Polska jest zobowiązana do wdrożenia rozporządzenia, natomiast nie ma w nim obowiązku wprowadzenia mechanizmów, które znalazły się w projekcie ustawy mającym wprowadzić to rozporządzenie unijne. Innymi słowy koalicja rządząca, a dokładnie Ministerstwo Cyfryzacji, pod pozorem wdrażania przepisów unijnych chce przemycić rozwiązanie, które w żaden sposób nie jest nam narzucane, a będzie oznaczało, że urzędnik otrzyma możliwość cenzurowania treści w internecie, co stanowi zagrożenie dla fundamentalnej dla demokracji wolności słowa. To działanie z jednej strony budzi niepokój, ale z drugiej strony jakoś nie zaskakuje, biorąc pod uwagę, iż ten sam rząd jeszcze nie dawno próbował znowelizować Kodeks karny, tak aby wprowadzić tam przepisy o tzw. mowie nienawiści – mówił mec. Rafał Dorosiński, członek zarządu Instytutu Ordo Iuris, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.