100 dni od ujawnienia afery w Szpitalu Południowym – lekarz D. Kacprzyk nadal nie został zatrzymany ani przesłuchany przez prokuraturę
Ponad 100 dni po wybuchu afery w Szpitalu Południowym sprawa Dawida Kacprzyka wraca za sprawą jego nowego zatrudnienia. Lekarz pracuje obecnie w Centrum Medycznym w Jaktorowie. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę, że Kacprzyk nie został dotąd zatrzymany ani przesłuchany przez prokuraturę.
Parlamentarzyści PiS udali się we wtorek do mazowieckiego oddziału NFZ, domagając się kontroli zatrudnienia byłego już działacza Koalicji Obywatelskiej w tej placówce. Poseł Paweł Hreniak zwrócił uwagę, że wobec Dawida Kacprzyka nic się nie dzieje. W jego ocenie stąd wynika postawa, jaką prezentuje lekarz milioner.
Jesteśmy po kontroli w NFZ ➡️ Żądamy natychmiastowego prześwietlenia placówki zatrudniającej złote dziecko KO❗
Poseł PiS @HreniakPawel ⤵️ pic.twitter.com/LNVrJTarGp
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) September 22, 2026
– Myślę, że ma do tego niestety prawo w państwie rządzonym przez Donalda Tuska, gdzie za sprawiedliwość podobno odpowiada pan Żurek. Bo faktycznie przez ponad 100 dni włos mu z głowy nie spadł. Stąd, jak się okazuje, głównym problemem nie jest jakieś rozliczenie tej afery, tylko faktycznie te Porsche, którym nie może się dzisiaj przemieszczać – zaznaczył polityk PiS.
Dawid Kacprzyk miał w ubiegłym roku zarobić w warszawskim szpitalu 1 milion 600 tysięcy złotych jako koordynator SOR-u. Po wybuchu afery 28-latek zwrócił część pieniędzy. Przy okazji na jaw wyszły także inne nieprawidłowości w placówce. Według doniesień w szpitalu miał funkcjonować specjalny pokój dla VIP-ów.
RIRM



