Biskup chiński aresztowany
Chińskie władze lokalne nasilają działania mające na celu zaprzestanie rozpowszechniania listu Ojca Świętego do wiernych w Chinach. Jednym z takich działań jest wczorajsze aresztowanie hierarchy chińskiego Kościoła podziemnego ks. bp. Giulio Jia Zhiguy, ordynariusza diecezji Zhengding w chińskiej prowincji Hebei.
Ksiądz biskup Zhiguo został aresztowany rano przez kilku policjantów i członków biura ds. religijnych i wywieziony w nieznane miejsce. Według agencji AsiaNews, chińskie władze chciały w ten sposób przeszkodzić biskupowi podziemnego Kościoła w rozpowszechnianiu listu Benedykta XVI oraz w organizowaniu spotkań, na których ten list był przybliżany wiernym i wyjaśniany.
Hierarcha od lat znajdował się pod stałym nadzorem policji. Często zdarzało się, że był aresztowany przed najważniejszymi świętami katolickimi. W sumie za lojalność wobec Stolicy Apostolskiej spędził w więzieniach komunistycznych i w areszcie domowym ponad 20 lat.
Komunistyczne władze nie uznają sakry ks. bp. Zhiguy, który nie zgodził się na przystąpienie do kontrolowanego przez władze Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich. Na różne sposoby utrudniają mu sprawowanie sakramentów i spotkania z podległymi mu kapłanami. 73-letni obecnie hierarcha stoi na czele liczącej 250 tys. wiernych diecezji Zhengding w najbardziej katolickiej prowincji Hebei. Szacuje się, że mieszka tam ok. 1,5 mln katolików.
Od wielu miesięcy Kościół stara się doprowadzić do nawiązania stosunków z Pekinem. Jednak władze chińskie wysuwają wiele trudnych lub niemożliwych do zrealizowania warunków. Papież w swoim liście wyjaśnił, że Kościół musi pozostać niezależny od instytucji państwowych. Benedykt XVI zaznaczył, że Kościół musi być kierowany przez biskupów, a nie przez inne instytucje. Natomiast Kolegium Biskupów Katolickich Chin, złożone z biskupów wyświęconych bez zgody Watykanu, nie może być uznawane za pełnoprawną konferencję episkopatu.
Ojciec Święty w liście wielokrotnie zachęca chińskich wiernych do zachowania jedności Kościoła. Wyrażając prawdziwą radość z powodu wierności, jaką katolicy w Chinach okazali w ciągu ostatnich 50 lat, Benedykt XVI potwierdza nieocenioną wartość ich cierpienia i prześladowań znoszonych ze względu na Ewangelię i kieruje do wszystkich żarliwe wezwanie do jedności i pojednania. Przypomina, że na tej drodze są „wspierani przykładem i modlitwą wielu „świadków wiary”, którzy cierpieli i przebaczyli, ofiarowując życie za przyszłość Kościoła katolickiego w Chinach”.
