Nożownik z Jarosławia Ihor M. nie usłyszy na razie zarzutów
Biegli psychiatrzy stwierdzili, że stan Ihora M. nie pozwala na udział w czynnościach procesowych. Wcześniej prokuratura sformułowała zarzuty wobec obywatela Ukrainy, który dokonał ataku w jarosławskim Opactwie Benedyktynek. Chodzi o zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
31-letni mężczyzna zaatakował pięć osób, trzech duchownych oraz dwie osoby świeckie. Jeden z kapłanów zmarł. Życiu pozostałych osób obecnie nic nie zagraża. Prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu przekazała, że w najbliższym czasie nie uda się wykonać czynności z udziałem Ihora M. Przytoczyła opinię dotyczącą aktualnego stanu zdrowia psychicznego mężczyzny.
– Są to zarzuty spowodowania zbrodni zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa pokrzywdzonych i oczywiście spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Zobaczymy, czy uda nam się dzisiaj te zarzuty przedstawić. Zostali powołani biegli do wydania opinii, czy będzie możliwe przeprowadzenie z jego udziałem dzisiaj czynności – wyjaśniła Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Prokuratura opracowuje też wniosek o zastosowanie aresztu na trzy miesiące wobec nożownika. Będzie on zastosowany w warunkach szpitalnych. Jednocześnie śledczy podejmują dalsze środki. Prokuratura przesłuchała już blisko 20 świadków zdarzenia. Ustala też dokładny przebieg ataku i jego motyw. Według dotychczasowych informacji zaatakowane osoby były przypadkowe i wcześniej nieznane podejrzanemu. Za zarzucane czyny Ihorowi M. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
RIRM




