MŚ w siatkówce: Startuje druga runda, wymagający rywale Polaków
Po dwóch dniach przerwy siatkarze rywalizujący w mistrzostwach świata ponownie pojawią się na polskich parkietach. Dzisiaj rozpoczyna się kolejna faza turnieju. Nie zabraknie w niej interesujących pojedynków. W dzisiejszych spotkaniach zmierzą się ze sobą m.in. Serbia z Włochami oraz Brazylia z Bułgarią. Ciężka przeprawa czeka biało- czerwonych, którzy podejmą reprezentację USA.
Druga faza siatkarskich mistrzostw świata przebiegać będzie w dwóch ośmiozespołowych grupach, nazwanych grupami E oraz F. W pierwszej z nich wystąpią cztery najlepsze ekipy z grup A i D. W skład grupy F wejdą czołowe reprezentacje z grup B i C. Drużyny w drugiej rundzie nie mogą zagrać z rywalami, z którymi mierzyli się w pierwszej fazie turnieju. Oznacza to np., iż Polacy na pewno nie zagrają teraz z Serbią, Argentyną i Australią. Podejmować będą zaś ekipy USA, Iranu, Francji oraz Włoch.
Gospodarze mistrzostw zmierzą się z Amerykanami. Jankesi w pierwszej fazie turnieju mieli spore problemy z wygrywaniem spotkań. Ze swojej grupy awansowali z trzeciej pozycji. Nie można jednak zapomnieć, iż zawodnicy USA to zwycięzcy tegorocznej Ligi Światowej. Potrafią mobilizować się na najważniejsze występy. Polacy mimo kompletu zwycięstw w pierwszej fazie turnieju nie mogą sobie pozwolić na chwilę słabości. Każdy triumf może przybliżyć podopiecznych Stephana Antigi do występu w kolejnej rundzie mistrzostw. W innym ciekawie zapowiadającym się pojedynku grupy E Serbowie podejmą Włochów. Postawa Italii to jedno z największych rozczarowań mundialu. Włosi ledwo zdołali awansować do kolejnej fazy rozgrywek, zajmując czwartą pozycję w grupie D. Na dodatek stracili swoją gwiazdę, Ivana Zajcewa. Te okoliczności zapewne będą chcieli wykorzystać Serbowie, którzy na tegorocznej imprezie przegrali tylko raz. Swoją dobrą postawę na mistrzostwach w meczu z Argentyną chcą potwierdzić niespodziewani zwycięzcy grupy D- Francuzi. Trójkolorowi potrafili ograć Iran oraz Stany Zjednoczone, więc z pewnością nie przestraszą się Argentyńczyków, którzy nie mają takich osiągnięć siatkarskich, jak wyżej wymienione ekipy. W ostatnim starciu grupy E Australia podejmie Iran. Obie drużyny to uczestnicy Final Six tegorocznej Ligi Światowej, ale ich jakość sportowa jest na zupełnie innym poziomie. Persowie na tym turnieju ograli już USA i Włochów i zapewne marzą co najmniej o miejscu w czołowej szóstce czempionatu. Australijczycy to na papierze najsłabszy zespół w tym zestawieniu i raczej trudno spodziewać się, aby ekipa z Antypodów wygrała choćby jedno spotkanie z tak wymagającymi przeciwnikami.
W grupie F na pierwszy plan wysuwa się starcie Brazylii z Bułgarią. Obie drużyny nieco zawodzą w tych mistrzostwach. Canarinhos co prawda nie przegrali jeszcze meczu, ale nie przekonują swoją grą, meczą się z rywalami. W dodatku z urazem walczy jeden z ich liderów, Bruno Rezende. Bułgarzy zdążyli już zaliczyć turniejową wpadkę z Kanadą, zaś słaby Egipt pokonali dopiero w tie- braku. Zmagania w grupie C zakończyli na 3. miejscu. Wydaje się, iż to Brazylijczycy mają więcej atutów, ku temu, by zwyciężyć w tym spotkaniu. Inny faworyt tej grupy i całego turnieju – Rosja – podejmie Finlandię. Rosjanie są niepokonani na tym mistrzostwach. Wygrali grupę C, tracąc tylko punkt w pięciu meczach (tie – break z Bułgarią). Finowie w pierwszej części turnieju prezentowali się przyzwoicie, ale z rywalami lepszymi od nich przegrywali. Tak prawdopodobnie będzie i w starciu ze Sborną. W kolejnym spotkaniu grupy F naprzeciwko Niemców staną Chińczycy. Nasi zachodni sąsiedzi zajęli drugie miejsce w grupie B, przegrywając tylko z Brazylią. Chiny wyszły z grupy C z czwartej pozycji, zdobywając punkty w starciach ze słabeuszami. Każdy inny wynik niż wygrana Niemców odebrany zostanie jako wielka niespodzianka, tym bardziej iż zespół z Europy ma spore szanse na awans do czołowej szóstki mundialu. W ostatnim spotkaniu tej grupy Kanada zagra z Kubą. Zawodnicy z Ameryki Północnej sprawili swoim kibicom miłą niespodziankę, wchodząc do drugiej fazy turnieju z drugiego miejsca w grupie C. Potrafili ograć nawet Bułgarię. Ich dzisiejszy rywal, wciąż aktualny wicemistrz globu, miał sporo szczęścia, awansując w kolejnego etapu rywalizacji. Kubańczykom wyraźnie szkodzi fakt, iż czołowi zawodnicy tej reprezentacji uciekają z kraju i przyjmują obywatelstwa krajów europejskich. Młodzi zastępcy gwiazd nie mają doświadczenia. Wydaje się, iż są w stanie powalczyć z Kanadą, ale awans do czołowej szóstki turnieju to nierealna perspektywa.
Program dzisiejszych meczów mistrzostw świata w siatkówce:
Serbia – Włochy godz. 16:30
Argentyna – Francja godz. 16:30
Polska – USA godz. 20:15
Australia – Iran godz. 20:15
Brazylia – Bułgaria godz. 16:30
Finlandia – Rosja godz. 16:30
Niemcy – Chiny godz. 20:15
Kuba – Kanada godz. 20:15
Sport/RIRM
