Dziennikarze Naszego Dziennika ponownie zatrzymani w Rosji
Dziennikarz Piotr Falkowski i fotoreporter Marek Borawski zatrzymani zostali na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie. Mężczyzn poddano szczegółowej kontroli przez urzędników służb celnych, milicji i FSB. Do dziennikarzy przybył polski konsul w Moskwie, który zapewnił o pełnej pomocy.
Dziennikarze Piotr Falkowski i fotoreporter Marek Borawski zostali zatrzymani podczas kontroli celnej na lotnisku Szeremietiewo. Z ich relacji wynika, że zastosowano bliżej nieokreślone procedury.
Najpierw mężczyzn przesłuchali celnicy, a następnie milicjanci.
W czynnościach uczestniczyli kontrolerzy, którzy przesłuchiwali dziennikarzy podczas sobotniego zatrzymania.
Ponad godzinę szczegółowo sprawdzano sprzęt rejestrujący, w tym telefony komórkowe.
Obecnie oczekują w poczekalni terminalu na zakończenie przez rosyjskie służby prac protokolarnych.
Jak powiedział Piotr Falkowski jeżeli Rosjanie ukończą pracę w stosownym czasie mężczyźni będą mogli odlecieć z Moskwy jeszcze dziś o godz. 19 czasu polskiego.
Do dziennikarzy Naszego Dziennika przybył polski konsul w Moskwie, który zapewnił o pełnej pomocy. Pracownicy ambasady w Moskwie nie chcieli mówić o szczegółach sprawy.
Dziennikarz i fotoreporter pracowali nad materiałem dotyczącym rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy polskiego Tupolewa. Starali się m.in. o rozmowę z autorem ekspertyzy chemicznej krwi gen. Andrzeja Błasika.
Rosyjscy funkcjonariusze po raz pierwszy zatrzymali mężczyzn w sobotę.
Przesłuchanie trwało kilka godzin. Zniszczony został materiał zdjęciowy.
Podczas zatrzymania – jak stwierdził Piotr Falkowski – jeden z prokuratorów powiedział – I co Polacy ? Nie uchroniliście prezydenta.
Sprawę komentuje szef parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia okoliczności katastrofy Antoni Macierewicz
Dziś poseł Antoni Macierewicz przesłał list do ministra SZ Radosława Sikorskiego z prośbą o reakcję w sprawie dziennikarzy „Naszego Dziennika” zatrzymanych w Moskwie.
Małgorzata Lewicka
Piotr Zembrzuski
