Co łączy Putina z Aviakorem?
Zakłady Aviakor w Samarze, które pod koniec ubiegłego roku
remontowały polski Tu-154M, kontroluje rosyjski multimiliarder Oleg Deripaska,
który prywatnie jest przyjacielem rosyjskiego premiera Władimira Putina. Relacje
towarzyskie obu panów wzmacniają argumenty osób i organizacji podnoszących
konieczność umiędzynarodowienia śledztwa.
40-letni rosyjski miliarder Oleg Władimirowicz Deripaska od wielu lat zajmuje
w rankingach najbogatszych ludzi na świecie miejsca w pierwszej dziesiątce. Jego
fortuna szacowana jest na blisko 30 mld dolarów. Multimiliarder znany jest także
z bliskiej zażyłości z premierem Władimirem Putinem, czego żaden z nich nie
ukrywa. Sam Deripaska w jednym z wywiadów podkreślił kiedyś, że jego stosunki z
Putinem są „bardzo bliskie, ciepłe i przyjazne”. Oprócz tego Oleg Deripaska jest
właścicielem koncernu Basic Element kontrolującego zakłady lotnicze Aviakor w
Samarze (Rosja), czyli te, które przeprowadzały pod koniec 2009 r. gruntowny
remont tupolewa o numerze bocznym 101, którym 10 kwietnia podróżował do
Smoleńska prezydent Lech Kaczyński z pozostałymi 95 osobami. Wskazując na
powyższe informacje, wielu ekspertów podkreśla, że chociażby z tego względu
Polska powinna domagać się powołania międzynarodowej komisji do zbadania
przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. „Już to powinno wystarczyć, by domagać się
powołania międzynarodowej komisji. Jak pod przewodnictwem Putina ma wyglądać
wyjaśnianie ewentualnej niesprawności maszyny remontowanej przez kamrata?” –
piszą internauci na licznych forach poświęconych tragedii smoleńskiej. W ten
kontekst wpisuje się także ciekawa wypowiedź Deripaski sprzed kilku lat w
rosyjskojęzycznym tygodniku społeczno-politycznym „Lebied” na temat konieczności
współpracy dużego biznesu z ekipą rządzącą. „Duży biznes, jak każdy inny, szuka
dla siebie wolnej niszy. Jednak wielkie koncerny, w odróżnieniu od małych i
średnich przedsiębiorstw, muszą pracować zgodnie z wytycznymi aparatu
państwowego. (…) Na sukces można liczyć wtedy, gdy ma się poparcie władz.
Jeżeli nie skoordynuje się działań z ekipą rządzącą, nie ma co robić w dużym
biznesie” – powiedział Deripaska. Multimiliarder nie jest mile widziany w
Stanach Zjednoczonych, gdzie ciążą na nim podejrzenia o związki z mafią. Oleg
Deripaska jest z pochodzenia Białorusinem. Dorastał w Rosji, w Kraju
Krasnodarskim. W 1993 r. ukończył fizykę na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie.
Jest właścicielem m.in. 60 proc. akcji koncernu aluminiowego Rusal, udziałowcem
kanadyjskiego producenta samochodów Magna, austriackiego koncernu budowlanego
Strabag i niemieckiego przedsiębiorstwa Hochtief.
MBZ
