Afera goni aferę w rządzie Donalda Tuska
Donald Tusk poniósł w ostatnim czasie sporo porażek. Afera ze szpitalem południowym, afera powodziowa, raport profesor Mróz-Gorgoń – to tylko wybrane przykłady.
Afera goni aferę. W lipcu wybuchła afera w szpitalu południowym, w którym młody lekarz dzięki powiązaniom z politykami KO robił karierę i w ciągu roku zarobił ponad 1,5 miliona złotych. Niedługo potem wybuchła afera powodziowa. Działaczka KO Anna Konieczyńska, która jako wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przyznała swojemu mężowi, sąsiadom i lokalnej telewizji łącznie 4,5 mln złotych na usuwanie skutków powodzi. Problem w tym, że dom pani prezes nie został zalany, bo jest usytuowany na górce. Premier zapowiadał wyjaśnienie afery.
– Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian – mówił wówczas Donald Tusk, premier.
Okazało się, że takich przypadków jest znacznie więcej. Pojawiały się informacje o tym, że dotacje dla powodzian w wysokości 90 tysięcy złotych otrzymali właściciele jednego z najwyżej położonych schronisk. Po aferze powodziowej wybuchła afera wokół raportu prof. Barbary Mróz-Gorgoń. Z publicznych pieniędzy wydano 200 tys. zł na rojący się od błędów i przygotowany przez sztuczną inteligencję raport o tym, jak Polacy postrzegają siebie.
– Na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się work in progres (…). To jest dokument, który rzeczywiście nie powinien się znaleźć nigdy w przestrzeni publicznej – zaznaczyła prof. Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski w rozmowie z Polsat News.
Pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski podała się do dymisji. Taki obrót sprawy to bez wątpienia porażka dla Donalda Tuska, który w ostatnim czasie wychwalał ją pod niebiosa.
– Proszę się nie zarumienić, najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki – powiedział premier RP.
– Wszystko, co w tej chwili się dzieje, uderza w Donalda Tuska, bo on sam osobiście promował tę panią na to stanowisko. Jak się okazuje, ona jest tak samo kompetentna, jak większość ludzi w rządzie – opiera się na sztucznej inteligencji, wszystko jest tam plastikowe i sztuczne – wskazał Przemysław Drabek, poseł PiS.
Porażką Donalda Tuska jest także brak akceptacji współkoalicjantów dla kandydatury Macieja Berka na stanowisko sędziego TK. Szef rządu dba jednak, żeby o aferach i porażkach w mediach nie mówiło się za dużo. Stąd zapowiedzi o siłowym przejęciu TK czy też sprawa posła PiS Marcina Romanowskiego.
– To jest – można powiedzieć – ciągłe gonienie królicza. Tu nic nie zostało rozliczone. Romanowski jest takim dyżurnym tematem – ocenił dr Jakub Koper, socjolog.
Z szumnie zapowiadanych rozliczeń i mówienia o wielkich aferach niewiele zostało. Jeden z przykładów to Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
– Obecna ekipa przyjęła właśnie formułę zemsty na Prawie i Sprawiedliwości. I to było tym elementem. Rzeczywiście rozgrzewano opinię publiczną jakimiś informacjami o nieprawdopodobnych przekrętach w ramach NCBR-u. Wymieniano nazwiska czołowych polskich polityków. Teraz okazuje się, że te wątki z nimi związane są po prostu umorzone – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
Prokuratura Regionalna w Warszawie nie doszukała się w sprawie żadnych przestępstw.
TV Trwam News



