Mieszkania poza zasięgiem Polaków
Brak dostępnych mieszkań i windowane czynsze wywołały masowe protesty m.in. w Hiszpanii oraz we Włoszech. Problem zaporowych cen nieruchomości oraz kosztów najmu uderza także w polski rynek.
Kryzys mieszkaniowy w Hiszpanii. Tysiące osób wyszło na ulice. Impulsem stała się eksmisja 87-letniej kobiety.
– To przypadek, który naprawdę wstrząsnął opinią publiczną ze względu na jej wiek i bezbronność. Było więcej takich przypadków, bardzo dramatycznych – mówi jeden z mieszkańców Hiszpanii.
Madrycka Unia Lokatorów poinformowała o śmierci eksmitowanej kobiety. To nasiliło protesty przeciwko brakowi mieszkań i rosnącym czynszom.
– Problem nie dotyczy już tylko centrum, nie stać mnie nawet na mieszkanie na obrzeżach – dodaje inna mieszkanka.
W Hiszpanii procedowano prawo dotyczące ochrony lokatorów. Hiszpański parlament odrzucił postulowane zmiany. To spowodowało polityczne trzęsienie. Premier Pedro Sanchez ogłosił przyspieszone wybory.
– Odbędą się w niedzielę, 29 listopada, zgodnie z terminami określonymi w ustawie – podkreśla.
Włoscy studenci również organizują protesty. Rozstawiają namioty przed parlamentem i uczelniami. Wyrażają niezadowolenie z powodu wysokich kosztów życia i braku mieszkań.
Podobne problemy dotyczą także Polski. Wynajem pokoju lub niewielkiego mieszkania pochłania znaczną część budżetu, szczególnie młodych ludzi i studentów. PSL, koalicjant Donalda Tuska, podczas kampanii wyborczej obiecywał rozwiązanie tego problemu. Chodzi o tzw. akademik za złotówkę. Na obietnicach jednak się skończyło. Tak samo jest z realizacją 100 konkretów Donalda Tuska. Jeden z nich mówił o wprowadzeniu dopłaty wysokości 600 zł do wynajmu mieszkań dla młodych.
Swoje propozycje przygotowuje Prawo i Sprawiedliwość. W ten sposób politycy chcą zabiegać o głosy, szczególnie młodych. To właśnie oni należą do grupy, której najtrudniej wejść na rynek nieruchomości. Wysokie ceny mieszkań, drogie kredyty i konieczność zgromadzenia dużego wkładu własnego skutecznie oddalają perspektywę zakupu pierwszego mieszkania.
Jest jednak pewien sygnał, który może dać kupującym nadzieję. Ceny podawane w ogłoszeniach nie zawsze odpowiadają tym, za które mieszkania są ostatecznie sprzedawane. Dane Narodowego Banku Polskiego wskazują, że stawki ofertowe przewyższają ceny realnych transakcji o kilkanaście procent.
– Większość sprzedających nieruchomości przyzwyczajona jest do wysokich stawek oferowanych na rynku. Dzisiaj ten rozdźwięk między ceną ofertową a ceną transakcyjną, w naszej ocenie, będzie się pogłębiał – zauważa Krzysztof Adamski z Expander Nieruchomości.
Dodaje, że w Polsce nadal brakuje około trzech do czterech milionów mieszkań, dlatego ceny mieszkań wciąż są bardzo wysokie. Eksperci podkreślają, iż bez systemowych zmian sytuacja Polaków się nie poprawi.
Ekonomista, dr Jarosław Czaja, podkreśla, że kluczem do uzdrowienia rynku mieszkaniowego jest zmiana polityki państwa.
– Najważniejszym czynnikiem obniżającym ceny mieszkań krótkoterminowo są programy rządowe, a długoterminowo zwiększenie podaży mieszkań w całym kraju – podsumowuje ekonomista.
Na razie jednak zamiast systemowych rozwiązań, młodzi Polacy muszą mierzyć się z niespełnionymi obietnicami i rynkową rzeczywistością.
TV Trwam News



