Wpisy autora Angelika Regulska

Ks. bp. T. Bronakowski: Ojciec Hans Stapel podkreślił, że życie Słowem Bożym, praca i wspólnota rodzinna pozwalają się realizować, a gdy ktoś jest spełniony, narkotyki nie mają znaczenia

Ojciec Hans Stapel, franciszkanin, założyciel Farm Nadziei, powiedział, że razem z osobami uzależnionymi prowadzi proste życie. Każdego dnia starają się żyć konkretnym fragmentem  Słowa Bożego. W ten sposób doświadczają, jak Ono ich zmienia. Oprócz tego wszyscy zarabiają na chleb własną pracą. Żyją też wspólnie, zgodnie z zamysłem Bożym dla człowieka, gdyż samemu trudno sprostać trudnościom. Ojciec Hans Stapel podkreślił, że życie Słowem Bożym, praca i wspólnota rodzinna pozwalają się realizować, a gdy ktoś jest spełniony, narkotyki nie mają znaczenia, inne używki, nawet pieniądze, stają się niepotrzebne, bo szczęście je przerasta – mówił ks. bp. Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

M. Wójcik o raporcie Komisji Europejskiej o praworządności w Polsce: Nasi oponenci będą się teraz opierali na tym raporcie. Będą pokazywać, jak to w ciągu siedmiu miesięcy sytuacja w naszym kraju się poprawiła. To jest kompletna bzdura

Nasi oponenci będą się teraz opierali na tym raporcie. Będą pokazywać, jak to w ciągu siedmiu miesięcy sytuacja w naszym kraju się poprawiła. To jest kompletna bzdura. W tle pojawiają się tortury ludzi, którzy przebywają w aresztach. Nie robi wrażenia na Komisji Europejskiej to, że ludzie wychodzą na ulice, iż protestują w obronie demokracji. Ci, z którymi mamy dziś to czynienia, to są przebierańcy. Oni uważali, że wystarczy, żeby krzyczeć „demokracja”, mieli frazesy na ustach, natomiast wiemy, iż to nie są żadni demokraci – powiedział Michał Wójcik, polityk Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Seria napadów na turystów, sportowców i dziennikarzy przed otwarciem Igrzysk Olimpijskich w Paryżu

„Paryż niekiedy wygląda jak miasto w czasie wojny” – komentuje sytuację we Francji dziennik „Le Parisien”, odnosząc się do liczby widocznych na ulicach policjantów na dzień przed ceremonią otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Okazuje się, że 30 tys. funkcjonariuszy w Paryżu to za mało –świat obiegają informacje o kolejnych przypadkach zgwałcenia turystów, okradzenia sportowców czy pobicia dziennikarzy.