Córka „Łupaszki” spocznie na Powązkach

Pogrzeb śp. Barbary Szendzielarz, córki legendarnego "Łupaszki” odbędzie
się w najbliższy piątek 13. kwietnia 2012 r. Msza Święta rozpocznie się o
godz. 13.30 w Kościele Polowym Wojska Polskiego przy ul. Długiej 13/15.
Następnie o godz. 15.00 rozpoczną się uroczystości pogrzebowe na Cmentarzu
Powązki Wojskowe.

Śp. Barbara Szendzielarz spocznie jednak w grobie swojego ojca!
Dzięki "cegiełkom” ludzi dobrej woli uda się godnie spełnić ostatnią wolę
córki Bohatera, który dla Ojczyzny poświęcił życie własne oraz swoich
najbliższych.

Ostatnią wolą śp. Barbary było pochowanie Jej w symbolicznej mogile
swojego ojca na Warszawskich Powązkach Wojskowych. Na przeszkodzie stanęły
jednak względy finansowe. Barbara Szendzielarz swoich dni dożywała w Domu
Pomocy Społecznej "Kombatant”, którego nie było stać na poniesienie
kosztów
pochówku ze skromnego zasiłku pogrzebowego. Pieniądze te nie starczały
nawet na pochowanie na Cmentarzu Północnym!
Dlatego też, na prośbę znajomych i przyjaciół, Poseł na Sejm RP Małgorzata
Gosiewska wystosowała apel do ludzi dobrej woli o pomoc w wypełnieniu
ostatniej woli śp. Barbary Szendzielarz. Apel spotkał się z niezwykle
szerokim odzewem. Wpłynęło ponad 300 maili… i mnóstwo telefonów z prośbą
o wskazanie formy pomocy w organizacji pogrzebu.

Z wyrazami szacunku,

Małgorzata Gosiewska

Poseł na Sejm RP

 

***

Ofiarni dla córki Łupaszki


Nasz Dziennik, 2012-04-06

Córka legendarnego mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", dowódcy 5.
Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, spocznie jednak na Powązkach Wojskowych. W
symbolicznym grobie ojca.

Dzięki ofiarności ludzi udało się zgromadzić pieniądze potrzebne na pochówek
na Powązkach Barbary Szendzielarz. Pogrzeb odbędzie się 13 kwietnia. Ostatnią
wolą córki "Łupaszki", która zmarła 30 marca, było pochowanie jej w symbolicznej
mogile swojego ojca na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Jednak na przeszkodzie
stanęły względy finansowe. Barbara Szendzielarz swoich ostatnich dni dożywała w
Domu Pomocy Społecznej "Kombatant", który nie był w stanie ponieść kosztów
pochówku ze skromnego zasiłku pogrzebowego. – Te pieniądze nie wystarczały na
pochówek na cmentarzu Północnym – wskazuje poseł Małgorzata Gosiewska (PiS),
która w imieniu znajomych i przyjaciół wystosowała apel o pomoc w wypełnieniu
woli pani Barbary. – Wiedzieli, kim była pani Barbara, przede wszystkim
wiedzieli, kim był jej ojciec. I uznali, że to nie może być cmentarz Północny,
to muszą być Powązki Wojskowe i mogiła pana majora – i to oni zdecydowali się
upublicznić sprawę, licząc, że może znajdą się jakieś pieniądze. Myśmy się w to
włączyli. Również tysiące ludzi odpowiedziało na nasz apel – mówi w rozmowie z
"Naszym Dziennikiem" Gosiewska.

W zbieraniu ofiar na pokrycie kosztów pochówku pośredniczyło biuro poselskie
parlamentarzystki. Gosiewska podkreśla, że jest bardzo zbudowana akcją, która
trwała od wtorku, i szerokim odzewem na ten apel, co wskazuje na patriotyzm i
przywiązanie do historii Polaków. – Wczoraj mieliśmy już ponad 20 tys. zł na
koncie, to nie są jednorazowo duże wpłaty, w większości po 50, 20 czy nawet po
10 złotych. To pokazuje, jak to dla ludzi jest ważne – podkreśla poseł. Ofiary
zostaną wydane na opłacenie tzw. kosztów kancelaryjnych cmentarza Powązkowskiego
(ok. 6,2 tys. zł), przygotowań do pogrzebu, zakup trumny etc.

Sprawą nie raczyły zająć się władze państwowe. – To państwo powinno się zająć
takimi sprawami, ale widzimy, że żołnierze wyklęci i ich rodziny dalej w jakimś
sensie w Polsce są wyklęci – ocenia Gosiewska. – Nie może tak być, że ludzie,
którzy cierpieli w czasach komuny niedolę, zostają zapomniani również po śmierci
– mówi. Dodaje, że chodziło o niedopuszczenie do sytuacji, aby ten los spotkał
zmarłą córkę wielkiego bohatera, który dla Polski poświęcił swoje życie i
rodzinę.

Sprawy formalne zostały już załatwione, a termin pogrzebu ustalono na 13
kwietnia.

– Pani Barbara Szendzielarz spocznie w Kwaterze Żołnierzy Polski Walczącej –
zapewnia Elżbieta Pokojska, zastępca dyrektora cmentarza Wojskowego na Powązkach
w Warszawie. Znajduje się tam symboliczny grób "Łupaszki". – Ostatnią wolą pani
Barbary było, żeby spocząć w symbolicznej mogile swojego ojca. Miejsce od
początku było i tu problemów nie mieliśmy z tym żadnych – zaznacza Gosiewska.
Fakt istnienia grobu pozwolił ominąć procedurę uzyskania zgody na pochówek ze
strony prezydenta stolicy. – Wojskowe Powązki to cmentarz zamknięty i zgody na
pochówek wydaje prezydent Warszawy – wyjaśnia Pokojska.

Początek uroczystości pogrzebowych na cmentarzu wyznaczono na 15.00.
Wcześniej, o godz. 12.00, odbędzie się Msza św. w katedrze polowej Wojska
Polskiego.

Zenon Baranowski

 

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl