Coraz tańsze „in vitro”.
Niemiecki rząd uznał, że łatwiejszy dostęp do „In vitro” poprawi przyrost naturalny i dlatego federalne ministerstwo zdrowia poinformowało, że od kwietnia przyszłego roku państwo przejmie na siebie połowę kosztów wynikających ze sztucznego zapłodnienia poza ustrojowego – tak zwanego „In Vitro”.
Decyzja ministerstwa oznacza, że od kwietnia 2012 roku wszyscy podatnicy pokryją 50 proc. niemałych kosztów związanych z zapłodnieniem „In vitro”. Od 2004 roku państwo w Niemczech dopłaca połowę za trzy pierwsze próby zapłodnienia pozaustrojowego (ok. 3000 euro), natomiast czwarta (najczęściej ostatnia) próba, która kosztuje 4000 euro była do tej pory pokrywana z kieszeni osoby przeprowadzającej zabieg. Decyzją minister zdrowia Kristiny Schroeder, która uznała, że łatwiejszy dostęp do „In Vitro” podniesie przyrost demograficzny, od kwietnia przyszłego roku wszystkie cztery próby będą w połowie pokrywane przez wspólny budżet federalny i landowy. Rozwiązania takie mają wejść w życie w kwietniu 2012 roku, w budżecie ministerstwa na ten cel już obecnie przeznaczone jest 10 milionów euro. Program ten miał zostać wprowadzony w życie w tym roku, ale został opróżniony ze względu na trudną sytuacja finansową. W Belgii, Danii, Francji, Grecji i we Włoszech państwo pokrywa 100 proc. kosztów pozaustrojowego zapłodnienia, na Cyprze, w Czechach, w Szwecji, Turcji i wspomnianych wyżej Niemczech państwo zwraca od 25 do 75 proc. za zabieg. Szwajcarski rząd nie dopłaca do „In vitro” ani centa, natomiast na Malcie metoda ta jest prawnie zakazana.
Także niemiecki kościół katolicki przypomina, że zgodnie z paragrafami 2376 oraz 2377 Katechizmu Kościoła Katolickiego, które brzmią:
KKK 2376 Techniki, które powodują oddzielenie rodzicielstwa wskutek interwencji osoby spoza małżeństwa (oddawanie spermy lub jaja, macierzyństwo zastępcze), są głęboko niegodziwe. Techniki te (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie heterologiczne) naruszają prawo dziecka do urodzenia się z ojca i matki, których zna i którzy połączeni są węzłem małżeńskim. Techniki te pozostają w sprzeczności z wyłącznym prawem małżonków do „stania się ojcem i matką wyłącznie dzięki sobie” (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 1).
KKK 2377 Techniki te praktykowane w ramach małżeństwa (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie homologiczne) są być może mniej szkodliwe, jednakże pozostają one moralnie niedopuszczalne. Powodują oddzielenie aktu płciowego od aktu prokreacyjnego. Akt zapoczątkowujący istnienie dziecka przestaje być aktem, w którym dwie osoby oddają się sobie nawzajem. „Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie sprzeciwia się godności i równości, które winny być uznawane zarówno w rodzicach, jak i w dzieciach” (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 5. „przekazywanie życia jest jednak pozbawione z moralnego punktu widzenia właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków… Tylko poszanowanie związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne z godnością osoby ludzkiej” (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 4).
Kościół Katolicki jest zdecydowanie przeciwny zapłodnieniom In vitro. Na stronach internetowych katolickiej agencji www.kath-info.de wydrukowane są dane pochodzące z Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (European Society for Human Reproduction), gdzie czytamy, że od 1997 roku na całym świecie pozaustrojowo stworzono 161.644 ludzkich embrionów, z czego 112.867 korzystając z diagnozy preimplantacyjnej, przy której masowo giną ludzkie embriony. Z tej łącznej sumy (112.867) embrionów tylko 28.761 zostało zaimplantowanych w organizmie kobiety. Do faktycznej ciąży doszło tylko w 4.874 przypadkach, a tylko 3929 z nich zakończyło się szczęśliwym porodem. Co znaczy, że w międzyczasie zginęło w ciągu tych lat w wyniku praktyk „In vitro” ponad 150.000 ludzkich zarodków. Przewodniczący Komisariatu Biskupów Niemieckich wielokrotnie przypomniał, że już w 1993 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż tam gdzie egzystuje życie ludzkie pod jakąkolwiek postacią tam musi być zachowana ludzka godność. Sędziowie niemieckiego FTK orzekli, iż na podstawie badań i opinii medycyny antropologicznej życie ludzkie uznawane jest od momentu poczęcia.
Waldemar Maszewski, Hamburg.
