Bądźcie wzorcem dla innych
„Żywię gorącą nadzieję, że u początków nowego tysiąclecia wszyscy katoliccy lekarze i prawnicy służby zdrowia, zarówno w sferze badań naukowych, jak i praktyki medycznej, będą całym sercem służyć ludzkiemu życiu. Ufam, że Kościoły lokalne będą poświęcać należytą uwagę środowisku medycznemu, krzewić ideał bezinteresownej służby temu wielkiemu cudowi, jakim jest życie, i wspierać położników ginekologów i pracowników służby zdrowia, którzy respektują prawo do życia, pomagając im stowarzyszyć się w celu udzielenia sobie wzajemnej pomocy, wymiany myśli i doświadczeń”.
Ojciec Święty Jan Paweł II do katolickich ginekologów położników zebranych
na konferencji w Rzymie, czerwiec 2001 r.
Rozmowa z prof. Robertem Walleyem, założycielem i dyrektorem organizacji MaterCare International, konsultorem Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Pracowników Służby Zdrowia, członkiem Królewskiego Kolegium Lekarzy i Chirurgów Kanady oraz Królewskiego Kolegium Położników i Ginekologów Anglii
Jest Pan założycielem MaterCare International. Czy mógłby Pan przybliżyć jej cele, do kogo skierowana jest działalność tej organizacji?
– MaterCare oficjalnie powstała w Kanadzie w 1995 roku. Mamy też swoje oddziały w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Australii, Singapurze, Stanach Zjednoczonych i oczywiście w Polsce. MaterCare w Polsce podejmuje szczególnie problem leczenia niepłodności przy poszanowaniu godności ludzkiej. Prowadzimy Biuro Informacyjne Krajowego Zespołu Promocji Metod Rozpoznawania Płodności w Szpitalu Św. Rodziny w Warszawie. Kiedy powstawała MaterCare, zakładaliśmy, że będzie to organizacja skupiająca ginekologów i położników katolickich, która miałaby na celu tchnienie nowego ducha życia w tę specjalizację. Nie chcieliśmy, by była to organizacja, której członkowie będą tylko rozmawiali i zajmowali się teorią, ale podejmowali konkretne działania. O aborcji nie można wyłącznie dyskutować, trzeba jej przeciwdziałać. Cel nadrzędny MaterCare to ewangelizacja ginekologów i położników. Odnalezienie ich prawdziwego powołania. Nie można rozdzielić praktyki lekarskiej od wiary. Chcemy wspierać lekarzy, organizować zjazdy. Były już spotkania w Rzymie, a w październiku tego roku odbędzie się w Polsce. W Watykanie na prywatnej audiencji przyjął nas Ojciec Święty Jan Paweł II. Powiedział, że rozumie, jakie mamy trudności, ale prosił, żebyśmy nie zaprzestawali naszej działalności. Chcemy wdrażać Ewangelię Życia w praktykę lekarską. Na nasze spotkania są zapraszani nie tylko lekarze, studenci medycyny, ale i wszyscy zainteresowani opieką zdrowotną nad matką i dzieckiem, który chcą chronić życie dziecka jeszcze przed jego narodzinami.
MaterCare jest ramieniem pomocniczym Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Katolickich Lekarzy. Jest też akredytowaną organizacją pozarządową przy ONZ, wobec której ma status konsultora. Do naszych zadań należy opieka nad matką i niemowlęciem bez względu na ich miejsce zamieszkania, a także szkolenie lekarzy, pielęgniarek i położnych, przeprowadzanie badań naukowych. Szczególnie matkom z państw najbiedniejszych chcemy zaoferować jak najlepszą opiekę medyczną, budować ośrodki, w których mogłyby taką pomoc otrzymać. Poprzez naszą działalność chcemy przyczynić się do zmniejszenia liczby zgonów i zachorowań matek z krajów rozwijających się. We współczesnym świecie godność kobiety matki jest znieważana poprzez pozostawienie jej bez podstawowej opieki medycznej. Z taką sytuacją możemy zetknąć się przede wszystkim pośród uchodźców i w krajach rozwijających się. Rokrocznie prawie 600 tysięcy matek umiera w wyniku braku prawidłowej opieki podczas ciąży i porodu. To jest nieme tsunami. Zdecydowana większość zgonów matek będących w ciąży lub po porodzie następuje w krajach Trzeciego Świata. Matki umierają w ogromnych cierpieniach i bólach. Ponad 2 miliony cierpi z powodu urazu okołoporodowego. W ten sposób jest znieważone prawo człowieka do życia. Pomoc zdrowotna nie jest kierowana do kobiet chcących urodzić swoje dziecko, tylko do tych, które chcą zapobiec macierzyństwu.
Dlaczego tak się dzieje?
– Śmiertelność młodych matek z krajów dopiero się rozwijających nie jest tak ważna dla polityków, jak na przykład problem HIV. Nie mają z nią na co dzień do czynienia. Bardzo dużo pieniędzy wydaje się na środki antykoncepcyjne, a nieporównywalnie mniej na rozwój opieki położniczej. A przecież matki z Azji czy z Afryki mają fundamentalne prawo do odpowiednich warunków, w których mogą rodzić dzieci.
MaterCare chce wpływać na rządy i środowiska medyczne, żeby swoją działalność i środki finansowe przeznaczały na rozwój opieki nad matkami, na opiekę porodową i poporodową. Wielu polityków i przedstawicieli międzynarodowych organizacji nerwowo reaguje na słowo „matka”. Używają określenia „kobieta ciężarna”, ale nie chcą używać słowa „matka”. A przecież to dzięki naszym matkom się urodziliśmy, a nie dzięki nieznanym ciężarnym kobietom. Dla mnie nie jest istotne, jaki kolor skóry, wiek, pochodzenie ma kobieta. Istotne jest to, że jest matką, pod swoim sercem nosi życie, więc jakakolwiek byłaby jej sytuacja, trzeba do niej odnosić się z szacunkiem. Powinniśmy proponować tym matkom życie, nadzieję, a nie tylko kulturę śmierci i beznadziei.
Był Pan przez kilka lat w Afryce. Jaki jest stosunek Afrykańczyków do rodziny, macierzyństwa? Jaką działalność prowadzi MaterCare na tym kontynencie?
– Afryka jest krajem jak najbardziej prorodzinnym. Dla Afrykanów bardzo ważny jest kontakt z Bogiem, rodziną, chcą być blisko swoich dzieci, ziemi. Wartości związane z macierzyństwem, rodziną postrzegane są jako najważniejsze dla człowieka. Obecnie media, internet, pornografia starają się zmienić te wartości. Kulturą śmierci są zainfekowani raczej młodzi Afrykanie niż starsi. Tylnymi drzwiami, pod stołem agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych usiłują zalegalizować aborcję. Zabraliśmy Afrykanom już bardzo dużo, eksploatujemy ich zasoby naturalne, od nich mamy herbatę, kawę, a jeszcze chcemy zabrać im dzieci. Afryce niepotrzebne są nowe, obce ich kulturze ideologie. Konieczne są konkretne działania mające na celu ochronę zdrowia kobiet w stanie błogosławionym.
W Afryce brak jest podstawowej opieki położniczej dla matek, które często rodzą w swoich wioskach. Większość z nich umiera w ogromnych bólach, z wykrwawienia, a także z powodu uszkodzenia narządów rodnych. Śmierć matki może przyczynić się do rozpadu rodziny i tragedii dzieci urodzonych wcześniej. MaterCare stara się poprawić system opieki nad kobietami rodzącymi. Często osoby tradycyjnie odbierające porody na wsi musimy uczyć podstawowych zasad higieny, szkolimy lekarzy, pielęgniarki w ośrodkach medycznych.
Otwieramy szpital West Africa Fistula Hospital w Ghanie, który zajmie się leczeniem i rehabilitacją przetok poporodowych u kobiet. Tam również mają być prowadzone specjalistyczne kursy i szkolenia dla personelu medycznego. Planujemy także budowę innych ośrodków ginekologiczno-położniczych w Kenii i Ruandzie.
Obecnie w Polsce trwa dyskusja nad wprowadzeniem zapisu do Konstytucji, by gwarantowała ochronę życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Zwolennicy aborcji uważają, że kobieta ma prawo decydować o życiu lub śmierci dziecka, szczególnie jeśli zostało ono poczęte w wyniku gwałtu. Co Pan o tym sądzi?
– Jak kobieta może być wolna, dokonując aborcji? Aborcja to znieważenie całej kobiety. Wmawia się jej, że wszystko odbędzie się bez żadnych dla niej konsekwencji, że dziecko, które rozwija się pod jej sercem, nie jest człowiekiem. Problem jest taki, że proponując aborcję, dokonujemy innego gwałtu. Gwałt jest znieważeniem całej kobiety, nie tylko jej łona. Kiedyś za ten czyn karano śmiercią, porównując gwałt do morderstwa. Przypuśćmy, że obok siebie postawimy dwie osoby. Jedna poczęła się z miłości pomiędzy dwiema osobami, a druga poprzez gwałt. Czy jest jakaś różnica między nimi? Nie ma. Czy dziecko poczęte z czynu zabronionego jest czymś szczególnie naznaczone? W niektórych krajach wykorzystuje się negatywne przypadki, aby tworzyć złe prawo. Tak naprawdę zwolennicy aborcji nie mają odpowiedzi na trudności ludzi, jedyną ich propozycją jest śmierć i zabicie. Chcąc się kogoś pozbyć, najpierw pomniejszamy wartość danej osoby. To dotyczy zarówno przypadków niewolnictwa, eliminowania osób niepełnosprawnych, jak czyniono za czasów nazistowskich, a teraz najmniejszych dzieci. I tutaj krok za krokiem idziemy w stronę eutanazji. Realizacją tych pomysłów mają zająć się lekarze. To lekarze mają wykonywać aborcję.
Konstytucja jest fundamentalną wartością dla kraju. Jak możemy ustanawiać konstytucję, jeśli równocześnie ograniczamy prawo do życia? Na przykład mówimy, że życie jest tylko dla ludzi pięknych, zdrowych, wyłącznie dla gwiazd. A przecież każdy człowiek jest wartościowy jako człowiek.
Co chciałby Pan powiedzieć Polakom, żeby zachęcić ich do obrony życia poczętego?
– Jestem trzeci raz w Polsce. Zrozumiałem sens polskiej historii. Macie piękny język, kulturę, to wszystko ocalało podczas zaborów, przetrwaliście II wojnę światową, komunizm. Doświadczyliście ogromnego cierpienia, ucisku, ale jesteście silni i nie daliście się zniewolić. Jesteście wytrwali w dążeniu do wolności i mam nadzieję, że również nie dacie się podporządkować Brukseli. Walczcie wytrwale w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Jesteście jedynym krajem, który walczy o takie konstytucjonalne prawo. Tego nie ma w projekcie konstytucji europejskiej. Może Polska będzie pierwszym krajem, może z Polski wezmą wzór inne państwa europejskie. Jeśli to nie nastąpi, możemy zniszczyć wszystko, co mamy.
Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Agnieszka Borkowska
Osoby pragnące nawiązać współpracę z MaterCare Polska mogą kontaktować się z p. Marią Środoń, tel. 0693 876 067, 22 758 37 72.
