Pos. M. Woś: Chęć rządu D. Tuska dot. uchylenia immunitetów sędziom i prokuratorom to polityczna zemsta i dyskredytacja oparta o pozorowane zarzuty
Wnioski o uchylenie immunitetów sędziom i prokuratorom to zemsta polityczna. Chodzi o dyskredytację porządnych ludzi. Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie udowodnić żadnego przestępczego działania, ale pozorują zarzuty. Prokuratorowi Michałowi Ostrowskiemu zawdzięczamy m.in. wykończenie mafii VAT-owskich w Polsce. To jest zemsta tych, którym zakręcił kurek z pieniędzmi. Raporty budżetowe pokazują, że znowu mafie VAT-owskie podnoszą głowę, znowu okradają budżet, znowu mają pieniądze na dyskredytacje – zaznaczył poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, na antenie Radia Maryja w sobotniej audycji „Aktualności dnia”.
Do Sądu Najwyższego trafił wniosek o uchylenie immunitetów trzem sędziom – Piotrowi Schabowi, Michałowi Lasocie oraz Przemysławowi Radzikowi. Jako powód wskazano rzekome przekroczenie uprawień polegające na „podawaniu się za osobę nadal pełniącą funkcję”.
– Byłem w Krajowej Radzie Sądownictwa, kiedy wcześniej Adam Bodnar, a potem Waldemar Żurek wysłali swoich siepaczy, prokuratorów z łomami, ze ślusarzami, którzy rozwiercali szafy pancerne po to, żeby dostać się do akt postępowania. Jakie tam były akta postępowania? Te dotyczące m.in. przestępczej, a na pewno dyscyplinarnej działalności Waldemara Żurka w tej sprawie. Każdy poważny człowiek wie, że w tej sprawie chodzi wyłącznie o zemstę polityczną, o dyskredytację porządnych ludzi, o dyskredytację tych sędziów. Po to kierują kolejne wnioski, żeby tych ludzi obrażać. To jest coś absolutnie niegodne ministra sprawiedliwości – wskazał poseł Michał Woś.
Ciekawe jak prokuratura będzie wykazywała przed Sądem Najwyższym, że co prawda rzecznicy dyscyplinarni pełnili funkcje w określonej ustawowo kadencji, nie było podstawy prawnej do odwołania rzeczników, ale jednak Minister Sprawiedliwości to zrobił, bo uznał sobie „lukę w prawie” rażąco naruszając art. 7 Konstytucji. Za takie coś Prokuratura powinna wszcząć śledztwo z urzędu w sprawie przekroczenia uprawnień przez Ministra. Nie mówiąc już o Trybunale Stanu.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) October 9, 2026
Poza wspomnianymi sędziami prokuratura Dariusza Korneluka zawnioskowała o uchylenie immunitetów dwójce prokuratorów. Chodzi o prok. Michała Ostrowskiego oraz prok. Beatę Sobieraj-Skonieczną. W tym przypadku zarzutem jest m.in. podejrzenie o utrudnianie kontroli Najwyższej Izby Kontroli dot. systemu Hermes.
– Znowu mamy sytuację, w której rozkręcają jakieś emocje, w której nazywają jakiś dobrze brzmiący system i mówią, że tutaj dochodziło do nielegalnych działań. Okazuje się, że to zwykły system do białego wywiadu, czyli do informacji, które są dostępne w internecie czy gazetach, o danej osobie. Kto ma mieć takie narzędzia, jak nie prokuratura? (…) Znowu mamy do czynienia z sytuacją, w której nie są w stanie udowodnić żadnego przestępczego działania, ale pozorują. (…) Nie mówią, że to są zarzuty za używanie tego systemu. Chodzi o to, że w czasie kontroli dokumenty były objęte tajemnicą postępowania, czyli były w innych aktach, których fizycznie nie można było wydać. Dla nich to jest pretekst ku temu, żeby już próbować pozorować jakieś zarzuty – zauważył b. wiceminister sprawiedliwości.
Według Michała Wosia cel takich działań jest jeden – chodzi o to, żeby „można było zwoływać dziesiątki konferencji prasowych, wysłać komunikat prokuratury, by tych porządnych, uczciwych ludzi mieszać z błotem”.
– Michał Ostrowski to wybitny prokurator z kilkudziesięcioletnim stażem. To człowiek, który dostał zadanie zorganizowania Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej, której wcześniej nie było w Prokuraturze Krajowej. On był dyrektorem tego departamentu. (…) Jemu zawdzięczamy m.in. wykończenie mafii VAT-owskich w Polsce. (…) To jest zemsta tych wszystkich, którym prok. Ostrowski zakręcił kurek z pieniędzmi. Miliardy złotych były wyprowadzane z budżetu państwa w czasach pierwszego Donalda Tuska. Jak widzimy raporty budżetowe, to znowu mafie VAT-owskie podnoszą głowę, znowu okradają budżet, znowu mają pieniądze na dyskredytacje – podkreślił poseł PiS.
– W tym wszystkim państwo polskie miesza z błotem człowieka, któremu Polska powinna ordery przekazywać, a nie ścigać (…) wnioskami o uchylenie immunitetu. No ale takie państwo Donald Tusk i Waldemar Żurek zorganizowali – dodał.
Kilka słów ode mnie w sprawie działania prokuratury wymierzonych w Michała Ostrowskiego @OstrowskiProk. Chcą zrobić z niego przestępcę, bo rzekomo bezprawnie używał limuzyny służbowej. Piszę to nie jako dziennikarz, ale jako ktoś, kto jako pracownik Prokuratury Krajowej w latach 2019-2024 miał okazję obserwować pracę Michała Ostrowskiego i realia tej instytucji. Otóż Ostrowski był bez wątpienia jednym z najbardziej zapracowanych szefów w PK. Gość jechał na wysokich obrotach i wysokim zaangażowaniu w pracę. Był zaprzeczeniem modelu chodzenia na kawki i pozorowania pracy. Korzystanie przez niego z limuzyny służbowej, co chce mu obecnie zarzucić prokuratura w trybie karnym, było powszechnie znane. Ostrowski nie parkował gdzieś za rogiem pod latarnią. Wszystko działo się oficjalnie. W każdy weekend wracał do swojego domu gdzieś pod Jelenią Górą. Przez 2 lata – takiego okresu dotyczą zarzuty – w oczywisty sposób licznik nabił sporo kilometrów. W każdej korporacji limuzyny są przywilejami szefów. A Ostrowski choć w tym czasie nie był ZPG, tylko dyrektorem, to de facto był jedną z najważniejszych figur w prokuraturze, z uwagi na znaczenie zwalczenia przestępczości gospodarczej. Używanie przez niego limuzyny, z uwagi na skalę „zarobienia”, nie było żadnym skandalem. Wręcz przeciwnie. Oczywiście ja rozumiem, że to może irytować na przykład proków z rejonu, którzy może są zarobieni nie mniej (albo i bardziej, w sensie umęczenia ciała i duszy) i używają prywatnych samochodów na dojazdy do trupa. Ale tak już jest świat skonstruowany. Wszędzie. Ci na górze mają trochę lepiej. Czytam w komunikacie o wniosku o uchylenie immunitetu, że Ostrowski jeździł bez stosownej zgody Prokuratora Krajowego na zamieszkiwanie poza Warszawą. Nie znam dokumentacji w tej sprawie. Zakładając jednak nawet, że tak istotnie było, jest dla mnie oczywiste, że robienie z tego sprawy karnej jest aberracją. Nie ulega wątpliwości, że Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski był w pełni świadomy, że Michał Ostrowski mieszka poza Warszawą i korzysta z samochodu. I akceptował to. Jak można robić z takiego błędu urzędniczego przestępstwo? Ostrowski nie uzyskał czegoś, co z definicji było dla niego niedostępne. Jeżeli już ktoś by koniecznie chciał go pognębić, nadaj się to na wytyk czy naciąganą dyscyplinarkę. Ale im chodzi o zniszczenie tego faceta. A to jest uczciwy gość, który nie jest żadnym złodziejem. To prokurator, który ścigał złodziejów, i to z sukcesami. Wstyd dla was, którzy to robicie. Jesteście złymi ludźmi. Fakt, że jesteście funkcjonariuszami publicznym w Rzeczypospolitej napawa mnie przerażeniem. Bierzecie udział w przemyśle niszczenia uczciwego człowieka na zlecenie polityczne.
— Jakub Pilarek (@JakubPilarek) October 9, 2026
Cała rozmowa z posłem Michałem Wosiem dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



