstawówka w Chechłach niedaleko Ełku – nosi
od wtorku imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Patronem działającego w tym samym
budynku gimnazjum został bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Uroczystą atmosferę
spotkania w Chełchach zakłóciły dziennikarskie ataki na dyrektora i nauczycieli
szkoły motywowane wyborem patrona.
Oficjalne uroczystości rozpoczęły się Mszą św. odprawioną pod przewodnictwem
biskupa pomocniczego diecezji ełckiej, księdza Romualda Kamińskiego. Był on
również honorowym gościem uroczystości w szkole w Chełchach. Brali w nich
również udział uczniowie, rodzice, nauczyciele, samorządowcy. – Zmarły prezydent
był gorącym patriotą. Przypominał, że trzeba nim być, za co spotykały go liczne
przykrości ze strony neoliberałów. Natomiast my jesteśmy dumni, że szkoła w
Chełchach nosi imię bohatera narodowego, którym jest prezydent – powiedział
podczas uroczystości Antoni Pełkowski, wójt gminy Ełk. To właśnie jemu
przekazano przepiękny sztandar szkoły podstawowej, na którego perłowym tle
wyhaftowano wizerunek prezydenta Kaczyńskiego, z drugiej strony umieszczono
natomiast słowa: "Bóg, Honor, Ojczyzna" oraz "Rzeczpospolita Polska". Na
sztandarze gimnazjum umieszczono wizerunek bł. ks. Jerzego Popiełuszki wraz z
napisem: "Zło dobrem zwyciężaj".
W związku z uroczystościami list do dyrektora szkoły przysłał brat prezydenta
Jarosław Kaczyński. "Obydwaj patroni szkoły to niezwykli Polacy, których mimo
różnych powołań i dróg życiowych łączy wiele wspólnego. Obaj przyszli na świat i
wzrastali w czasach, gdy Ojczyzna była zniewolona przez system komunistyczny;
obaj uczynili, każdy na swój sposób, bardzo wiele, aby Polska odzyskała
zewnętrzną i wewnętrzną wolność" – napisał były premier Polski. "Zarówno śmierć
prezydenta, jak i kapelana to święta ofiara, która wprost krzyczy, że w naszym
życiu społecznym i państwowym potrzeba prawdy, sprawiedliwości i uczciwości.
Ofiara, która każdego prawego Polaka zobowiązuje do niezgody na
niesprawiedliwość i kłamstwo, a także do budowania Polski prawej i solidarnej
wokół siebie, w Chełchach i całej Ojczyźnie" – zwrócił się do rodaków w liście
Jarosław Kaczyński. Niestety, na uroczystościach, co zauważył dyrektor szkoły,
nie było żadnego przedstawiciela ministerstwa edukacji, chociaż otrzymało ono
oficjalne zaproszenie.
Uroczystą atmosferę wczorajszego wydarzenia w Chełchach zakłóciły ataki, jakie
dziennikarze niektórych mediów przypuścili na dyrektora i nauczycieli szkoły im.
prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pod ich adresem kierowano pytania, które nie
wiązały się z tematem, a miały na celu zdyskredytowanie wyboru uczniów i
podważenie kompetencji dyrektora i nauczycieli. Dyrektora pytano: "Dlaczego
uroczystości rozpoczęła Msza św., skoro szkoła jest świecka?", "Czy dyrektor
zapłaci nauczycielom, którzy zamiast w szkole zajmowali się dziećmi w czasie
Mszy św. i uroczystości?" lub "Kto pilnował dzieci, które podczas Mszy zostały w
szkole?". Niektórzy dziennikarze dopytywali się dzieci w wieku wczesnoszkolnym,
na kogo głosowały (chociaż głosowanie miało charakter tajny) i dlaczego na
prezydenta. Pytania te mocno stresowały maluchów.
W niewielkich Chełchach koło Ełku dzieci uczą się w Zespole Szkół Samorządowych,
w którego skład wchodzą szkoła podstawowa oraz gimnazjum (103 uczniów, 23
nauczycieli). Do tej pory placówki nie miały swoich patronów. Dyrekcja
postanowiła to zmienić. Kandydatów mogli zgłaszać wszyscy mieszkańcy. Procedura
nadania imienia szkole podstawowej i gimnazjum w Chełchach rozpoczęła się w
marcu tego roku. We wrześniu w szkole odbyły się już dwa konkursy wiedzy o
zmarłym prezydencie, konkurs plastyczny i na prezentację multimedialną. "Należy
wybrać taką postać, która swoim życiem i działalnością potwierdzała, że może być
wzorem godnym naśladowania" – napisano na stronie internetowej szkoły.
Uczniowska społeczność wybrała patronów w drodze tajnego głosowania. Ich decyzję
potwierdzili rodzice i nauczyciele. W 26. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego
Popiełuszki – zamordowanego w 1984 r. przez funkcjonariuszy MSW, kapelana
warszawskiej "Solidarności" – ogłoszono go patronem gimnazjum. Natomiast
patronem podstawówki został śp. prezydent Lech Kaczyński.
Adam Białous
——————————————————–
Z Karolem Marchelem, dyrektorem Zespołu Szkół Samorządowych w
Chełchach, rozmawia Adam Białous
Czy odniósł Pan wrażenie, że ktoś próbuje wykorzystać politycznie nadanie
imienia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego Szkole Podstawowej w Chełchach?
– Wbrew pozorom to nie politycy próbują to zrobić, ale większość mediów, które
nawet po śmierci prezydenta ujawniają swoją niechęć czy nawet nienawiść do
niego. Na własnej skórze odczuwam bardzo agresywne podejście do tematu nadania
naszej szkole imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przedstawiciele wielu
mediów, z którymi miałem kontakt, jawnie dawali do zrozumienia, że ich zdaniem,
ta decyzja naszych uczniów jest kontrowersyjna, a nawet zła. Dopóki media nie
zainteresowały się sprawą nadania naszej szkole imienia, mieliśmy spokój i
atmosfera wokół sprawy była dobra. Niestety, najazdy nieprzychylnych
przedstawicieli mediów burzą tę dobrą atmosferę.
Decyzję o nadaniu imienia szkole uczniowie podjęli w sposób demokratyczny. To
też przeszkadza dziennikarzom?
– O wyborze patronów zdecydowali uczniowie w tajnym głosowaniu. Wyniki
zatwierdzili rodzice i rada pedagogiczna. Jeśli chodzi o patrona szkoły
podstawowej, największe poparcie uzyskała kandydatura Lecha Kaczyńskiego.
Decyzję o nadaniu imienia podejmuje rada gminy. Dlatego zwróciliśmy się z
wnioskiem dopiero po wyborach prezydenckich. Nie chcieliśmy, żeby ktoś
wykorzystał nas w walce politycznej. Radni przychylili się do naszego wniosku.
Jednak dziennikarze, jak się okazuje, nie mogli się z tą apolitycznością naszej
decyzji pogodzić.
Czy miał Pan jakieś sygnały dotyczące wyboru patronów szkoły płynące z
Polski?
– Otrzymałem wiele telefonów, listów z gratulacjami, że nasi uczniowie wybrali
tak godnych patronów. Dzwonili przedstawiciele instytucji, osoby prywatne.
Szczególnie dużo było takich sygnałów od dyrektorów szkół z całej Polski.
Dziękuję za rozmowę.
