fot. Vatican Media

Leon XIV: Pokoju nie można zbudować wyłącznie na traktatach

Wojna jest najstraszliwszym z „dzieł człowieka” – powiedział Leon XIV w paryskiej siedzibie UNESCO. W pierwszym dniu podróży do Francji Ojciec Święty wezwał do budowania pokoju na sprawiedliwości i zaufaniu. Ostrzegł też przed światem, który systemy obliczeniowe nazywa inteligentnymi, a ludzkie życie ocenia według wydajności.

Leon XIV jest drugim – po Janie Pawle II – papieżem, który wygłosił przemówienie w siedzibie UNESCO w Paryżu. Jan Paweł II uczynił to również podczas swojej pierwszej podróży apostolskiej do Francji – w 1980 r.

Papież Amerykanin w swoim wystąpieniu przypomniał misję UNESCO: budowanie pokoju przez edukację, naukę i kulturę. Stolica Apostolska jest obecna przy organizacji od 1952 r.; w przyszłym roku przypadnie 75. rocznica tej obecności. Jak wyjaśniał Papież, podstawą tej obecności jest przekonanie o niezbywalnej godności człowieka. Leon XIV nawiązał też do przemówienia Jana Pawła II w UNESCO sprzed 46 lat, gdzie Papież z Polski mówił, że „rodzaj ludzki żyje sztuką i rozumem”.

Od urodzenia jesteśmy ubodzy

Leon XIV postawił pytanie: „co to znaczy być człowiekiem?”.

„Żadne wychowanie nie jest pełne, jeśli nie podejmuje pytania o sens” – powiedział.

Papież wskazał, że chodzi o pomoc człowiekowi, by bardziej „być”, a nie tylko więcej „mieć”.

„Być człowiekiem oznacza więc przede wszystkim być dzieckiem. Nikt z nas tego nie wybrał. Nikt nie zdecydował, z kogo, kiedy ani gdzie się urodzi” – mówił Ojciec Święty.

Jak dodał, wszyscy rodzimy się nadzy i potrzebujący.

„Od urodzenia jesteśmy ubodzy: potrzebujemy chleba i słów, troski i miłości, a więc wszystkiego, co karmi ciało i ducha” – wskazał.

Zapomnienie o tym – wyjaśniał Leon XIV – zaciemnia rozumienie ludzkiego życia.

„Życie przestaje być wówczas pojmowane jako dar, a staje się towarem” – ostrzegł.

Mówiąc o ludzkiej wolności, Papież powiązał ją z odpowiedzialnością za innych.

„Piękno to ma swoje imię: to sprawiedliwość. Tak, wolność jest piękna, gdy jest ukierunkowana na dobro i prawdę; zostaje oszpecona, gdy przeradza się w samowolę, przemoc lub żądzę władzy” – zauważył.

Wojna zaczyna się w umysłach

„W tym szczególnym momencie dziejów musimy uznać, że najstraszliwszym spośród «dzieł człowieka» jest wojna, ponieważ w niej sama nauka zostaje oddana na służbę nieludzkiej woli niszczenia i zabijania” – powiedział Leon XIV.

Przywołał preambułę Aktu Konstytucyjnego UNESCO, która głosi: „Ponieważ wojny biorą początek w umysłach ludzi, więc i obrona pokoju w umysłach ludzi musi być zbudowana”. Przypomniał, że postęp bez mądrości może niszczyć, kultura podporządkowana ideologii może służyć propagandzie, a edukacja bez prawdy manipulować sumieniami.

Porozumienia między państwami, zaznaczył Papież, potrzebują kultury pokoju.

„Pokoju nie można zbudować wyłącznie na traktatach ani na kompromisach między przeciwstawnymi siłami. Pokój jest prawdziwy, gdy wypływa z cnoty sprawiedliwości, a nie jedynie z umowy, oraz z prawej woli, a nie z chwiejnej równowagi interesów” – argumentował Leon XIV.

Wobec współczesnych konfliktów wezwał, by nowe technologie pozostawały w służbie człowieka, zamiast stawać się narzędziem dominacji.

Sztuczna inteligencja i godność osoby

Leon XIV dostrzegł paradoks w rozwoju sztucznej inteligencji: „podczas gdy systemom obliczeniowym przypisujemy «inteligencję», z trudem uznajemy niezbywalną godność osób ludzkich, których życie ocenia się według kryterium wydajności, a gdy uznaje się je za nieproduktywne, zostaje ono odrzucone i usunięte na margines”. Papież upomniał się o chorych i bezbronnych, także u kresu życia.

„Naszej godności nie odbierają ani choroba, ani cierpienie; nie zależy ona również od naszych zdolności. Przeciwnie, domaga się ona pełnej miłości troski o człowieka na każdym etapie jego życia” – powiedział.

Dodał, że dla chrześcijan pełnię prawdy o człowieku odsłania Chrystus.

Osobny wątek Papież poświęcił komunikacji. Jak zaznaczał, stała się ona znacznie szybsza, lecz „niekoniecznie bardziej prawdziwa”.

„Informacji jest pod dostatkiem, ale ich obfitość nie jest równoznaczna z mądrością” – mówił Leon XIV.

Ojciec Święty ostrzegł też przed dezinformacją i podporządkowaniem języka „logice przemocy i arbitralnej woli możnych”. Papież zwrócił ponadto uwagę, że systemy sztucznej inteligencji potrafią korelować dane, ale nie potrafią odpowiedzieć na pytanie o sens życia.

„Sens jest tlenem dla umysłu” – mówił.

Poszukiwanie prawdy nazwał kwestią sprawiedliwości społecznej oraz równości dziejowej.

Nie wykorzystywać dzieci i młodzieży

W UNESCO Leon XIV zaapelował też o ochronę dzieci i młodzieży.

„W epoce cyfrowej ich bezbronność nigdy nie może stawać się okazją do wykorzystywania” – zaakcentował Ojciec Święty.

Technologie, zaznaczył, powinny wspierać ich rozwój i wolność myślenia. Przestrzegł także przed wybiórczym stosowaniem prawa oraz nauką pozbawioną etyki.

Babel i Pięćdziesiątnica

Papież zestawił dwa biblijne obrazy wspólnoty. Wieża Babel oznaczała jedność narzuconą przez władzę i późniejsze rozproszenie.

„Dzisiaj pokusa wieży Babel powraca w globalizacji pozbawionej braterstwa, w grabieżczych formach neokolonializmu, w narzucaniu ideologii oraz we wszystkich tych «kontaktach bez więzi», które sprowadzają ludzkie życie do wymiany handlowej” – mówił.

„To nie dominacja wieży Babel, lecz pokój Pięćdziesiątnicy umożliwia taką komunię między wszystkimi narodami” – dodawał.

Papież zauważył, że w dniu Zesłania Ducha Świętego każdy mógł usłyszeć orędzie we własnym języku, a nie oznaczało to wymazania różnic. Przeciwnie, pozwala jej rozkwitać w harmonii głosów i twarzy.

Troska o dzieci w łonie matek, niepełnosprawnych, osoby starsze

Leon XIV nawiązał też do słów swoich poprzedników – Benedykta XVI i Franciszka – na temat ekologii osoby ludzkiej oraz „ekologii integralnej”. Papież, mówiąc o trosce o człowieka i stworzenie, wskazał na dzieci w łonach matek oraz te znajdujące się na różnych obszarach działań wojennych, osoby z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną, osoby starsze, migrantów i uchodźców oraz „wszystkich tych, których ludzka pycha wyklucza jako nieproduktywnych”.

Zaufanie mimo kryzysu instytucji

Papież dostrzegł kryzys skuteczności instytucji międzynarodowych.

„Wobec licznych i złożonych wyzwań naszych czasów świat spogląda na instytucje międzynarodowe z mieszanymi uczuciami” – podkreślił.

Dialog, zauważył Leon XIV, bywa jednak traktowany jak hamulec działania albo przejaw hipokryzji.

„Wobec tych niebezpiecznych tendencji trzeba pielęgnować cnotę równie rzadką, jak bardzo pożądaną: jest nią zaufanie. Zaufanie, że różnice nie muszą stanowić zagrożenia; zaufanie, że szczery dialog może zrodzić dobro większe niż to, które każdy mógłby osiągnąć sam” – przekonywał Ojciec Święty.

Wskazał też na rolę tradycji religijnych w odkrywaniu sensu życia i zmierzaniu ku przeznaczeniu, którym nie jest śmierć.

„Nie podążamy ku nicości” – podkreślił Leon XIV. Na zakończenie zwrócił się do młodych: „To właśnie nowe pokolenia najbaczniej przyglądają się naszym działaniom”.

 Karol Darmoros/Vatican News

drukuj