Bezpieczeństwo? To tylko kwestia ceny

Zapewnia łączność i transmisję danych polskim służbom specjalnym, armii,
Ministerstwu Obrony Narodowej, MSWiA, Narodowemu Bankowi Polskiemu, Komisji
Nadzoru Finansowego, Najwyższej Izbie Kontroli, jak również wielu innym
instytucjom administracji państwowej oraz największym firmom w naszym kraju i
jest wystawiana na sprzedaż. Według Ministerstwa Skarbu Państwa, sprzedaż
kluczowej dla bezpieczeństwa państwa spółki Exatel to kwestia odpowiedniej ceny.

Tym razem przyszła kolej na firmę Exatel, która świadczy usługi
telekomunikacyjne m.in. dla instytucji administracji państwowej. Blisko 94 proc.
udziałów w Exatelu posiada kontrolowana przez Skarb Państwa Polska Grupa
Energetyczna. W notowanej na warszawskiej giełdzie PGE Skarb Państwa posiada
ponad 69 proc. akcji. O zamiarze sprzedaży przez PGE udziałów w Exatelu jeszcze
w tym roku informował w marcu zarząd Polskiej Grupy Energetycznej, ogłaszając,
że na taką transakcję ma akceptację Skarbu Państwa. Wiceminister skarbu Zdzisław
Gawlik, odpowiadając wczoraj w Sejmie na pytania posłów zaniepokojonych planami
sprzedaży tej spółki o niezwykle strategicznym znaczeniu dla kraju, informował,
iż finalizacja transakcji jeszcze w tym roku jest wątpliwa, PGE nie otrzymała
bowiem satysfakcjonującej oferty. – Być może ten proces będzie kontynuowany.
Trudno dzisiaj powiedzieć, czy będzie to w roku 2011. W moim przekonaniu tej
daty trudno będzie dochować. (…) Tak daleko jak grupa PGE nie uzyska
satysfakcjonującej ceny, tak daleko ta transakcja, oprócz innych istotnych
warunków, nie zostanie zawarta – mówił wiceminister Gawlik. W ocenie byłego
wiceministra skarbu i wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Skarbu Państwa
Dawida Jackiewicza (PiS), zezwalając na taką transakcję, rząd Platformy
Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jednym ruchem pióra zaprzepaści
możliwość zagwarantowania bezpieczeństwa teleinformatycznego naszego kraju. –
Firma Exatel jest jedynym państwowym operatorem telekomunikacyjnym, który chce i
może, gdyż ma wszystkie najważniejsze certyfikaty, w tym certyfikaty NATO-wskie,
w sposób bezpieczny obsługiwać armię i najważniejsze instytucje państwa.
Pozbycie się spółki dedykowanej specjalnie na potrzeby strategiczne państwa
zagrozi wszystkim ważniejszym projektom teleinformatycznym, powodując tym samym
chaos i rozmycie odpowiedzialności za ład i bezpieczeństwo teleinformatyczne w
naszym państwie – uważa Jackiewicz. Zauważył, iż już obecnie trwa przerzucanie
odpowiedzialności za tę transakcję ministra skarbu na zarząd PGE i odwrotnie i
że resort skarbu już dzisiaj odcina się od odpowiedzialności za tę transakcję.
Według posła PiS, transakcja sprzedaży Exatela będzie kalką sprzedaży
Telekomunikacji Polskiej z roku 2000. – Z tym że ta sprzedaż wygląda znacznie
gorzej, gdyż są to ostatnie aktywa telekomunikacyjne w Polsce, na których można
jeszcze odtworzyć utracone narodowe sieci łączności – dodał Jackiewicz.
Telekomunikacja Polska została przez rząd Jerzego Buzka sprzedana w ramach
prywatyzacji spółce należącej do rządu francuskiego. Wszelkie obawy związane ze
zmianą właściciela spółki wiceminister Gawlik starał się jednak rozwiewać.
Przekonywał, iż sam fakt prywatyzacji niczego nie zmieni. – Jakiekolwiek zmiany
w strukturze własnościowej nie zmienią sytuacji Exatela – tak jak i żadnego
innego operatora telekomunikacyjnego – w odniesieniu do uprawnień, jakie nakłada
na każdego operatora prawo, bez względu na jego strukturę własnościową. Te
uprawnienia w stosunku do tych operatorów, nie tylko Exatela, wykonuje minister
infrastruktury. I gdyby nawet jakiekolwiek dyspozycje majątkowe zostały wobec
Exatela dokonane, to ta sytuacja nie ulegnie zmianie – tłumaczył Gawlik,
zaznaczając, iż w przypadku sprzedaży firmy zagwarantowana zostanie konieczność
wykonywania przez nią zadań na rzecz bezpieczeństwa państwa i porządku
publicznego oraz obronności kraju i konieczność ochrony informacji niejawnych.
Gawlik zaznaczył również, że już obecnie Exatel nie funkcjonuje jedynie na
własnej sieci, ale świadcząc usługi, w znacznej części korzysta również z sieci
dzierżawionych od innych operatorów. Wiceminister skarbu przekonywał również, iż
Polska Grupa Energetyczna jako spółka notowana na Giełdzie Papierów
Wartościowych w Warszawie "w trosce o interesy swoich akcjonariuszy musi wdrażać
procesy transformacji i kontynuować procesy sprzedaży aktywów". – I tego typu
decyzje, jeżeli chodzi o restrukturyzację aktywów, również jeżeli chodzi o
aktywa Exatela, będą podejmowane. Kiedy i w jaki sposób – to jest decyzja, która
będzie podjęta w przyszłości – dodał Gawlik. Biorąc pod uwagę, że PGE jest
kontrolowana przez Skarb Państwa, który zarazem jest jedynym dużym
akcjonariuszem tej spółki posiadającym ponad 5 proc. akcji, można wywnioskować,
iż sprzedaż Exatela jest decyzją podjętą przede wszystkim właśnie w interesie
Skarbu Państwa. A jaki interes może mieć Skarb Państwa, sprzedając firmę
zapewniającą łączność m.in. armii i służbom specjalnym? Rząd musi mieć nóż na
gardle i na gwałt wszędzie szuka pieniędzy na spłatę sprokurowanych przez Tuska
i Rostowskiego długów. W tym przypadku, w wyniku sprzedaży Exatela, mogłyby one
zostać przetransferowane do budżetu państwa za pośrednictwem dywidendy
wypłacanej Skarbowi Państwa przez Polską Grupę Energetyczną.

 

Artur Kowalski

drukuj