Formuła 1. Fernando Alonso przedłużył kontrakt z Aston Martinem
Fernando Alonso przedłużył umowę z Aston Martinem na kolejny sezon. Brytyjski zespół Formuły 1 z siedzibą w Silverstone poinformował tuż przed kolejnym Grand Prix, że udało mu się dojść do porozumienia z Hiszpanem w sprawie kontraktu na 2027 roku.
Fernando Alonso nie spieszył się z podjęciem decyzji. W paddocku F1 krążyły plotki, że 45-latek mógłby zakończyć karierę po tym sezonie. Dwukrotny mistrz świata zdecydował jednak, że dalej będzie się ścigał, ponieważ wciąż ma mnóstwo pasji i determinacji, by kontynuować rywalizację na najwyższym poziomie. Sezon 2027 będzie jego 24. rokiem w Formule 1.
A message from Fernando. pic.twitter.com/4qbPIoQRCe
— Aston Martin Aramco F1 Team (@AstonMartinF1) September 29, 2026
Hiszpan zadebiutował w królowej motosportu w 2001 roku w barwach nieistniejącego już teamu Minardi. W późniejszych latach był kierowcą Renault, Ferrari, McLarena, a po przerwie w latach 2019-2020 wrócił do F1 jako zawodnik Alpine. Następnie w 2023 r. dołączył do Aston Martina. Od początku jego kariery w brytyjskiej ekipie jego partnerem jest Kanadyjczyk Lance Stroll, syn właściciela zespołu – Lawrenca Strolla. Również w przyszłym roku hiszpańsko-kanadyjski duet będzie reprezentował barwy ekipy z Silverstone.
Kierowca z Oviedo w swoim aktualnym zespole ośmiokrotnie stawał na podium, a w 2023 r. zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. W tym sezonie plasuje się dopiero na 19. pozycji z dorobkiem trzech punktów. Liderem jest Włoch Andrea Kimi Antonelli z Mercedesa (302 punkty).
Hiszpan to dwukrotny mistrz świata Formuły 1 w latach 2005-2006. Do innych jego sukcesów należą trzy tytuły wicemistrza świata F1 (2010, 2012, 2013) i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej w sezonie 2007. W sumie wygrał 32 wyścigi F1. Ponadto, dwukrotnie triumfował w 24-godzinnym wyścigu Le Mans (2018-2019). W XXI wieku tylko dwóm kierowcom udało się wygrać co najmniej jeden wyścig F1 i 24 Le Mans – byli to Fernando Alonso i Robert Kubica.
Najbliższy wyścig F1 o Grand Prix Bahrajnu odbędzie się 4 października. Wyjątkowo nie na torze Sakhir w Bahrajnie, a na torze Sepang w Malezji. Ta zmiana jest związana z trwającym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Mimo przeniesienia zmagań do innej lokalizacji, impreza będzie nosić nazwę Formula 1 Gulf Air Bahrain Grand Prix in Malaysia 2026.
Formuła 1 wróci do Malezji po dziewięciu latach. Ostatnim zwycięzcą GP Malezji na torze Sepang był Max Verstappen z Red Bulla, który wyprzedził Lewisa Hamiltona (Mercedes) i Daniela Riccardo (Red Bull) w 2017 roku. Alonso został sklasyfikowany wówczas na 11. miejscu.
PAP


