Bez ewakuacji, ale też bez porozumienia

Nie będzie ewakuacji Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie. Mimo że sytuacja w placówce nadal jest napięta, pacjenci będą przyjmowani normalnie, a szpital będzie realizował kontrakt z NFZ.

Wiadomość ta jednak nie kończy konfliktu pomiędzy dyrektorem szpitala a lekarzami, którzy w sierpniu na znak protestu przeciw – ich zdaniem – złemu zarządzaniu placówką złożyli wypowiedzenia z pracy. Nadal domagają się odwołania dyrektora Mariusza Kocója, któremu ponadto zarzucają despotyzm i konfliktowość. Ewakuacja, która miała się rozpocząć wczoraj, została odwołana. Dyrektor Kocój stwierdził bowiem, że wypowiedzenia lekarzy są pozorne, a co za tym idzie – prawnie nie obowiązują.
Przypomnijmy, że termin wypowiedzeń 118 lekarzy mija 30 listopada. Teoretycznie od 1 grudnia powinno ich nie być w pracy, stąd planowana ewakuacja kilkuset pacjentów do ościennych szpitali. Lekarze wprawdzie zapowiedzieli, że nie opuszczą chorych, ale nie zdecydowali się na wyrażenie takiej woli na piśmie. – Nasze wypowiedzenia są jak najbardziej realne i aktualne, a nie pozorne. Jednak po 1 grudnia będziemy w szpitalu, bo naszą misją jest leczenie ludzi – uważa kardiolog Antoni Przyprawa.
Nie wiadomo jednak, na jakiej zasadzie mieliby dalej pracować, skoro nie zadeklarowali tego na piśmie – czy na zasadzie wolontariatu, czy wycofując wypowiedzenia, bo 1 grudnia formalnie lekarzy w szpitalu już być nie powinno. W ocenie dyrektora Kocója, wypowiedzenia medyków faktycznie nie miały na celu ich rezygnacji z pracy, a były jedynie formą nacisku, by podał się do dymisji.
W ubiegłym tygodniu na wygaszenie szpitala nie zgodził się wojewoda podkarpacki. Decyzję tę jako polityczną określił marszałek województwa podkarpackiego Zygmunt Cholewiński, zarzucając wojewodzie, że staje po stronie tylko jednej grupy zawodowej. Marszałek, który sprawuje nadzór nad placówką, podkreśla, że bezpieczeństwo pacjentów zostanie zapewnione, twierdzi też, iż nie ma nic do zarzucenia dyrektorowi. Jego zdaniem, samorząd województwa nie pozwoli na łamanie prawa przez żadną ze stron konfliktu. W sprawie rozwiązania konfliktu obradował wczoraj Zarząd Województwa Podkarpackiego.


Mariusz Kamieniecki
drukuj