Liga Mistrzów: Postawić kropkę nad „i”
Dziś wieczorem w Edynburgu dojdzie do rewanżowego meczu 3. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Celtikiem Glasgow a Legią Warszawa. Po pierwszym spotkaniu w zdecydowanie korzystniejszej sytuacji są mistrzowie Polski, którzy wygrali przed własną publicznością 4:1.
Zespół Henninga Berga jest o krok od awansu do ostatniej rundy kwalifikacji Champions League. By tak się stało Legia nie może dziś przegrać więcej niż różnicą dwóch bramek. Zadanie to wydaje się być niezbyt trudne, ale historia pokazuje, mistrzowie Szkocji niejednokrotnie potrafią wychodzić z podobnych opresji obronną ręką. Warto przypomnieć choćby ubiegły sezon, w którym The Boys po przegranej na wyjeździe z kazachskim Szachtiorem Karaganda (0:2) w rewanżu odrobili straty z nawiązką (3:0) i tym samym wywalczyli awans. I niech ten przykład będzie ostrzeżeniem dla Wojskowych, bo ich dzisiejsi rywale na pewno nie odpuszczą i będą „gryźć trawę” od początku do samego końca spotkania.
Niewątpliwie wyeliminowanie tak uznanej marki jaką jest Celtic byłoby sporym osiągnięciem dla naszego futbolu. Przypomnijmy tylko, że Szkoci to 45-krotni mistrzowie swojego kraju, triumfatorzy Pucharu Mistrzów z 1967 roku oraz finaliści Pucharu UEFA sprzed jedenastu lat. Od tego momentu siedemiokrotnie grali w fazie grupowej Ligi Mistrzów, z czego trzykrotnie zameldowali się w fazie pucharowej tych rozgrywek. Ostatni raz w sezonie 2012/2013, kiedy w 1/8 finału okazali się gorsi od Juventusu Turyn, przegrywając z nimi w dwumeczu 0:5.
Legioniści do Edynburga (właśnie tam rozegrana zostanie rewanżowa potyczka) przylecieli w niemal najsilniejszym składzie – z Miroslavem Radoviciem i Dusanem Kuciakiem na czele. Ten drugi w ostatnim czasie narzekał na ból mięśnia i jeszcze w sobotę nie było wiadomo czy będzie gotowy na mecz ze Szkotami. Na szczęście ze zdrowiem Słowackiego bramkarza jest już wszystko w porządku i ostatecznie będzie on do dyspozycji trenera Berga. Zupełnie inaczej sytuacja kształtuje się w przypadku The Boys. Ich opiekun – Ronny Deila nie będzie mógł skorzystać z usług Efe Ambrose’a, który musi pauzować z powodu czerwonej kartki. Ponadto w kadrze zabraknie kontuzjowanych Scotta Browna oraz Jamesa Forresta.
Jakim wynikiem zakończy się spotkanie Celtiku z Legią? Czy Wojskowi nie ulegną presji tego meczu i postawią przysłowiową kropkę nad „i”? Odpowiedzi na te pytania poznamy już za kilka godzin.
Celtic Glasgow – Legia Warszawa, środa, godz. 20:45
Przewidywane składy:
Celtic: Forster – Lustig, van Dijk, Mulgrew, Izaguirre – Biton, Johansen, Commons, McGregor – Pukki, Griffiths.
Legia: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Jodłowiec, Vrdoljak – Żyro, Duda, Kucharczyk – Radović
Nie zagrają:
Legia: Guilherme, Ronan (kontuzje)
Sędzia: Paolo Mazzoleni (Włochy)
Pierwszy mecz: 4:1 dla Legii
Sport/RIRM
