fot. PAP/EPA

Dania i Grenlandia podpisały z USA porozumienie na temat bezpieczeństwa Grenlandii

Premierzy Danii i Grenlandii, Mette Frederiksen i Jens-Frederik Nielsen, wraz z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, podpisali we wtorek porozumienie w kwestii bezpieczeństwa Grenlandii, autonomicznego duńskiego terytorium.

„To będzie fantastyczna relacja” – powiedział Trump o stosunkach z Danią i Grenlandią podczas ceremonii podpisania w gmachu ONZ w Nowym Jorku.

Premier Danii nazwała nową umowę „lepszą i rozbudowaną” w porównaniu z umową podpisaną w 1951 r. między Danią a USA, która reguluje obecność wojsk amerykańskich na Grenlandii. Nielsen nowe porozumienie nazwał korzystnym dla każdej ze stron.

Z umowy opublikowanej przez duński resort spraw zagranicznych wynika, że USA zainwestują w nowy obiekt wojskowy w Narsarsuaq na południu Grenlandii, gdzie do 1958 roku istniała amerykańska baza lotnicza. Obecnie osadę zamieszkują 123 osoby. Drugą lokalizacją będzie dawna osada górnicza Mestersvig w północno-wschodniej części wyspy, obecnie centrum logistyczne Dowództwa Arktycznego duńskich sił zbrojnych, skąd wyruszają patrole psich zaprzęgów.

Stany Zjednoczone mają również, co podkreślono w dokumencie, zmodernizować swoją jedyną istniejącą na Grenlandii kosmiczną bazę wojskową Pituffik (dawniej Thule) w północno-zachodniej części wyspy.

Jak ustalono, porozumienie pozostaje w mocy, nawet gdyby Grenlandia ogłosiła niepodległość – wówczas wyspa ma zobowiązać się do pozostania w strukturach NATO. Inne punkty obejmują zwiększenie zaangażowania Sojuszu Północnoatlantyckiego w Arktyce poprzez „obecność, ćwiczenia oraz wspólne gromadzenie danych wywiadowczych”.

Ponadto zgodzono się, że żadne państwo ani inwestorzy z kraju niebędącego członkiem NATO nie mogą ustanowić kontroli w szczególnie wrażliwych sektorach. Nie podano, o jaką działalność chodzi.

Porozumienie potwierdza również suwerenność i integralność terytorialną Danii, a także uznaje prawo Grenlandczyków do samostanowienia. Umowa nie ma daty wygaśnięcia.

We wtorkowej ceremonii wzięli udział również szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii, Lars Lokke Rasmussen i Mute B. Egede, oraz sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Wcześniej we wtorek Trump w przemówieniu na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ ujawnił, że Stany Zjednoczone zbudują na Grenlandii „dwie duże bazy wojskowe”. USA mają również decydować o inwestycjach zagranicznych, aby nie dopuścić do obecności wrogich państw.

Donald Trump, który jeszcze na początku roku mówił o konieczności zajęcia Grenlandii, nazwał Duńczyków i Grenlandczyków „wspaniałymi ludźmi”.

W 1951 r. Dania i USA podpisały umowę na temat obecności żołnierzy amerykańskich na Grenlandii, a w 2004 r. jej częścią stała się również Grenlandia. W okresie zimnej wojny USA posiadały na wyspie nawet 30 obiektów wojskowych, w tym radary, łącznie stacjonowało nawet 10 tys. wojskowych. Do dziś utrzymywana jest jedynie kosmiczna baza wojskowa Pituffik ze 150 żołnierzami.

Podpisanie porozumienia między Danią, Grenlandią a USA jest konsekwencją roszczeń Trumpa dotyczących należącej do Danii wyspy oraz gróźb jej zajęcia. Trump oskarżał rząd w Kopenhadze o rzekome zaniedbywanie bezpieczeństwa Grenlandii w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin.

W styczniu szef duńskiej dyplomacji Rasmussen oraz ówczesna minister spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt po spotkaniu z wiceprezydentem USA, J.D. Vance’em, i sekretarzem stanu Rubio w Waszyngtonie zdecydowali o powołaniu grupy roboczej. Jej celem było przygotowanie porozumienia na temat bezpieczeństwa Grenlandii.

PAP

drukuj