Chrześcijanie wciąż prześladowani
1 marca ukaże się we
Francji książka na temat prześladowania chrześcijan. Praca
nosi tytuł "Antychrześcijańskie prześladowania w świecie. Raport 2005".
Dziś w Paryżu odbędzie sie prezentacja książki. Jej autorem jest Thomas Grimaux,
a wydawcą – międzynarodowe stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Grimaux
przez wiele lat pracował dla francuskiej prasy jako reporter, odwiedzając kraje
dotknięte wojnami, plagami i prześladowaniami za wiarę. Opublikował on już
szereg prac poświęconych sytuacji lokalnych Kościołów.
Thomas Grimaux jest również autorem opowiadań i książek dla dzieci. Współpracuje
z katolickim radiem Notre Dame. Obecna książka prezentuje szeroki obraz cierpień
i prześladowań za wiarę, jakich doświadczają tysiące chrześcijan na wszystkich
kontynentach świata. Ukazuje ona w dobitny sposób, że podobnie jak przed wiekami,
również obecnie przyznawanie się do Chrystusa często kończy się męczeństwem
i śmiercią. Mimo – wydawałoby się – ogólnoświatowego uznania dla Ojca Świętego
Jana Pawła II czy Matki Teresy, rzeczywistość jest najczęściej zupełnie odmienna
od tej, którą prezentują stacje telewizyjne.
Autor, pisząc o chrześcijanach, zaliczył do nich katolików, prawosławnych i
różne "gałęzie światowego protestantyzmu". Wykluczył z tego grona
nowe wspólnoty ewangelików, zielonoświątkowców i wszystkie lokalne, tzw. nowe
Kościoły protestanckie. Ponieważ katolicy stanowią tu najliczniejszą grupę,
dlatego w raporcie znajdujemy najwięcej materiałów dotyczących prześladowań
właśnie ich.
Dla Thomasa Grimaux prześladowania nie oznaczają jedynie ataków i cierpień
fizycznych. Są nimi również wszelkie umyślne działania skierowane przeciw duszy
chrześcijanina. W tym rozumieniu definiuje on prześladowanie jako "świadomy
atak skierowany przeciw chrześcijaninowi jako takiemu, a w rozszerzeniu jako
atak wymierzony przeciw temu wszystkiemu, co jest Kościołem lub go reprezentuje".
Mówi też, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu i nie uciekać się, do częstej
na Zachodzie, praktyki chowania głowy w piasek. Nie można – jak to nierzadko
się słyszało – głosić, że np. młodzi ludzie, którzy próbowali podpalić w 2005
r. kościół w jednym z małych miasteczek w Burgundii, są "biednymi chłopcami,
którzy nie wiedzą, co czynią". "Oczywiście, że oni wiedzą, co robią,
ponieważ widzą w religii opium dla ludu" – pisze Thomas Grimaux. Stawia
on też pytanie: jak to się dzieje, że kiedy owi "biedni chłopcy" atakują
synagogę lub meczet, to od razu traktuje się ich jako antysemitów lub antymuzułmanów?
Nikt jakoś nie mówi o antychrześcijańskich występkach, gdy ktoś niszczy lub
okrada kościoły.
Ataki krwawe i podstępne
Autor raportu wyróżnia dwa rodzaje prześladowań: krwawe i podstępne. O ile
ta pierwsza kategoria jest dość łatwo rozpoznawalna, sprowadzająca się do
aktów związanych z przelewem krwi i agresją fizyczną (zabójstwa, pobicia,
gwałty, okaleczenia), to drugi rodzaj prześladowań jest mniej uchwytny. Chodzi
tu o ataki, które nie wiążą się z agresją fizyczną, ale mają charakter administracyjny,
finansowy, sądowy i socjalny. Akty te są najliczniejsze, bo występują na
wszystkich kontynentach świata.
Przykładem takiego aktu jest np. często stosowany szantaż uzależniający zatrudnienie
od wyrzeczenia się wiary w Chrystusa albo zjawisko rodzinnej izolacji w stosunku
do nawróconych na wiarę chrześcijańską, co często spotyka się w Pakistanie.
Zdarza się, że chrześcijanie poddawani są zarówno podstępnym, jak i krwawym
prześladowaniom.
Inicjatorzy
Zdaniem autora raportu, można mówić o wielu źródłach i inspiracjach aktów skierowanych
przeciw wyznawcom Chrystusa. Bardzo istotną rolę odgrywa tu islamski ekstremizm,
będący skrajną i fanatyczną interpretacją Koranu. Środowiska takie obierają
sobie za wroga przede wszystkim żydów i – jak nas określają – "krzyżowców".
Wciąż ogromną, destrukcyjną rolę odgrywa też marksizm, którym inspiruje się
jeszcze wiele rządów, ruchów rebelianckich czy elit pozostających przy władzy
lub dysponujących środkami propagandy w dawnych krajach bloku sowieckiego.
Chrześcijanie bardzo często mają trudną sytuację również w krajach zdominowanych
przez hinduizm i buddyzm. Fanatycy tych religii, często zorganizowani w grupy
bojowe, brutalnie atakują chrześcijan, siejąc śmierć i cierpienie.
W krajach rozwiniętych dochodzą jeszcze takie zjawiska, jak zwykłe rabunki
i wandalizm połączony z profanacjami satanistycznymi. Ludzie Kościoła i wierni
padają także ofiarą osób będących pod wpływem narkotyków i osobników niezrównoważonych,
jak ostatnio brat Roger z Taizé.
Prześladowani przez ekstremistów islamskich…
Z raportu wynika, ze najtrudniejsze warunki mają chrześcijanie na kontynencie
azjatyckim. Powodem prześladowań Kościoła jest tu zinstytucjonalizowany islamizm
i panujący komunizm (Chiny, Wietnam, Birma). Do tego dochodzi fanatyzm hinduski
i buddyjski. Zdaniem Thomasa Grimaux, najgorsza sytuacja panuje w Arabii
Saudyjskiej, Chinach i Indiach.
W Arabii Saudyjskiej nie istnieje wolność religijna. Jest to jednocześnie kraj
najbardziej "twardy" w stosunku do wyznawców Chrystusa, którzy stanowią
dużą część z 6 mln żyjących tam obcokrajowców. Od wielu lat praktykowane są
systematyczne aresztowania chrześcijan. Represje skierowane są głównie wobec "niebiałych" członków
chrześcijańskiej wspólnoty. Dotyczą one pracujących w Arabii Saudyjskiej Pakistańczyków
i Filipińczyków. Raport podaje kilka przykładów takich aresztowań i represji.
20 października 2004 r. islamski trybunał skazał chrześcijanina indyjskiego
pochodzenia na 10 miesięcy więzienia i 300 uderzeń biczem. Dokonano licznych
aresztowań ludzi pod pretekstem posiadania przez nich Biblii. Przerywano brutalnie
modlitwy i nabożeństwa chrześcijańskie. Zwolnienia z więzień najczęściej są
warunkowane podpisaniem zobowiązań do "nieorganizowania religijnych zebrań
w domach prywatnych". W październiku 2005 r. z okazji rozpoczynającego
się Ramadanu władze kraju ogłosiły oficjalną przestrogę skierowaną pod adresem
chrześcijan, grożąc im wydaleniem z Arabii Saudyjskiej, jeżeli nie będą oni
w tym okresie przestrzegać odpowiednich reguł w miejscach publicznych.
Trudno też mówić o swobodnym wyznawaniu wiary chrześcijańskiej w pobliskim
Iranie czy Iraku.
Nie spełniły się nadzieje chrześcijan w Afganistanie związane z obaleniem talibów.
Wciąż nie ma tam wolności religijnej. W 2004 r. Afganistan stał się oficjalnie
Republiką Islamską. Według litery obowiązującego tam prawa, liczne religie
mogą praktykować swój kult. W praktyce jednak wiele spraw jest kwalifikowanych
jako sprzecznych z islamem i de facto zabronionych. Zakazane jest też przechodzenie
na chrześcijaństwo. Grozi za to kara śmierci. Miały już miejsce przypadki zabójstw
z tego powodu. W czerwcu i lipcu 2005 r. uśmiercono 5 Afgańczyków, którzy zostali
chrześcijanami, oraz jednego muzułmańskiego duchownego, "bo był zbyt tolerancyjny
w stosunku do chrześcijan". Duże trudności w pracy mają niemuzułmańskie
organizacje humanitarne, dokładnie śledzone i systematycznie sprawdzane przez
policję.
…oraz inne ideologie
Religijny fanatyzm jest przyczyną wzrastających wciąż ataków na chrześcijan
w Indiach. Do tego dochodzą napady organizowane przez maoistowskich rebeliantów.
Najbardziej krytyczna sytuacja panuje w czterech stanach: Uttar Pradesz,
Bihar, Chattisgarh i Jharathija. W stanie Radżstan, znajdującym się pod dużym
wpływem maoistycznych rebeliantów, bardzo ograniczona jest możliwość głoszenia
Ewangelii. Na wioski nałożony jest specjalny rewolucyjny podatek, a chrześcijanie "proszeni
są o opuszczenie miejsca zamieszkania". Bycie chrześcijaninem w Indiach
oznacza pozostanie na najniższym szczeblu drabiny socjalnej. Tylko wyznawcy
hinduizmu mogą awansować w panującym tam systemie kastowym. Chrześcijanie
nie mogą liczyć na żadne korzyści. Władze w świadomy sposób prowadzą politykę
dyskryminacji, obawiając się masowych przejść na chrześcijaństwo.
Raport stwierdza, że nie sposób podać wszystkich przypadków ataków i gwałtów,
do jakich doszło w czasie ostatnich dwóch lat w Indiach. Jako przykład prześladowań
w roku 2004 ukazuje przypadek agresji na ojca Joba Chittilappily, który zginął
zaatakowany nożem podczas recytowania Nieszporów przed Mszą św., którą miał
odprawić. Informuje także o śmierci 9-letniej dziewczynki znalezionej w katolickim
sierocińcu i atakach na siostry zakonne ze zgromadzenia bł. Matki Teresy.
Prześladowania jeszcze bardziej się pogłębiły w roku 2005. W tym czasie doszło
m.in. do splądrowania żeńskiego klasztoru w stanie Maharashtra. W Rajura napadnięto
na kościół. W Radżstanie pobito 250 pielgrzymów. W marcu ogłoszą tam nowe prawo "antynawróceniowe",
nakładające kary na ludzi pragnących przejść na chrześcijaństwo. 1 maja na
skutek ran zadanych nożem zmarł ojciec Mathew Uzhuthal, wikariusz generalny
archidiecezji Patna. Zamordowano także wikariusza generalnego diecezji Tezpu.
Raport podaje jeszcze kilka przypadków agresji wobec księży, którzy zmarli
wskutek odniesionych ran. Atakowane są systematycznie instytucje katolickie,
domy modlitwy i siedziby biskupów.
Rząd planuje także wprowadzenie nowego przepisu o kontroli darów i dotacji
z zagranicy. Prawo to będzie wymierzone bezpośrednio w katolickie, pozarządowe
organizacje humanitarne, których działalność i obecność w Indiach chce się
ograniczyć do minimum. Thomas Grimaux pisze, że w Indiach stale pogarsza się
sytuacja chrześcijan. Tłamszona jest wolność religijna i wzrasta liczba prześladowań.
Niewiele lepiej jest w Pakistanie i Bangladeszu.
W Azji nadal miliony ludzi żyją pod rządami komunistów. Pod względem prześladowań
motywowanych marksistowską ideologią przewodzą Chiny Ludowe. Co prawda, zaznacza
raport, obserwuje się od dwóch lat pewne próby zbliżenia rządu w Pekinie do
chrześcijan, jednak nadal przetrzymuje się w więzieniach setki osób za przyznawanie
się do chrześcijaństwa. Mimo zezwolenia władz na odprawienie Pasterki w Pekinie
w 2004 r. i zapowiedzi wydania zgody na ponowne otwarcie klasztoru benedyktyńskiego
w Nan Chong, policja wciąż dokonuje aresztowań. Od 2004 r. przebywa w więzieniu
ojciec Jean Wang, który jako kapłan pracował w ukryciu. W styczniu 2005 r.
ponownie uwięziono ks. bp. Juliusa Jia Zhiguo. Od 1980 r. spędził on już 20
lat w chińskich kazamatach. W ubiegłym roku uwięziono łącznie 11 biskupów,
wielu księży i osób cywilnych.
Wydaje się, że Pekin chce poprawić relacje ze Stolicą Apostolską i miejscową
hierarchią katolicką, ale na swoich warunkach. 17 maja 2005 r. Chiny oświadczyły,
że pragną nawiązać stosunki dyplomatyczne z Watykanem, pod warunkiem jednak,
że przestanie on uznawać Tajwan.
Z podobnymi kłopotami borykają się na co dzień również chrześcijanie żyjący
w Wietnamie, gdzie nie ma wolności religii, a przewrotne ustawodawstwo używane
jest w celu niszczenia Kościoła poprzez jego całkowitą kontrolę.
Prześladowania nie omijają chrześcijan na kontynencie afrykańskim. Wynikają
one ze zinstytucjonalizowanego islamizmu (Sudan, Somalia, północ Nigerii) lub
dominacji muzułmanów (Egipt). Represje wobec chrześcijan powodowane są też
zwyczajami i lokalną tradycją. Taka sytuacja panuje w Senegalu, gdzie mimo
wolności religijnej dochodzi do nieporozumień i problemów z muzułmańską większością.
Są kraje, zwłaszcza prowadzące wewnętrzne wojny i skonfliktowane, w których
represje wobec chrześcijan mają podłoże etniczne (Rwanda, Uganda, Kongo). Bywa
też, że ich źródłem jest nędza, tworząca terroryzujące chrześcijan bandy (Burundi).
Warto przyjrzeć się sytuacji w dwóch ważnych krajach Bliskiego Wschodu – w
Izraelu i Turcji. Raport stwierdza, że w Izraelu wolność religijna jest ograniczona,
a "rząd miesza się w sprawy religijne innych wyznań". W praktyce
bardzo trudno jest Izraelczykowi zawrzeć związek małżeński z kobietą innego
wyznania.
W 1930 r. Watykan uznał Izrael i podpisał z nim umowę dyplomatyczną. Nie udało
się jednak zawrzeć układu prawno-finansowego. Rozmowy w tej sprawie podjęto
w 2004 r. Zostały one jednak przerwane w lipcu 2005 r. Aktualnie Kościół katolicki
nie posiada w Izraelu określonego statusu prawnego.
Sytuację chrześcijan komplikuje konflikt izraelsko-palestyński. Z jednej strony
atakowani są oni przez ekstremalne muzułmańskie elementy w Palestynie, z drugiej
– są źle widziani w Izraelu. Postawienie muru separującego Palestyńczyków od
Izraela, wzmożone kontrole graniczne i lotniskowe zmniejszają liczbę turystów
odwiedzających Ziemię Świętą, co tym bardziej pogarsza i tak już bardzo trudną
sytuację ekonomiczną żyjących tam chrześcijan.
W starającej się o wejście do Unii Turcji wolność religijna jest bardzo ograniczona.
Zarówno Kościół katolicki, jak i prawosławny nie są tam oficjalnie uznane.
Nieuregulowany wciąż problem ludobójstwa na katolickich Ormianach negatywnie
odbija się na sytuacji wszystkich chrześcijan. Tureckie podręczniki szkolne
pełne są treści obraźliwych dla katolików. Również prawosławny patriarchat
nie jest uznawany, co otwiera furtkę do różnego rodzaju poniżeń. Misjonarze
chrześcijańscy często są oskarżani o podważanie jedności kraju. W 2002 r. 75
proc. posiadłości prawosławnego patriarchy zostało skonfiskowane przez rząd
turecki. Mieszane małżeństwa są systematycznie prześladowane. W 2005 r. zabito
Turka, który przeszedł na wiarę chrześcijańską i rozdawał w swojej wiosce Nowy
Testament.
W czerwcu 2005 r. nuncjusz apostolski w Turcji ks. bp Edmond Farthat w wywiadzie
dla włoskiej agencji ANSA stwierdził, że w Turcji panuje "instytucjonalna
chrystianofobia", a wolność religijna "istnieje tylko na papierze".
Jeszcze gorzej jest na okupowanej przez Turków północnej części Cypru.
Atakowani także w Amerykach
Na kontynentach amerykańskich sytuacja chrześcijan jest bardzo zróżnicowana.
Na Kubie prześladowania pochodzą ze strony marksistowskiego rządu. W szeregu
krajów Ameryki Południowej chrześcijanie są atakowani przez komunistycznych
rebeliantów, mafie i kartel narkotyków.
Okazuje się, że nawet w państwach zdecydowanie katolickich, takich jak Brazylia
czy Meksyk, dochodzi do prześladowań.
W Brazylii katolicy wielokrotnie zmuszeni byli występować na drogę sądową,
protestując przeciw oszczerczym, antyreligijnym spektaklom i wystawom. Raport
podaje przykłady zabójstw księży i zakonnic. W styczniu 2005 r. zamordowano
siostrę zakonną Dorothy Mae Stang, która pracowała z biednymi w regionie Amazonii.
W lipcu zbrojna grupa zabiła na peryferiach Rio de Janeiro ojca Paula Henrique
Machado, wicekoordynatora pastoralnego w Nova Iguacu. We wrześniu zabito misjonarza
ojca Beppe Bessone. W tym samym miesiącu 150 uzbrojonych osobników zaatakowało
i zniszczyło katolickie centrum szkoleniowe w Raposa-Serra do Sol. Był to już
drugi tego typu atak od roku 2004.
W Meksyku, w którym 88 proc. ludności przyznaje się do katolicyzmu, także mają
miejsce morderstwa przedstawicieli Kościoła i napady na nich.
Ameryka Północna szczycąca się swoją wolnością religijną staje się często ofiarą
ekstremalnego liberalizmu. W jego imieniu w Stanach Zjednoczonych dochodzi
do kampanii ograniczania obecności chrześcijańskich znaków religijnych w sądach,
szkołach, na placach miejskich. W raporcie można przeczytać m.in., że w roku
2004 władze stanu Illinois ustanowiły prawo zobowiązujące aptekarzy do sprzedaży
pigułek aborcyjnych. Natomiast 27 czerwca amerykański Sąd Najwyższy zdecydował
o usunięciu tablic 10 Przykazań z gmachu sądu w Kentucky, stwierdzając, że
są one antykonstytucyjne, bo zagrażają podstawowej zasadzie rozdziału Kościoła
od państwa.
Nie było też kwestią przypadku, że nadano ogromny rozgłos medialny "wyświęceniu" w
dniu 25 lipca dziewięciu kobiet. Przy tej okazji prezentowano Kościół katolicki
jako wsteczny i zacofany.
W opinii autora raportu Thomasa Grimaux, nie najlepiej przedstawia się sytuacja
chrześcijan w Europie, zwłaszcza w największych państwach unijnych, gdzie od
lat panuje tzw. kultura śmierci. Mimo istnienia wolności religijnej chrześcijanie
doświadczają tu przede wszystkim tzw. prześladowań podstępnych.
Europa odcina się od swych korzeni
Z krajów europejskich autor najwięcej miejsca poświęca Francji, stwierdzając,
że chrześcijanie nad Sekwaną cierpią z powodu napaści fizycznych i podstępnych.
Francuskie środki masowego przekazu pełne są kłamliwych i oszczerczych informacji
antyreligijnych. Wykorzystuje się każdą okazję, by ośmieszyć Kościół i przedstawić
go jako przestarzałą i zacofaną instytucję. Podejmuje się też konkretne, szkodzące
Kościołowi decyzje na szczeblu rządowym. Do takich zalicza raport ustawę z
2004 r. o zakazie noszenia symboli religijnych. Francuskie media nie przebierają
w środkach, by atakować Kościół. Przykładem z 2004 r. była antykatolicka propaganda
spowodowana wejściem na ekrany "Pasji" Mela Gibsona. Używając kłamliwych
oskarżeń o antysemityzm, szereg dziennikarzy, jeszcze przed obejrzeniem filmu
i jego premierą we Francji, rozpętało nienawistną, antykatolicką kampanię.
Podobne metody zastosowano z okazji rozpoczęcia sprzedaży książki "Kod
Leonarda da Vinci". Burza medialna i wiele wypowiedzianych kłamstw sprawiało
wrażenie, że "dzieło" to oparte jest na faktach historycznych. Chodziło
o to, by jak największa liczba czytelników odebrała je jako dowód na kłamstwa
Kościoła i jego manipulacje.
Wielokrotnie krytykowany był Papież Jan Paweł II. Przedstawiano go jako nieudolnego,
konserwatywnego starca, który jak najszybciej powinien zrezygnować z pełnionego
urzędu. Miano mu za złe, że nie opowiedział się publicznie za używaniem prezerwatyw.
Z tej racji wmawia się ludziom, że Kościół jest odpowiedzialny za szerzenie
się AIDS, zwłaszcza w Afryce.
Okazją do siania kłamstw była przypadająca w 2005 r. setna rocznica uchwalenia
ustawy separującej Kościół od państwa. Ukazywano ją jako bardzo korzystną dla
Kościoła katolickiego. Thomas Grimaux przypomina stanowisko Papieża Jana Pawła
II, który uchwalenie ustawy w 1905 r. określił jako "bolesne i paraliżujące
wydarzenie dla Kościoła we Francji". Ojciec Święty powiedział też, że "w
imię ich wiary chrześcijanie muszą mieć możliwość publicznego zabrania głosu".
W ten sposób odrzucił praktykowaną we Francji koncepcję laickości.
Restrykcjom bywają poddawane media katolickie. CSA, francuski odpowiednik polskiej
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odrzucił kandydaturę katolickiej telewizji
KTO przy ubieganiu się o nadawanie w naziemnym systemie numerycznym. Decyzję
argumentowano tym, że KTO interesuje się zbyt mała część francuskiego społeczeństwa.
Mimo 80 tys. podpisów pod petycją domagającą się zmiany decyzji CSA jest ona
wciąż utrzymywana w mocy.
Walkę z Kościołem we Francji toczy również szereg stowarzyszeń i organizacji
ateistycznych, z którymi często współpracują loże masońskie. Jedno z takich
laickich stowarzyszeń, "Wolne Myślenie Lyonu" (Libre Pensée de Lyon),
z którym współdziałają masoni Wielkiego Wschodu Francji, Wielkiej Loży Francji
i Wielkiej Żeńskiej Loży Francji, złożyło wniosek o anulowanie publicznej subwencji
przyznanej organizatorom katolickiego, międzynarodowego spotkania na rzecz
pokoju (San’Egidio).
Antyklerykałowie, zorganizowane bandy złodziei napadają na kościoły, rabują
je z cennych zabytków. W roku 2005 zaatakowano 6 świątyń. Policja zanotowała
wiele kradzieży mienia kościelnego.
Miały też miejsce liczne profanacje i agresje. 5 czerwca 20 aktywistów stowarzyszeń
gejów i lesbijek wtargnęło do katedry Notre Dame w Paryżu. Domagając się uznania
przez Kościół związków homoseksualnych, odegrali oni scenę "zaślubin" lesbijek.
Rozlegały się okrzyki: "Benedykt XVI homofob, wspólnik AIDS". Zaatakowano
rektora katedry ks. Patricka Jacquina. Mimo podpisanej przez 27 tys. ludzi
petycji przeciw temu skandalowi sąd w Paryżu 29 września opowiedział się po
stronie napastników, uznając, że nie doszło do żadnej profanacji ani agresji.
W lipcu włamano się także do katedry w Saint Etienne. Została ona splądrowana
i sprofanowana. Doszło też do szeregu profanacji katolickich cmentarzy dokonywanych
często przez satanistów.
Chrześcijanie w Niemczech spotykają się z bardzo podobnymi problemami jak we
Francji. Tutaj też panuje "kultura śmierci". Zabija się masowo poczęte
dzieci, atakując Kościół katolicki za obronę życia i sprzeciw w stosowaniu
prezerwatyw jako metody walki z AIDS. Lewicowe ugrupowania domagają się legalizacji
związków homoseksualnych i wprowadzenia eutanazji. Kościoły protestancki i
katolicki wbrew faktom oskarża się o współpracę z faszyzmem. Raport notuje
wymowne wydarzenie, jakie miało miejsce w Kasel, gdzie sąd administracyjny
nakazał zdjęcie krzyża w Landkreis z racji obecności na posiedzeniu przedstawicieli
Partii Zielonych. Był to drugi podobny przypadek w historii tego kraju. Po
raz pierwszy do takich czynów doszło w hitlerowskich Niemczech, kiedy nakazano
zastąpić krzyże portretami Hitlera. Zdaniem Thomasa Grimaux, w byłych państwach
bloku sowieckiego najlepsza dla chrześcijan sytuacja panuje w Estonii i na
Łotwie, mimo że większość społeczeństwa tych krajów opowiada się za ateizmem.
W Polsce zaś istnieje "wolność religii", a "nowy rząd starać
się będzie o przywrócenie chrześcijaństwu właściwego mu miejsca".
Chrześcijanie mają też kłopoty w Bośni i Chercegowinie oraz w Rumunii.
Istotnym problemem jest europejski konflikt między katolikami i prawosławnymi.
Istnieje on bardzo wyraźnie w Grecji i Rosji. Prawosławie jest w Grecji religią
państwową. Jak na razie krajów tych nie mógł odwiedzić Papież, a mieszkający
tam katolicy borykają się z różnego rodzaju trudnościami natury administracyjnej.
Raport omawia sytuację jeszcze w wielu innych krajach, przedstawiając fakty
antychrześcijańskich prześladowań. Jak stwierdza jego autor, to, co zostało
opisane i przedstawione, jest tylko "wierzchołkiem góry lodowej".
Rzeczywistość wyznawców Chrystusa jest znacznie trudniejsza, niż ta opisana
w książce.
Książka Thomasa Grimaux, jak napisał w przedmowie dyrektor stowarzyszenia Kościół
w Potrzebie Marc Fromager, jeszcze raz potwierdziła słowa Papieża Benedykta
XVI, że "w wielu częściach świata wiara chrześcijańska wymaga heroizmu
i męczeństwa".
Franciszek L. Ćwik
