Eucharystia w życiu małżonków. M. Zieliński: To dla nas czas zatrzymania i nabierania sił
Życie obfituje w wielość zdarzeń i informacji, też jakiegoś stresu. Eucharystia to czas, kiedy mogę się zatrzymać, nabrać sił, bo jako ojciec jestem odpowiedzialny za siebie, ale również i za moją rodzinę: dzieci, żonę. Moja żona Ania mówi, że jak wracam ze Mszy św. to jestem lepszym człowiekiem – bardziej radosnym, bardziej spokojnym. Dla mnie spotkanie z Panem Bogiem na Eucharystii to czas, który buduje mnie i moją rodzinę – mówił Mateusz Zieliński, członek Domowego Kościoła z Torunia, w „Audycji dla małżonków i rodziców” na antenie Radia Maryja.
Eucharystia jest centrum życia każdego chrześcijanina i ważnym elementem pogłębienia relacji z Panem Jezusem nie tylko indywidualnie, ale także wspólnotowo. Jest też kluczowym aspektem życia małżeńskiego i rodzinnego. Małżonkowie obecni w studiu toruńskiej rozgłośni – Daria i Piotr Szewczykowie oraz Mateusz i Ania Zielińscy ze wspólnoty Domowego Kościoła – zwrócili uwagę, że ważny jest też czas przygotowania do Mszy świętej.
– Byliśmy w tym roku na rekolekcjach Domowego Kościoła. Z samego rana był czas na to, żebyśmy mogli się spotkać z Panem Bogiem. Jeszcze przed Mszą świętą była chwila, żeby się wyciszyć, spotkać z Panem Bogiem przed rozpoczęciem Eucharystii. Powoli wprowadzamy to w nasze życie małżeńskie – wychodzimy trochę szybciej do kościoła, żeby przygotować się na spotkanie z Panem Bogiem (…). Chwilkę pobyć z Panem Jezusem, zawierzyć mu Eucharystię, spróbować go posłuchać w ciszy. Wtedy ten czas jest na pewno przeżywany w sposób zupełnie inny, niż tylko tak na szybko, czasami się nawet spóźniając. Zachęcamy, by w większym uwielbieniu spotkać się z Panem Jezusem – podkreśliła Daria Szewczyk.
Dodała również, że Eucharystia dla jej małżeństwa jest przede wszystkim miejscem spotkania.
– Eucharystia jest miejscem, w którym możemy się spotkać z Chrystusem, który nas umacnia, również miejscem powrotu do naszych początków, zapomnienia o naszych troskach. Jest miejscem, które nas umacnia i z którego czerpiemy siłę na każdy kolejny dzień – wyjaśniła uczestniczka „Audycji dla małżonków i rodziców”.
– To jest taki początek i koniec. Czas, w którym możemy zebrać myśli i – na ile to możliwe przy dwójce małych dzieci – posłuchać, wyciszyć się. Teraz o to ciężko, ale przyjdzie taki monet – dodał Piotr Szewczyk.
Mateusz Zieliński zwrócił natomiast uwagę, że dla niego Eucharystia jest czasem zatrzymania.
– Życie obfituje w wielość zdarzeń i informacji, też jakiegoś stresu, a to jest ten czas, kiedy mogę się zatrzymać, nabrać sił, bo jako ojciec jestem odpowiedzialny za siebie, ale również i za moją rodzinę: dzieci, żonę. Moja żona Ania mówi, że jak wracam ze Mszy św. to jestem lepszym człowiekiem, bardziej radosnym, bardziej spokojnym. Dla mnie spotkanie z Panem Bogiem na Eucharystii to jest czas, który buduje mnie i moją rodzinę – akcentował.
Gość Radia Maryja zauważył, że posiadając małe dzieci niełatwo jest w pełni uczestniczyć we Mszy św., ale nie warto się poddawać.
– To jest rodzaj pewnej ofiary. Ofiarowujemy ten pewien nasz trud z tym związany, bo jesteśmy teraz na takim etapie, gdzie walczymy o ten czas na Eucharystię – wyjaśnił.
Anna Zielińska zauważyła, że już św. Augustyn mówił o niespokojnym sercu, dopóki nie spocznie w Panu Bogu.
– Ta nasza Msza św. z małymi dziećmi może tak po ludzku czasem wyglądać na bezsensowną – nie dość, że przeszkadzamy innym, to jeszcze ja z tego czasu nie korzystam. Ale właśnie – i tu zwracam się do młodych małżonków – mimo wszystko warto przychodzić, bo Pan Bóg znajdzie taką szczelinę, żeby do nas dotrzeć. Mimo wszystko wychodzę z Eucharystii bardziej umocniona. Mam nadzieję, że Bóg jest zadowolony z tego, że walczymy o relację z Nim – wskazała Anna Zielińska.
Cała audycja „Eucharystia w życiu małżonków” jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl




