Prezydent Finlandii: Gdyby nie atak Rosji na Ukrainę, Finowie i Szwedzi nigdy nie weszliby do NATO
Finlandia i Szwecja nigdy nie przystąpiłyby do sojuszu wojskowego NATO, gdyby Rosja nie zaatakowała Ukrainy na pełną skalę w lutym 2022 r. – przyznał prezydent Finlandii, Alexander Stubb, podczas Helsińskiego Forum Bezpieczeństwa, które rozpoczęło się w piątek.
Wcześniej przez dekady Finlandia, mająca liczącą ponad 1300 km granicę z Rosją była neutralna, a fińskie władze praktykowały politykę balansowania między Wschodem i Zachodem. Do czasu inwazji Rosji na Ukrainę co piąty Fin był przeciwny NATO. Agresywna polityka Rosji zmieniła opinie społeczne.
Mimo sprzeciwu Moskwy co do dalszego rozszerzania NATO, Finowie zostali przyjęci do Sojuszu Północnoatlantyckiego wiosną 2023 r., a Szwedzi rok później.
Jak poinformowała agencja STT, według Stubba Finlandia przygotowuje się do odbudowy stosunków dyplomatycznych z Rosją po zakończeniu wojny na Ukrainie. Jednak – jak podkreślił prezydent – „odbudowa nadszarpniętego zaufania będzie trudna”. Z drugiej strony jednak – jak zaznaczył – pozycja Finlandii względem wschodniego sąsiada będzie silniejsza.
Alexander Stubb w ubiegłym tygodniu spotkał się w Nowym Jorku z szefem rosyjskiej dyplomacji, Siergiejem Ławrowem. Spotkanie przed sesją Rady Bezpieczeństwa ONZ – jak określił – odbyło się na korytarzu i było przypadkowe.
„Uznałem za słuszne, by przekazać >>twarzą w twarz<<, że Rosja powinna zakończyć wojnę na Ukrainie i rozpocząć negocjacje” – wyjaśnił Stubb.
Podczas tegorocznej konferencji Helsinki Security Forum, dyskusje koncentrują się m.in. na europejskiej współpracy w dziedzinie obronności, relacjach transatlantyckich, odstraszaniu nuklearnym oraz roli Rosji w europejskim systemie bezpieczeństwa.
W piątkowym wydarzeniu, za pośrednictwem łącza wideo, wziął również udział prezydent Ukrainy, Wołodomyr Zełenski, który podziękował za wsparcie dla Ukraińców.
PAP



