MŚ koszykarzy. Serbia zagra o złoto, nieskuteczna pogoń mistrzów Europy

Po zwycięstwie nad Francuzami, przeciwnikami Amerykanów w finale mistrzostw świata koszykarzy będą Serbowie. Dwukrotni triumfatorzy światowego czempionatu pokonali pogromców Hiszpanów 90:85.

Ekipa z Bałkanów przeważała od początku spotkania. Słabo dysponowani mistrzowie Europy z biegiem czasu tracili dystans do przeciwników. Świetne zawody od początku rozgrywał Milos Teodosic, który jeszcze przed przerwą zapisał na swoim koncie 18 oczek.

Francuzi podobnie jak w starciu z Hiszpanami obudzili się na dobre w czwartej kwarcie. Szaleńcza pogoń i świetna postawa w ofensywie sprawiały, że dystans dzielący obie drużyny był coraz mniejszy. Chwilę przed końcem najlepsza drużyna Starego Kontynentu wciąż miała szansę na końcowy sukces. Szczególnie dobrze radził sobie Nicolas Batum. W jednej z ostatnich akcji szansę na odwrócenie losów spotkania zmarnował Thomas Heurtel, który wykorzystał zaledwie jeden rzut wolny.

Odpowiedź Serbów była natychmiastowa, a ich triumf przypieczętowały punkty Marko Simonovicia. Wśród zwycięzców na wyróżnienie po raz kolejny zasłużyli Milos Teodosic – autor 24 oczek, którego dzielnie wspierał Bogdan Bogdanovic. Najlepszym zawodnikiem meczu był jednak Nicolas Batum, który rzucił 35 punktów.

W wielkim finale ekipa z Bałkanów zmierzy się z Amerykanami. Francji pozostała walka o brązowy medal z Litwą.

Francja – Serbia 85:90 (15:21, 17:25, 14:15, 39:29)

Francja: Batum 35, Diaw 13, Huertel 12, Fournier 10, Gobert 4, Lauvergne 4, Jackson 3, Diot 2, Gelabale 2, Pietrus 0.

Serbia: Teodosic 24, Bogdanovic 13, Krstic 11, Raduljica 11, Markovic 11, Bjelica 10, Kalinic 8, Simonovic 2, Bircevic 0, Jovic 0.

Sport/RIRM

drukuj