Dziś ma zapaść wyrok ws. Nangar Khel

Dziś ma zapaść wyrok w sprawie czterech żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną w Nangar Khel w Afganistanie w 2007 r.

Prokuratura chce dla nich kar od 12 do 5 lat więzienia. Obrońcy i podsądni wnoszą o uniewinnienie.

Tydzień temu, przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie, zakończył się drugi proces w tej precedensowej dla polskiego wojska i wymiaru sprawiedliwości sprawie.

Poseł PiS-u Stanisław Piotrowicz, członek Krajowej Rady Prokuratury, mówi, że ta sprawa pokazuje kondycję polskiego wymiaru sprawiedliwości.

– Jeżeli w Polsce na sprawiedliwość trzeba czekać tyle lat, to znaczy, że coś jest nie w porządku z polskim wymiarem sprawiedliwości. To jest kolejny przyczynek. Nie tak dawno słyszałem, że na wyrok czekano 15 lat. Znam też sytuację, gdzie od 30 lat nie rozstrzygnięto prostej sprawy, w którym miejscu sąsiad ma sobie postawić płot. Przecież Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazuje na to, że każdy ma prawo do sądu. Nie tylko to, żeby móc występować przed sądem. Oznacza ono również uzyskanie rozstrzygającego wyroku w tzw. rozsądnym terminie – powiedział poseł PiS-u Stanisław Piotrowicz.  

W sierpniu 2007 r., w wyniku ostrzału z broni maszynowej i moździerza wioski Nangar Khel, na miejscu zginęło sześć osób, trzy zostały ranne.

Wojsko poinformowało o sprawie dopiero po tygodniu.

RIRM

drukuj