Rolnicy domagają się odwołania ministra S. Krajewskiego
Organizacje rolnicze domagają się odwołania ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego. Zarzucają mu brak dialogu i odpowiedniej reakcji na problemy wsi. Rolnicy zwracają przede wszystkim uwagę na wysokie koszty paliwa i nawozów. Oczekują też realnej pomocy w związku ze skutkami suszy i wiosennych przymrozków.
W środę w Warszawie odbyło się spotkanie ministra ze stroną społeczną. Było poświęcone m.in. ochronie produkcyjnych funkcji wsi i funkcjonowaniu funduszy promocji produktów rolno-spożywczych. Rolnicy na konferencji prasowej ocenili, że w rzeczywistości był to „wiec poparcia” dla ministra. Szef rolniczej „Solidarności”, Tomasz Obszański, powiedział, że rolnicy nie mogą liczyć na pomoc rządu.
– To, co dzisiaj się dzieje w polskim rolnictwie, to jest już obraz rozpaczy polskiej wsi, gdzie nie ma wsparcia ministerstwa, nie ma wsparcia rządu. Premier Tusk, który powinien dbać o polskiego rolnika, o polskiego przedsiębiorcę, tak naprawdę nic nie robi w tym temacie. Jesteśmy pozostawieni sami sobie i jako rolnicy musimy to wytrzymać, ale musimy też walczyć o siebie, bo niestety, ale ceny paliwa, ceny nawozów, a także ceny produktów rolnych, które są bardzo niskie, powodują, że dzisiaj gospodarstwa rolne, polskie gospodarstwa rolne będą się zamykały – podkreślił.
Rząd zapowiada dodatkowe dopłaty do paliwa rolniczego w wysokości 52 groszy za litr, dzięki czemu łączna pomoc sięgnie 2 zł na litrze. Rolnicy zaznaczają jednak, że to nie rozwiąże problemów, z którymi się obecnie mierzą.
RIRM




